Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Kto wygrażał Pawelczykowi?

jp
Ktoś groził komisarzowi Januszowi Pawelczykowi z ostrołęckiej policji, że jeśli dalej będzie tak gorliwie wypełniał swoje obowiązki, to pożałuje. Sprawcę gróźb ma wykryć prokuratura. Janusz Pawelczyk jest naczelnikiem pionu do zwalczania przestępczości gospodarczej w Komendzie Miejskiej Policji w Ostrołęce.

To on kieruje pracą policjantów rozpracowujących największe ostrołęckie afery. Uważany jest za jednego z najlepszych detektywów w Ostrołęce. Ma wyższe wykształcenie prawnicze i skończoną aplikację prokuratorską. Mówią o nim, że siedzi w policji z zamiłowania. Pracuje w zawalonym papierami, ciasnym pokoiku na końcu korytarza w jednym z budynków komendy. Gdy chce porozmawiać z kimś na osobności, musi prosić współpracownika o wyjście z pokoju. O sobie jednak mówi bardzo niechętnie. Na zadawane przez dziennikarza pytania odpowiada przeważnie bardzo niekonkretnie, a w każdym razie tak, żeby za dużo nie powiedzieć. Nie chciał również mówić, kto i czym mu groził. Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce wszczęła postępowanie w sprawie gróźb pod adresem policjanta. Zmuszanie groźbą lub przemocą funkcjonariusza państwowego do wykonania albo zaniechania czynności jest przestępstwem i grozi za to do trzech lat więzienia. - Postępowanie zostało wszczęte, ale wysłaliśmy wniosek do Prokuratury Apelacyjnej o przeniesienie sprawy poza okręg ostrołęcki - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Tomasz Mierzejewski. - Pan naczelnik na co dzień współpracuje z jednostkami prokuratury w Ostrołęce. Robił również u nas aplikację prokuratorską. Przeniesienie sprawy byłoby właściwe dla zachowania bezstronności prowadzonego postępowania. Prokurator apelacyjny w Warszawie nie zgodził się jednak na przeniesienie śledztwa i prowadzić będzie je nadal Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce. - Nie widzimy podstaw do wyłączenia ostrołęckich jednostek z tego postępowania - powiedział nam rzecznik Prokuratury Apelacyjnej Zbigniew Jaskólski. Dotychczasowe postępowanie toczy się w sprawie. Nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów. Ze względu na dobro postępowania nie udzielono nam informacji, czy poszkodowany wskazał konkretne osoby, które mu groziły. Nieoficjalnie wiadomo, że od około dwóch lat odbierał telefony i anonimy z wyzwiskami i groźbami. Odbierając jeden z telefonów miał usłyszeć: "Ty skur… Zobaczysz, że cię załatwimy". Po Ostrołęce rozpowszechniane były anomimy pomawiające Pawelczyka o łamanie regulaminu służbowego. Krążyła również po mieście plotka o tym, że w czasie jednego ze spotkań towarzyskich, ktoś miał powiedzieć, że "z Pawelczykiem należałoby zrobić to co z Papałą".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki