Kraków. Przy konsulacie Rosji będzie skwer Wolnej Ukrainy. Radni zadecydowali o nadaniu nazwy części placu Biskupiego

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Radni Miasta Krakowa jednogłośnie przegłosowali projekt uchwały w sprawie nadania nazwy Wolnej Ukrainy skwerowi (stanowiącemu część placu Biskupiego), położonemu od ul. Krowoderskiej do skweru Biborskiego. Nie ukrywano, że to symboliczna decyzja, bowiem w sąsiedztwie mieści się Konsulat Generalny Federacji Rosyjskiej.
Radni Miasta Krakowa jednogłośnie przegłosowali projekt uchwały w sprawie nadania nazwy Wolnej Ukrainy skwerowi (stanowiącemu część placu Biskupiego), położonemu od ul. Krowoderskiej do skweru Biborskiego. Nie ukrywano, że to symboliczna decyzja, bowiem w sąsiedztwie mieści się Konsulat Generalny Federacji Rosyjskiej. Marcin Banasik
Udostępnij:
Radni Miasta Krakowa jednogłośnie przegłosowali projekt uchwały w sprawie nadania nazwy Wolnej Ukrainy skwerowi (stanowiącemu część placu Biskupiego), położonemu od ul. Krowoderskiej do skweru Biborskiego. Nie ukrywano, że to symboliczna decyzja, bowiem w sąsiedztwie mieści się Konsulat Generalny Federacji Rosyjskiej.

Decyzję w sprawie nadania nazwy "Skwer Wolnej Ukrainy" podjęto podczas sesji Rady Miasta Krakowa w środę 13 kwietnia. W głosowaniu wzięło udział 38 radnych i wszyscy byli za. Zanim doszło do głosowania połączono się z władzami Lwowa.

- Sława Polsce, Sława Ukrainie. Robicie potężny krok dla Polski i Ukrainy. Nowa nazwa na zawsze wejdzie w pamięć mieszkańców Krakowa. Często bywałem w Krakowie, lubię to miasto i wiedziałem, że jak będzie ciężko, to Polacy będą z nami. Agresor mocno atakuje. Rosja myślała, że nasze wojsko to 300 tysięcy żołnierzy, ale pomylili się, bo to 40 milionów mieszkańców Ukrainy, to wszyscy ludzie wolnego świata. Dziś walczymy za wolny świat, za decydowanie o prawie na swojej wolnej ziemi - mówił mer Lwowa Andrij Sadowy.

Dziękował mieszkańcom Krakowa za pomoc. - Dziękuję za pomoc dla uchodźców, których przyjmujecie jak krewnych. Pamięć o tym na zawsze będzie w moim sercu - zaznaczył mer Andrij Sadowy.

Projekt nadania nazwy "Skwer Wolnej Ukrainy" terenowi położonemu w części placu Biskupiego (od ul. Krowoderskiej do skweru Biborskiego) przygotowała grupa radnych. "W obecnej sytuacji ważne są też gesty i symbole. Naród ukraiński toczy heroiczną walkę z rosyjskim agresorem, którego konsulat znajduje się na ulicy Biskupiej 7 w pobliżu placu, który obecnie nie ma nazwy. Nadanie nazwy „Skwer Wolnej Ukrainy" w żaden sposób na wpływa na nazwę plac Biskupi, gdyż jest to nazwa nieoficjalna, nie istniejąca na mapie, więc ona pozostaje bez zmiany" - napisano w uzasadnieniu.

W Krakowie jest niewiele schronów, które w dodatku pełnią bardziej funkcję muzealną.

Oto krakowskie schrony. Większość z takich obiektów nie nada...

- Ta nazwa nie zastąpi pomocy wojskowej i humanitarnej, ale jest też symbolem, a symbole są nieraz ważne. Stoimy przed historyczną szansą, żeby przypominała Rosjanom, że Ukraina jest wolna, walczy i jest wspierana przez cały świat - mówił Łukasz Wantuch, jeden z inicjatorów projektu uchwały.

Przemawiał ze Lwowa, gdzie zasiadł na sali obrad z tamtejszymi radnymi i łączył się z Krakowem za pomocą internetu. Z sali obrad we Lwowie głosowali też radni Andrzej Hawranek, Łukasz Sęk i Jan Stanisław Pietras.

