Mają haka na raka, czyli nowe metody leczenia nowotworów piersi w ostrołęckim szpitalu. Obejrzyj film i zdjęcia

iwa
Operację wykonuje specjalista chirurg onkolog, Jarosław Wawryszuk ( z prawej) w asyście Michała Olszewskiego, lekarza specjalizującego się w chirurgii
Operację wykonuje specjalista chirurg onkolog, Jarosław Wawryszuk ( z prawej) w asyście Michała Olszewskiego, lekarza specjalizującego się w chirurgii I. Wysocka
Lekarze wykonują zabieg przy użyciu tzw. gamma kamery.

Niesprawna ręka z obrzękami - z taką dolegliwością mogą się zmagać amazonki, po amputacji piersi i węzłów chłonnych.
Tymczasem metody leczenia raka piersi, choć chirurgiczne, mogą być mniej radykalne. Wiele pacjentek, chorych na raka piersi, ma szansę zachować węzły chłonne pod pachą. Wszystko dzięki zastosowaniu tzw. metody węzła wartowniczego. Stosują ją od niedawna lekarze w ostrołęckim szpitalu.

By nie być kaleką
- Całkowite usunięcie węzłów chłonnych powodowało obrzęki limfatyczne i często trwałe kalectwo - mówi Włodzimierz Kucharski, zastępca dyrektora ds. medycznych szpitala w Ostrołęce i zarazem specjalista onkolog. - Nam zależy na tym, żeby kobieta po operacji wróciła do
normalnego funkcjonowania.

Technika ta polega na usunięciu pojedynczego węzła chłonnego - węzła wartowniczego. Jest on pierwszym węzłem w pasze, zbierającym chłonkę z piersi. Jeśli choroba rozsieje się, komórki nowotworowe z guza piersi znajdą się właśnie w nim.
Wycięty węzeł bada się. Jeśli okaże się, że nie ma w nim komórek rakowych, nie trzeba usuwać węzłów chłonnych.

Znalezienie węzła wartowniczego nie jest jednak sprawą prostą. By go znaleźć lekarze stosują specjalne metody. Pierwszą z nich jest wszczepienie niebieskiego barwnika w okolice guza. Barwnik wędruje z limfą pod pachę, zabarwiając węzeł na niebiesko. Drugą jest wstrzyknięcie dzień przed operacją izotopu promieniotwórczego, który gromadzi się w węźle. To wykonywane jest w Warszawie. Promieniowanie wykrywane jest podczas zabiegu detektorem promieniowania, tzw. gamma kamerą.

Bezprzewodowy detektor na razie nie jest własnością szpitala. Dyrekcja zastanawia się nad jego kupnem.

Więcej w papierowym wydaniu TO

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie