Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Koniec nauki w Grądach

Mieczysław Bubrzycki
Dyrektor Iwona Maliszewska za kilka dni wręczy książki wszystkim uczniom
Dyrektor Iwona Maliszewska za kilka dni wręczy książki wszystkim uczniom Fot. M. Bubrzycki
We wrześniu minie 10 lat od pierwszego dzwonka w nowej szkole w Grądach w gm. Małkinia. Dziesiąty rok szkolny w nowym budynku będzie także ostatnim.

Dyrektor Iwona Maliszewska za kilka dni wręczy książki wszystkim uczniom
(fot. Fot. M. Bubrzycki)

W Grądach byliśmy w połowie czerwca. Na stoliku w gabinecie dyrektorki piętrzył się stos trzydziestu trzech książek.
- Co roku nagrody otrzymywali tylko najlepsi uczniowie - mówi dyrektor Iwona Maliszewska. - Na ten ostatni koniec roku szkolnego książki wręczymy wszystkim uczniom. Niech mają pamiątkę.
Będzie to smutny koniec roku szkolnego. Właściwie pogrzeb szkoły, więc będą pewnie i łzy.
- Do dziś pamiętam te dwadzieścia dniówek, które spędziłem przy budowie fundamentów pod tę szkołę - mówi Janusz Filipowicz, sołtys z Grądów. - W gumiakach i w kurzawce. Nawet mi przez głowę wtedy nie przeszło, że najmłodszy mój syn będzie musiał dojeżdżać do szkoły w Prostyni.
Filipowicz nie robi z tego wielkiej tragedii, bo syn kończy właśnie piątą klasę i do Prostyni będzie dojeżdżał tylko przez rok. Ale co mają mówić rodzice zerówkowiczów albo pierwszaków?
- To nie jest w porządku, żeby zamykać taką nową szkołę - twierdzi sołtys.
Decyzję o likwidacji Szkoły Podstawowej w Grądach podjęła niemal jednogłośnie Rada Gminy w Małkini (podobny los spotkał też szkołę w Daniłowie - przyp. mb). Przeciwny likwidacji szkoły w Grądach był radny Jerzy Maliszewski z Grądów - nauczyciel miejscowej szkoły, mąż dyrektorki.
- Byłem przeciwny, ale los szkoły i tak był przesądzony - mówi Maliszewski. - Jest za mało dzieci i z roku na rok jest ich coraz mniej. Gmina musi zbyt dużo dopłacać do takich szkół. Starałem się jednak o utrzymanie tej szkoły, choć wiem, że teraz mieszkańcy mają do mnie pretensje.
- Radnemu nie zależało na zachowaniu szkoły - twierdzi sołtys Filipowicz.
- Jak może mi nie zależeć na szkole, w której wraz z żoną pracowałem tyle lat i która jest tak bliska mojemu sercu? - mówi radny Maliszewski. - Kilka lat temu była pierwsza próba likwidacji szkoły i wtedy udało się ją obronić. Teraz, niestety, już nie.
Do szkoły w Grądach chodzi 33 dzieci z Grądów oraz sąsiedniego Poniatowa. Najwięcej do piątej klasy - 9 uczniów, a najmniej do czwartej - 0. Tak się jakoś złożyło, że w roku 1993 ani w Poniatowie, ani w Grądach, nie urodziło się ani jedno dziecko.
- To wsie bez wielkiej przyszłości - mówi Jerzy Maliszewski. - Nie ma tu żadnych zakładów pracy. Kto tylko może, ucieka stąd.
Jak ktoś nie ma samochodu albo motocykla, to - z powodu fatalnego stanu mostu przez Bug - z Grądów i Poniatowa może dojechać do gminnej Małkini tylko z przesiadką (autobusem jadącym z Węgrowa dojeżdża się do Prostyni, a stamtąd pociągiem do Małkini), a do powiatowej Ostrowi nawet z dwiema!
- U nas jest tak, że nic nam z nieba nie skapnęło - przekonuje sołtys Filipowicz. - Świetlicę sami zbudowaliśmy z materiału po rozebranej świetlicy w Prostyni. Żwirówkę robiliśmy sami. Nasz wkład w budowę szkoły szacujemy na 100 tys. złotych.
I sołtys, i wielu innych rodziców dzieci ze szkoły w Grądach, mają pretensje także do wójta, że nie zrobił w sprawie likwidacji szkoły zebrania wiejskiego, tylko poprosił do siebie radę rodziców.
- Gdyby wójt chciał z nami podyskutować, to może nie byłoby takiego żalu? - mówi sołtys.
- Radę rodziców i radę pedagogiczną zaprosiłem do siebie, bo poprosili mnie pisemnie o takie spotkanie - mówi wójt Małkini Marek Kubaszewski. - Zgodnie z przepisami, obowiązkiem gminy jest powiadomienie o zamiarze likwidacji szkoły rodziców wszystkich uczniów. I to zostało zrobione.