Przed głosowaniem wypowiedziało się kilku mieszkańców Krakowa, którzy byli przeciwni uchwale. Zwracali uwagę, że proponowana zmiana nie została poprzedzona konsultacjami społecznymi.

- Nie można nadać nazwy miejscu, które ma je od stuleci, można ją jedynie zmienić. Z faktu, że czegoś nie ma na mapie nie można brać pod uwagę, że nie istnieje. Czy jedno miejsce może mieć dwie nazwy: zwyczajową i urzędową? Tradycyjne nazwy placów i ulic też mogą podlegać ochronie. Nazwa urzędowa powinna więc być tożsama z tradycyjną. Tak było w przypadku tradycyjnej nazwy "Plac Słowiański", który został nazwany "Skwerem Plac Słowiański". Oczekiwalibyśmy takiej samej decyzji w sprawie placu Biskupiego - mówił Tomasz Partyka.

Anna Środoń ze Stowarzyszenia Miłośników Placu Biskupiego przekonywała: - Nie powinno być tak, że radni się nie liczą, nie chcą znać stanowiska mieszkańców. Nasza solidarność z Ukrainą jest ogromna. To co się wydarzyło powinno być upamiętnione, ale nie poprzez nadania nazwy jakiemuś skwerowi. Były propozycje, aby walczących Ukraińców uhonorować poprzez nadania nazwy części ronda Mogilskiego albo którejś z ulic prowadzących do sanktuarium św. Jana Pawła II.

Andrzej Waligóra komentował: - Skwerek Wolnej Ukrainy na placu Biskupim to jest żałosne. Potrzebne jest godniejsze uhonorowanie. Chcemy aby rondo Mogilskie nazwano rondem Obrońców Wolnej Ukrainy.

Podczas sesji 13 kwietnia radni zajęli się też projektem zmiany nazwy ul. Biskupiej (przy niej mieści się konsulat Rosji) na ul. Obrońców Ukrainy 2022 roku.

- Propozycja radnych ewaluowała. Najpierw proponowali, by na placu Biskupim powstał plac Bohaterów Wolnej Ukrainy, później plac Wolnej Ukrainy, na końcu Skwer Wolnej Ukrainy. Naszym celem była zmiana nazwy ulicy, aby było to trwale wpisane w spisie ulic. To byłby wyższy poziom uhonorowania. Chodziło o mocne i trwałe wzmocnienie wsparcia narodu ukraińskiego w czasie toczącej się wojny. Ta wojna to bezprzykładna agresja, która dotyczy także nas Polaków, ale również całego wolnego świata - przekonywał Michał Zieleniewski z Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej ,,Ulica Obrońców Ukrainy 2022 roku" w Krakowie.

Żaden z radnych nie poparł jednak tego projektu, czterech wstrzymało się od głosu i uchwała o zmianie nazwy ul. Biskupiej nie została przyjęta.

Negatywną opinię dla tego projektu wydał także prezydent Krakowa. W uzasadnieniu podkreślił, że obowiązują zasady, ustanowione przez Radę Miasta Krakowa w 2006 r., dotyczące wprowadzenia „moratorium w sprawie zmian nazw istniejących ulic, placów i parków, na terenie miasta Krakowa”, które jednoznacznie zakazują zmian nazw ulic już istniejących.

"Negatywna opinia w sprawie zmiany nazwy ulicy spowodowana jest również wysokimi kosztami społecznymi, ponieważ przy ul. Biskupiej zlokalizowanych jest 17 budynków, w których zameldowanych jest 191 osób fizycznych oraz siedzibę ma wiele firm i instytucji. Zmiana nazwy doprowadzi do konieczności wymiany wielu dokumentów (np. wpisy do ksiąg wieczystych, prawa jazdy, dowody rejestracyjne pojazdów, umowy z dostawcami mediów, wpisy do KRS i wielu innych)" - poinformował prezydent Jacek Majchrowski.

Nadmienił, że wpłynęły do niego również pisma wyrażające sprzeciw Stowarzyszenia Miłośników Placu Biskupiego oraz Związku Inwalidów Wojennych RP w związku z informacjami dotyczącymi projektu zmiany nazwy ul. Biskupiej. "Podmioty te wskazują historyczną (sięgającą średniowiecza) genezę nazwy ul. Biskupiej i konieczność jej zachowania" - podkreślił prezydent.

FLESZ - Reakcja Komisji Europejskiej na rosyjskie okrucieństwa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie