Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Ktoś im musi dać popalić

(jp)
W blokach na Centrum czuć wieczorami spalenizną z jednorodzinnych kominów
W blokach na Centrum czuć wieczorami spalenizną z jednorodzinnych kominów Fot. B. Foss
Do samorządów ostrołęckich osiedli i do ratusza coraz częściej trafiają skargi na właścicieli domów jednorodzinnych, którzy w swoich węglowych piecach grzewczych spalają, co popadnie: plastikowe butelki, stare buty, kawałki opon i inne odpady. Trujące substancje, które wydzielają się w czasie spalania tworzyw sztucznych, wylatują przez kominy i zanieczyszczają okolicę.

W blokach na Centrum czuć wieczorami spalenizną z jednorodzinnych kominów
(fot. Fot. B. Foss)

Nie trzeba być wielkim znawcą tematu. Wystarczy przejść w bezwietrzny jesienny lub zimowy wieczór przez dowolne osiedle domów jednorodzinnych w Ostrołęce. Niekiedy nad całymi hektarami powierzchni miasta unosi się regularny smog.
Interpelację w tej sprawie zgłosił podczas sesji Rady Miejskiej 29 grudnia radny Towarzystwa Przyjaciół Ostrołęki Wiesław Szczubełek (przewodniczący komisji zdrowia i ochrony środowiska RM).
- Zdaję sobie sprawę, że definitywnie i całkowicie nie rozwiążemy tego problemu, ale jakieś działania trzeba przedsięwziąć. Co pan zamierza zrobić, żeby ograniczyć to szkodliwe zjawisko? - pytał Szczubełek prezydenta Ostrołęki.
Prezydent Ryszard Załuska potwierdził, że jego jako mieszkańca ten problem również dotyczy.
- Sam na swojej ulicy mam problemy ze zdrowym oddychaniem, bo mieszkańcy dość często, by nie powiedzieć nagminnie, palą odpadki - powiedział Załuska i przyznał, że jedyne, co miasto może zrobić, to apelować do rozsądku palaczy śmieci. Apele prezydenta o niepalenie w piecach gumą i plastikiem mają niebawem trafić do mieszkańców. Również dzieci w miejskich szkołach mają się dowiedzieć od swych nauczycieli, że palenie śmieci w domowym piecu jest niezdrowe. Jeżeli się dowiedzą, to według Ryszarda Załuski, będą wywierać presję na swoich rodziców, by śmieci wynosili raczej do śmietnika.
Są jednak tacy, którzy powątpiewają w skuteczność akcji edukacyjnej.
- To wszystko już było. Działania edukacyjne nie przyniosą skutku w krótkim czasie - twierdzi przewodniczący samorządu osiedla Łęczysk Wojciech Domański. - Tu problem ten trzeba zamknąć jak najszybciej.
- Nie ma złotego środka - broni się Ryszard Załuska. - Jak ktoś pali śmieci w piecu i nie chce wpuścić do domu straży miejskiej ani policji, to mam biec po nakaz prokuratora? Uważam, że działania edukacyjne i sąsiedzka presja są skuteczniejsze.
Prezydent wyznał radnym, że zanim został wybrany do ratusza, wywierał taką presję na sąsiadów.
- Mówiłem: "weź przestań palić tymi śmieciami w piecu, bo oddychać nie można" - zrelacjonował swą postawę.
Zgłaszający problem nie byli usatysfakcjonowani argumentami prezydenta. Zapowiedzieli, że podejmą inne działania wymierzone w śmieciarzy-palaczy.
- Działania edukacyjne owszem, może przyniosą efekt. Ale w następnym pokoleniu - powiedział nam radny Wiesław Szczubełek. - Uważam natomiast, że przykładne ukaranie kogoś i nagłośnienie tego faktu podziała odstraszająco na innych. Mam nadzieję, że we współpracy z inspekcją ochrony środowiska doprowadzimy wkrótce do tego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki