Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Miasto nie weźmie więcej

(mb)
W przyszłym roku makowianie zapłacą miastu tyle samo, ile płacili w tym roku.

W ubiegły czwartek 11 grudnia obradowała Rada Miejska w Makowie. Najbardziej interesujące, z punktu widzenia mieszkańców, są podatki na rok 2004, które uchwalili radni. Mamy dobrą wiadomość dla mieszkańców: niemal wszystkie stawki podatków lokalnych pozostaną na tym samym poziomie. Tyle samo, co w tym roku, zapłacą właściciele działek i domów, przedsiębiorcy, posiadacze psów oraz właściciele autobusów i samochodów ciężarowych - za wyjątkiem tych najcięższych (podwyżkę wymusiły odgórnie ustalane minimalne stawki, które wzrosły i przewyższyły te obowiązujące w Makowie).
Z propozycją zwiększenia podatku od budynków, w których skupuje się zboże, wystąpił w imieniu komisji budżetowej jej przewodniczący Andrzej Bonk. Tłumaczył, że jest to niesprawiedliwe, iż prowadzący inną działalność gospodarczą płacić będzie 13 zł 80 gr za każdy metr kw. budynku, a właściciele punktów skupu zbóż tylko 5 zł, choć ministerstwo dla obu tych rodzajów działalności ustaliło tę samą górną granicę stawki (17 zł 42 gr). Komisja zaproponowała, aby nowa stawka wynosiła 8 zł.
Okazało się, że w Makowie jest tylko jeden obiekt skupujący zboże. Należy do Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu "Samopomoc Chłopska". Jej prezes, Roman Grabowski, spytał, co takiego się stało, że przed rokiem ta sama komisja budżetowa nie podniosła tej stawki podatku, a w tym roku podnosi mimo, że inne stawki nie rosną? Tłumaczył też, że punkt skupu zboża z magazynem przyjmuje zboże tylko raz w roku, natomiast w innych magazynach rotacja towarów, a więc i zysk, jest znacznie większy. Po przerwie komisja wycofała się z propozycji podwyżki. Gdyby weszła w życie, miasto zyskałoby na niej ok. 13 tys. zł.
Radni na czwartkowej sesji uchwalili także plan zagospodarowania przestrzennego dla większej części miasta. Dla pozostałych dwóch sektorów plan będzie uchwalony w przyszłym roku.
Po roku od wyborów większość makowskich radnych doszła do wniosku, że dieta za udział w sesjach i posiedzeniach komisji należy im się niezależnie od tego czy brali w nich udział, czy nie. Dotychczas za każdą nieobecność potrącało im się po 20 proc. miesięcznej diety. 11 grudnia radni zmienili uchwałę sprzed roku, skreślając kłopotliwy paragraf i żadnych potrąceń już nie będzie. Za takim rozwiązaniem głosowało 9 radnych, 5 było przeciwnych, a 1 się wstrzymał.
Za tydzień napiszemy o tym, że w Makowie można będzie jeszcze taniej wykupić mieszkanie komunalne.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki