Maków Maz. Wandale demolują ścieżkę edukacyjną „Grzanka”

Renata Jasińska
Nadleśnictwo Pułtusk
- Tylko w tym roku zostało zniszczonych kilka tablic edukacyjnych, spalono stoły przy wiacie turystycznej oraz uszkodzono ławki - mówi Anna Ptak z Nadleśnictwa Pułtusk.

Ścieżka niewątpliwie służy mieszkańcom, zarówno tym starszym, jak i najmłodszym.

- W wakacje wraz z nadleśnictwem zorganizowaliśmy dla dzieci grę terenową. Dzieci miały naprawdę mnóstwo frajdy. Dopasowywały nasiona do drzew, tropy do leśnych zwierząt i określały wiek rozkładania się różnych śmieci - opowiada Katarzyna Wojnarowska z Miejskiego Domu Kultury w Makowie Maz. - Na ścieżce są ciekawe tablice edukacyjne, z których można dowiedzieć się więcej o tej okolicy, niestety są one poniszczone. Już nie wspominając o tym, że zanim zaczęliśmy w ogóle spacer po lesie, leśniczy musiał naprawić ławkę.

Okazuje się bowiem, że ścieżka wyjątkowo przypadła do gustu również wandalom. Ci, choć przychodzą tam również spędzić czas w swoim gronie, po każdym takim spotkaniu zostawiają ją w fatalnym stanie.

- Tylko w tym roku zostało zniszczonych kilka tablic edukacyjnych, spalono stoły przy wiacie turystycznej oraz uszkodzono ławki - mówi Anna Ptak, specjalista ds. edukacji i ochrony przyrody z Nadleśnictwa Pułtusk.

Do tego należy dodać śmieci.

- Tuż przed wakacjami postanowiliśmy zorganizować spotkanie integracyjne makowskich organizacji pozarządowych. Jako miejsce spotkania wybraliśmy właśnie Grzankę, gdyż słyszeliśmy, że można tam przyjemnie spędzić czas - mówią organizatorzy spotkania z Centrum Animacji i Wsparcia w Przasnyszu. - Na miejscu zastaliśmy porozrzucane wszędzie śmieci. Było tam dosłownie wszystko. Żadna przyjemność tam siedzieć.

Organizatorzy posprzątali miejsce przed spotkaniem. Zebrali dwa wielkie worki śmieci. Kolejne spotkanie urządzili już jednak w innym miejscu.

Na ścieżce „Grzanka” planowane są kolejne inicjatywy.

- My jako MDK wraz z Nadleśnictwem Pułtusk planujemy wkrótce cykl spotkań przyrodniczych na ścieżce. Panie z przedszkoli też są chętne na takie wyjścia z dziećmi. Poza tym wraz z Urzędem Miasta w Makowie Maz.organizujemy konkurs dla gimnazjalistów i młodzieży ze szkół średnich „Szlakiem ścieżki edukacyjnej”- mówi Katarzyna Wojnarowska.

Wszystko po to, by promować zachowania proekologiczne od najmłodszych lat.

- Chociaż trzeba przyznać, że dzieci okazują większą świadomość ekologiczną i większy szacunek do przyrody niż my, dorośli. Ale to od nas często zależy, czy z czasem swoim złym przykładem tego szacunku do przyrody w dzieciach nie zniszczymy - dodaje nasza rozmówczyni.

Ścieżka przyrodniczo-edukacyjna „Grzanka” została oficjalnie otwarta 7 listopada 2014 r. przez Romana Jankowskiego, nadleśniczego Nadleśnictwa Pułtusk i burmistrza Makowa, Janusza Jankowskiego. „Grzanka”, zlokalizowana jest w kompleksie leśnym przyległym do granic Makowa. Ścieżka pozwala na zapoznanie się z ciekawymi zbiorowiskami leśnymi oraz fauną i florą ziemi makowskiej, przypomina też jej historię z okresu II wojny światowej. Trasa składa się z dwóch części : krótszej, integracyjnej o długości 1,4 km o utwardzonej nawierzchni, umożliwiającej spacery osobom niepełnosprawnym oraz dłuższej o długości 4,3 km. Na krótszej części ścieżki rozmieszczono siedem, na dłuższej zaś piętnaście przystanków dydaktycznych, wyposażonych w tablice edukacyjne oraz dwa przystanki historyczne. Należy do nich miejsce upamiętniające 11 Polaków rozstrzelanych przez hitlerowców i bunkier typu „Tobruk”, stanowiący element niemieckiej linii obrony z okresu II wojny światowej.

Pozostałe wyposażenie ścieżki stanowią ławostoły, ławki, wiata ogniskowa, platforma widokowa oraz kosze na śmieci.

Inwestycja ta kosztowała nadleśnictwo około 100 tys. zł.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sorek
W dniu 15.09.2016 o 09:02, zosia napisał:

W dzisiejszych czasach decydując się na tego typu inwestycje trzeba zadbać o monitoring. Po prostu nie ma innego wyjścia. Taki monitoring jest łatwo zainstalować i powinien on być podłączony z komisariatem policji. Tak jest w wielu miastach. W Makowie władze liczą na cud. Cudów nie ma i nie będzie. Potrzebna jest radykalna walka z wandalami. I druga sprawa. To nie sztuka coś zrobić. trzeba też potrafić zadbać o to, co jest. Proszę przejść się ścieżką edukacyjną w stronę cmentarza żołnierzy radzieckich. Prawie jak w dżungli. To jest dobry przykład edukacyjny dla dzieci?

nie tylko monitoring,choć to dobra rzecz.ale żeby to się udało to przede wszystkim żeby ktoś mógł przyjechać to są ludzie,a kto wam tu przyjedzie w nocy jak tu jest dwóch policjantów na noc,więc oni sami siebie pilnują,a wy chcecie żeby pilnowali ławek,stołów i innych rzeczy.ale wysttarczy przejść sie do komendy i tam to jest pracuśów.dwoma ludzmy nie obstawicie wszystkiego aby upilnowali wszystkiego.komendanci się zmieniają a tu wciąż stara melodia

G
Gość
W dniu 15.09.2016 o 09:02, zosia napisał:

W dzisiejszych czasach decydując się na tego typu inwestycje trzeba zadbać o monitoring. Po prostu nie ma innego wyjścia. Taki monitoring jest łatwo zainstalować i powinien on być podłączony z komisariatem policji. Tak jest w wielu miastach. W Makowie władze liczą na cud. Cudów nie ma i nie będzie. Potrzebna jest radykalna walka z wandalami. I druga sprawa. To nie sztuka coś zrobić. trzeba też potrafić zadbać o to, co jest. Proszę przejść się ścieżką edukacyjną w stronę cmentarza żołnierzy radzieckich. Prawie jak w dżungli. To jest dobry przykład edukacyjny dla dzieci?

Ale trawa wysokości palmy to chyba nie wandale?Popieram i zgadzam się z wpisem Zosi. 

z
zosia

W dzisiejszych czasach decydując się na tego typu inwestycje trzeba zadbać o monitoring. Po prostu nie ma innego wyjścia. Taki monitoring jest łatwo zainstalować i powinien on być podłączony z komisariatem policji. Tak jest w wielu miastach. W Makowie władze liczą na cud. Cudów nie ma i nie będzie. Potrzebna jest radykalna walka z wandalami. I druga sprawa. To nie sztuka coś zrobić. trzeba też potrafić zadbać o to, co jest. Proszę przejść się ścieżką edukacyjną w stronę cmentarza żołnierzy radzieckich. Prawie jak w dżungli. To jest dobry przykład edukacyjny dla dzieci?

Dodaj ogłoszenie