Małkinia Górna. Kolej nie planuje budowy wiaduktu

Mieczysław Bubrzycki
Mikołaj Chromiński
Drogowcy zwlekają z przywróceniem poprzedniej, znacznie bezpieczniejszej organizacji ruchu, na głównym skrzyżowaniu w Małkini Górnej

Chodzi o skrzyżowanie dróg wojewódzkich nr 627 i 694, którego elementem jest strzeżony przejazd kolejowy przez ruchliwą linię kolejową Warszawa – Białystok.
Przed wybudowaniem mostu na Bugu i pięknego odcinka drogi prowadzącej na most, pierwszeństwo przejazdu na tym skrzyżowaniu miała droga z Ostrowi Mazowieckiej przez Małkinię do Nura i nie było wtedy żadnego problemu, bo tak właśnie jeździ najwięcej pojazdów.

Po oddaniu mostu drogowcy wymyślili, że teraz droga z mostu będzie mieć pierwszeństwo, a droga przez przejazd będzie podporządkowana. Tuż za przejazdem kolejowym ustawiono więc znak informujący o drodze z pierwszeństwem. Od torów do drogi z pierwszeństwem jest dosłownie kilkadziesiąt metrów. Przejeżdżający przez tory od strony Ostrowi muszą nieraz stać na torach, bo tworzy się korek i samochody czekają przed znakiem oznaczającym drogę z pierwszeństwem przejazdu. To bardzo niebezpieczne, bo w tym czasie może nadjechać pociąg i trzeba będzie zamknąć rogatki.

Okazało się, że projekt przywrócenia starej organizacji jest już gotowy, ale zostanie wprowadzony dopiero po zmodernizowaniu ulicy Nurskiej, która jest fragmentem drogi wojewódzkiej. Inwestycja odwleka się, bo nie udało się rozstrzygnąć przetargu. Może wykonawcę uda się wyłonić w następnym?

Z nieoficjalnych informacji otrzymanych z Urzędu Marszałkowskiego wynikało, że kolej planuje wybudowanie na tym skrzyżowaniu wiaduktu. Miałoby się to stać w ramach trwającej właśnie modernizacji linii kolejowej Rail Baltica. Od ubiegłego roku trwają prace na odcinku z Sadownego do Czyżewa. Prace obejmują więc także Małkinię i okolice, od kilku miesięcy stacja kolejowa jest placem budowy.

Jak nas poinformował Karol Jakubowski z Zespołu Prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. „w ramach realizowanej obecnie umowy (…) nie jest przewidziana budowa wiaduktu, który zastąpiłby obecny przejazd kolejowo-drogowy. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. sprawdzają, czy byłoby możliwe wybudowanie wiaduktu”.

Dla mieszkańców Małkini i kierowców istotne jest pierwsze zdanie, drugie jest mało konkretne i niewiele z niego wynika.

To informacja przykra, zwłaszcza że w ramach tej samej inwestycji, w niedalekim Łochowie, zostanie pobudowany wiadukt nad przejazdem kolejowym.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
po - mojemu

Po to aby przewiesić znaki (powrócić do poprzedniego stanu)

musi być aż projekt?

A co ma w tym wspólnego, przebudowa lub nie ulicy Nurskiej?

Wprawdzie teraz przy obywającym się jednotorowym ruchu pociągów

zagrożenie się zmniejszyło ale nie znaczy, że minęło.

Widocznie czekają aż dojdzie do tragedii a wtedy

zrobią to w 15 minut.

Wiadukt - on kiedyś powstanie - tylko kiedy?

Łochów wiadukt (tunel) nadal jest fazie spornej co lepsze?

Tylko, jeżeli kilkaset metrów w stronę Barchowa, będzie przebiegać obwodnica

to obecna droga przez przejazd, stanie się lokalną.

To wszystko jest porąbane...

 

Dodaj ogłoszenie