Smutno jest w Grądach, bo żal szkoły

Duży szkolny budynek powstawał przez wiele lat, projekty pochodzą jeszcze z czasów peerelowskich, więc szkoła jest za duża, jak na potrzeby takiej wsi. Z drugiej jednak strony, szkoda byłoby, żeby taki budynek stał pusty. Jest poważna obawa, że wkrótce zostanie zdewastowany.
- Obecnie trwa wycena tego obiektu - mówi wójt Kubaszewski. - Gdy już będzie gotowa, wystawimy go na sprzedaż albo wydzierżawimy. Ofertę zamieścimy niebawem w prasie. Mam nadzieję, że obiekt nie będzie stał pusty.

Smutno jest w Grądach, bo żal dzieci

- Warunki w szkole w Prostyni, dokąd dzieci będą dojeżdżać, są dużo gorsze - przekonuje sołtys Janusz Filipowicz.
- To prawda - mówi Wojciech Jakubik, dyrektor Szkoły Podstawowej w Prostyni. - W naszej szkole wraz z uczniami z Grądów będzie ponad 170 dzieci, a przecież zajmujemy tylko część tego budynku, bo na piętrze uczą się gimnazjaliści. Przybędzie jeden nowy oddział i wszystko wskazuje na to, że dzieci będą się uczyć na dwie zmiany, do godz. 16.30. Dowozy będą jednak tak zorganizowane, że dzieci będą dowożone i odwożone bez konieczności oczekiwania. Mam nadzieję, że trudny będzie tylko jeden rok. Po przebudowie kotłowni z węglowej na olejową w zwolnionym budynku kotłowni powstać mają dwie dodatkowe klasy, co rozwiąże nam problem dwuzmianowości - planuje dyrektor.

Grądy nie poszły śladem... Grądów

Dlaczego w Grądach koło Małkini nie podjęto próby utworzenia tzw. małej szkoły albo szkoły niepublicznej, tak jak przed czterema laty zrobiono w Grądach koło Wąsewa?
W takich sytuacjach potrzebna jest inicjatywa rodziców. W Grądach jej nie było.
- To dlatego, że rodziców jest garstka - słyszymy od sołtysa Filipowicza.
- Myślę, że zbyt poważne byłyby koszty związane z ogrzewaniem tak dużego budynku - mówi dyrektor Maliszewska. - To zjadłoby większość subwencji.
Nieoficjalnie i nie w Grądach mówi się, że utworzenie małej szkoły obarczone jest zbyt dużym ryzykiem, bo dzieci będzie nadal ubywać, coraz mniejsza byłaby więc subwencja oświatowa. Nauczyciele zdają sobie z tego sprawę, a wójt zobowiązał się znaleźć im pracę i z tego zadania się wywiązał. Jedna nauczycielka ze szkoły w Grądach przejdzie na emeryturę, pozostali będą pracować w innych szkołach w gminie Małkinia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki