Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Kross zainwestował w Przasnyszu, Przasnysz zainwestował w Kross

(as, mch)
Ekspozycja Krossu na targach w Las Vegas
Ekspozycja Krossu na targach w Las Vegas Fot. Archiwum
Firma Kross rośnie z dnia na dzień - budują się nowe hale, wzrasta produkcja rowerów i, co najważniejsze, wzrasta liczba pracowników. Ale nim zapadła decyzja o rozbudowie zakładu, właściciele firmy Kross i władze Przasnysza długo pertraktowały.

Ekspozycja Krossu na targach w Las Vegas
(fot. Fot. Archiwum)

Przypomnijmy, negocjacje zakończyły się kompromisem - w zamian za zwolnienie Krossu na pięć lat z podatków od środków transportu i od nieruchomości, przebudowę linii energetycznej, modernizację ulicy Rowerowej i pięciohektarową działkę, firma postanowiła zainwestować w Przasnyszu 10 mln zł i zobowiązała się zatrudnić 150 nowych pracowników, w tym co najmniej 84 mieszkańców Przasnysza.
Umowa między władzami miasta a Krossem wciąż wzbudza kontrowersje.
- Czy miasto ma zamiar dawać wszystkim przedsiębiorcom takie prezenty, jakie dostała firma Kross? - pytanie to często pada na naszej bezpłatnej infolinii.
Leszek Soja, wiceburmistrz Przasnysza tłumaczy, że trwają prace nad projektem regulaminu, w którym zostaną jasno określone możliwości uzyskania odpisu od podatków przy tworzeniu nowych miejsc pracy. Ulgi w podatkach będą proporcjonalne do ilości utworzonych miejsc pracy.
- Pracujemy nad systemem, który będzie dla wszystkich czytelny. Chcemy, aby wszyscy przedsiębiorcy mieli możliwość takiego samego dostępu do ulg w podatkach miejskich, jak firma Kross - wyjaśnia wiceburmistrz. Regulamin prawdopodobnie zacznie funkcjonować dopiero w pierwszym kwartale przyszłego roku, bo obecnie radni i władze miasta zajęte są przygotowaniem przyszłorocznego budżetu. - Czas na przygotowanie budżetu bardzo się skrócił ze względu na opóźnienia w podawaniu wskaźników (subwencje i dotacje - przyp. as) przez Ministerstwo Finansów. Powinniśmy je już znać, by do 15 grudnia złożyć projekt budżetu na ręce przewodniczącego rady. Tymczasem wskaźniki nadal są nieznane - powiedział nam wiceburmistrz 1 grudnia.

Co Kross buduje

Gdy byliśmy w Krossie 28 listopada zapewniono nas, że do świąt Bożego Narodzenia wszystkie nowe budynki będą już zadaszone. Samo powiększenie powierzchni produkcyjnej zakładu, która łącznie wyniesie hektar, będzie kosztowało Kross sześć milionów złotych. Powstanie spawalnia, nowa linia lakiernicza, zostanie rozbudowana montownia i urośnie o piętro zaplecze socjalne.
Zakup wyposażenia - maszyn i urządzeń - do nowych zakładów będzie kosztować cztery miliony złotych.
- Należy też przeznaczyć trochę pieniędzy na inwestowanie w ludzi, zwłaszcza na szkolenia w kierunku nowoczesnego zarządzania - zaznacza Michał Rogatko, dyrektor marketingu firmy Kross i wyjaśnia, że w 2004 roku z taśm produkcyjnych Krossu będzie schodzić 3,5 tys. rowerów dziennie.
Z założeń Krossu wynika, że przyszłoroczna sprzedaż wyniesie 800 tysięcy sztuk, a w 2005 roku wzrośnie do jednego miliona rowerów. Połowa produkcji zostanie przeznaczona na eksport. Właściciele Krossu zakładają, że do 2005 roku stanie się on największym się producentów rowerów w Europie.

Kross w Europie i w Ameryce

Realizacja planów tak znacznego powiększenia produkcji wymaga zdobywania nowych rynków zbytu. Dlatego też jednym z ważniejszych punktów tegorocznego programu promocji proeksprotowej firmy Kross była obecność na targach rowerowych w Kolonii i Las Vegas. Targi IFMA w Kolonii to największe w Europie targi rowerowe, gromadzące producentów rowerów oraz producentów podzespołów głównie z Europy oraz Azji.
- Kross zaprezentował tam swoją ofertę eksportową przygotowaną głównie pod kątem wymagań rynku niemieckiego. Mieliśmy wiele interesujących spotkań z aktualnymi i potencjalnymi partnerami handlowymi głównie z Niemiec, Skandynawii, Wielkiej Brytanii oraz podjęliśmy decyzję o otwarciu centrum dystrybucyjnego produktów Kross w Niemczech - wyjawia Michał Rogatko, który uważa, że niemieckie centrum dystrybucyjne gwarantowałoby rytmiczne dostawy bezpośrednio do sklepów i hurtowników na terenie Niemiec i nie obciążałoby ich formalnościami związanymi z importem produktów.
Na targach rowerowych w Las Vegas największe zainteresowanie wzbudziły modele retro.
- Bardzo podobały im się nasze rowery z kategorii retro, czyli jak oni to nazywali Classic European Design. Ale inne nasze rowery, górskie i szosowe, także mają szansę, gdyż rynek amerykański się powiększa i po prostu trzeba na nim być - twierdzi Rogatko i wyjaśnia, że Amerykanie to ludzie bardzo poważnie traktujących swoje hobby: - Hobbyści często sięgają po drogi sprzęt. Tak jest w zasadzie w każdym kraju. Ale w Stanach wygląda to nieco bardziej "profesjonalnie". Oni jak coś robią, to robią perfekcyjnie, albo wcale nie robią.
W Stanach Zjednoczonych popularne jest kolarstwo górskie, freestyle - rowery BMX i akrobacje na nich, triathlon (pływanie, kolarstwo i bieg) oraz kolarstwo szosowe - popularne dzięki sukcesom LanceŐa Armstronga. Natomiast rynek rowerów masowych w Ameryce dopiero się rodzi. Na co dzień na rowerach jeżdżą głównie młodzi ludzie zanim dostaną swój pierwszy samochód. W USA jest mało ścieżek rowerowych i większość mieszkańców nie ma rowerów. Może do zmian gustów Amerykanów przyczyni się polska firma rowerowa?
- W tej chwili prowadzimy przygotowania do otwarcia oddziału firmy Kross w USA, sprzedawana będzie tam szeroka gama produktów z marką Kross, m.in. rowery retro, rowery miejskie i górskie - zapowiada dyrektor marketingu.
Firma Kross powstała w Przasnyszu w 1990 roku. Zatrudnia obecnie niemal 700 osób i zatrudnienie wzrasta. Jest największym prywatnym zakładem pracy w mieście i powiecie przasnyskim.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki