Liga Mistrzów. Koszmar Barcelony! Wysoka porażka z Juventusem. Koniec marzeń o finale?

Kaja Krasnodębska
Juventus - FC Barcelona 3:0 AFP/East News
Liga Mistrzów. FC Barcelona znów w katastrofalnym położeniu przed rewanżem! W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym przegrała z Juventusem aż 0:3 (0:2). Dwie bramki zdobył najpierw Paulo Dybala, zaś jedną dołożył po przerwie Giorgio Chiellini. Tylko remontada na miarę tej z dwumeczu z PSG da „Dumie Katalonii” awans do półfinału, Wobec tak złej gry jak dzisiaj nie wydaje się być ona jednak zbyt realna. Mecz sędziował Szymon Marciniak. O ile przed zmianą stron podejmował głównie słuszne decyzje, o tyle w drugiej połowie parę razy się pogubił.

Przed pierwszym gwizdkiem ciężko było wytypować faworyta. Włosi, którzy w tej edycji nie przegrali dotąd ani razu, świetnie radzą na własnym podwórku i pewnie zmierzają po tytuł mistrza Włoch, natomiast Hiszpanie pomimo różnych turbulencji (pierwszy mecz z PSG) już nieraz udowodnili że potrafią grać w piłkę i odwracać wyniki. Rozjemcą dzisiejszego starcia był znany z ekstraklasowych boisk Szymon Marciniak. Arbiter, który jeszcze dziesięć dni temu gwizdał w spotkaniu Arki Gdynia z Górnikiem Łęczna, teraz miał pilnować Juventusu i Barcelony.

Gospodarze nie wystraszyli się hiszpańskiej drużyny i od pierwszej minuty ruszyli na nią bardzo ofensywnie. Na dobrą sprawę prowadzenie mogli objąć już wkrótce po premierowym gwizdku; to Gonzalo Higuain najlepiej odnalazł się w polu karnym. Marc Andre ter Stegen stał jednak wtedy na posterunku.

Niemiecki golkiper błąd popełnił już chwilę później. Pomyłka o tyle bolesna, że przyniosła bramkę Paulo Dybali. Za sprawą Juana Cuadrado Argentyńczyk doszedł w polu karnym do piłki. Obrócił się z nią i wpakował do siatki.

Barcelona odpowiedziała równie odważnymi atakami. W bramce Włochów stał jednak Gianluigi Buffon, który konsekwentnie popisywał się skutecznymi interwencjami. Obronną ręką wychodził z kolejnych sytuacji – nawet jeden na jeden z Andreasem Iniestą. Pewność z tyłu pozwoliła Juventusowi na kolejne próby. Jedna z nich zakończyła się drugim golem Paulo Dybali. Tym razem napastnik otrzymał podanie z lewego skrzydła i posłał płaską piłkę przy słupku. Futbolówka prześlizgnęła się jeszcze po rękawicy ter Stegena, lecz ku radości kibiców gospodarzy spoczęła w siatce.

Przed przerwą więcej bramek już nie padło, jednak nie można było się nudzić. To był prawdziwy mecz walki, lecz w tym pozytywnym znaczeniu. Zawodnikom obu zespołów bardzo zależało, żeby wypaść jak najlepiej. Nikt nie odstawiał nogi, ani głowy toteż sporo pracy miał polski arbiter. Momentami, wraz z kolejnymi nieudanymi akcji gości, piłkarzom gotowało się w głowach. Szymon Marciniak zmuszony był więc użyć żółtego kartonika.

Warto wspomnieć o niezwykle ciekawej końcówce pierwszej części gry. Sporo działo się zarówno w jednym jak i drugim polu karnym. Najpierw sporo szczęścia mieli gospodarze, których uratowało jedynie zagapienie się rywali, a chwilę później po tym jak ter Stegen wybił przed siebie strzał Higuaina, niecelnie uderzał Dybala.

Druga połowa zaczęła się równie mocno, jak skończyła ta pierwsza. Bardzo mocno weszli w nią goście. W pierwszej akcji Neymar świetnie podał do niepilnowanego Lionela Messiego. Argentyńczyk pomylił się nieznacznie. Tym samym zepsuł najlepszą sytuację Barcelony w tej części spotkania. A jak wiadomo zmarnowane sytuacje się mszczą. Tak było i tym razem. Chwilę później w Turynie było już bowiem 3:0. Po dośrodkowaniu Miralema Pjanicia z rzutu rożnego Giorgio Chiellini najlepiej odnalazł się w polu karnym i celnie główkował od słupka prosto do bramki Barcelony.

Obrońca wyrósł na jednego z bohaterów tego spotkania. Nie tylko zdobył gola, ale przede wszystkim wykonał ogromną pracę w defensywie. Skutecznie hamował poczynania Lionela Messiego czy Neymara. W nielicznych sytuacjach, w których nie zdołał ich zatrzymać mógł liczyć na Gianluigi Buffona. Doświadczony golkiper wygrywał już wszystkie pojedynki. Nawet te najtrudniejsze. Również z aktywnym w drugiej połowie Luisem Suarezem czy Samuelem Umtiti.

Mimo sporych emocji oraz walki hiszpańskiego zespołu do samego końca. Juventusowi udało się zwyciężyć na własnym stadionie 3-0. To dobra zaliczka przed rewanżem w Barcelonie. Włosi wciąż nie mogą czuć się jednak pewni awansu – już w poprzedniej rundzie podopieczni Luisa Enrique pokazali, że dopóki piłka w grze, wszystko może się zdarzyć.

Piłkarz meczu: Paulo Dybala
Atrakcyjność meczu: 8/10

Statystyki meczu Juventus - Barcelona UEFA

LIGA MISTRZÓW w GOL24

Więcej o LIDZE MISTRZÓW - newsy, wyniki, terminarze, tabele

Pod Ostrzałem GOL24

WIĘCEJ odcinków Pod Ostrzałem GOL24

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Liga Mistrzów. Koszmar Barcelony! Wysoka porażka z Juventusem. Koniec marzeń o finale? - Gol24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fan

Znowu Marciniak znowu porażka, zbieg okoliczności ? W następnym meczu z Marciniakiem w ciemno wezmą walkower

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3