Maków. Okradli sklep, jeden z nich uderzył policjanta

red
sxc.hu
We wtorek 18 października około godz. 20.00 policjanci makowskiego wydziału prewencji patrolujący ul. Pułaskiego w Makowie Mazowieckim zauważyli, jak ze sklepu wychodzą dwaj mężczyźni, trzymając w dłoniach duże butelki. Na widok radiowozu mężczyźni zaczęli uciekać w kierunku ul. Mickiewicza.

Pościg nie trwał długo. W trakcie zatrzymania podejrzanych jeden z nich uderzył policjanta i wyzywał go. Mężczyźni byli dobrze znani policjantom: jeden z nich to 27-letni mieszkaniec gm. Płoniawy, drugi to 28-letni mieszkaniec Makowa Mazowieckiego.

Butelki, które mieli ze sobą, ukradli ze sklepu. Obydwaj byli nietrzeźwi. 28-latek został zwolniony, a jego kolega trafił do aresztu, aby być do dyspozycji prokuratora.

Odpowie on za kradzież sklepową oraz znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej policjanta, za co grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 3.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Manhattan Manhattan tam też żyją normalni ludzie tak jak ja i moja rodzina. nie wolno wszystkich wrzucać do jednego worka.nie każdego stać na mieszkanie w nowszych blokach,ludzie!najważniejsze jest dobrze się prowadzić.A co powiecie na temat bogatych rozbojnikow mieszkających w lepszych warunkach W Makowie?nie ma zlodzieji?a przekręty to nie złodziejstwo?bijatyki w barach już ich nie dotyczą?

g
gosc

mysle ze na sluzbie byli nowiczjusze ktorzy nie do koncza znaja smykow makowskich. Ci zlodzieje maja duzo szczescia ze nie wpadli w lapy starym wygom a w patrolu jest tylko dwoch ktorzy znaja wszystkich gnojow makowskich. Ten ktory uderzyl policjanta cieniutko by spiewal gdyby wpadl w lapy z ktoregos z nich.

m
makowiak

Tak jest tych makowskich łobuzów z manchatanu,kiedyś była jeszcze grabówka ale teraz wszystkich poprzenosili na najlepszą dzielnicę makowską ,manhatan city.teraz okradają notorycznie hipermarkety makowskie, wchodzą i biorą co chcą,a póżniej to sprzedają  za pare złotych żeby mieć na działkę proszku,bo tym żyją,widocznie to dobry sposób na życie.ich tatusiowie wujkowie też kradli,więc mają to w genach,swoją drogą nie ma na nich kary,bo uzbiera im się kilka takich kradzieży to dostają wyrok kilkunastu dni najwyżej miesiąc, to policja musi ich zawieść do zakładu karnego w Przytułach,i jak wychodzą z kicia to jeszcze na drogę dostają 50złotych,i taką to mają karę,jeszcze teraz po głowie biją stróży prawa,a ich mentorem i guru jest makowski dyżurny fotoreporter "sorek",szkoda że nie nagrał swoją komórą,tej interwencji a może jeszcze sorek napisze skargę na któregoś policjanta,że wzbudził agresję albo :za co ten mandat.Oj co to się teraz dzieje,a manhatan teraz tak pięknieje, ciekawe jak długo będzie tak ładnie wymalowany.

M
Marian

W Makowie zawsze nie brakowało tego tatałajstwa. 3 lata to minimum powinien dostać  kiedyś widziałem jak pobili we trzech nic nie winnego chłopaka.

Dodaj ogłoszenie