Koń czy kuń, czyli dialekt kurpiowski

(aw-o)
W prowadzeniu sesji prof. Rubachowi pomagali prawdziwi  Kurpie. Tylko oni wiedzą, "jak to się mówi"
W prowadzeniu sesji prof. Rubachowi pomagali prawdziwi Kurpie. Tylko oni wiedzą, "jak to się mówi" Fot. A. Wołosz
Dialekt kurpiowski nie jest żadnym dziwactwem, czerpał z fonetyki europejskiej - przekonywał Jerzy Rubach, specjalista językoznawca. Dzisiaj w Muzeum Kultury Kurpiowskiej odbyło się spotkanie sympatyków gwary Kurpi.

Sesja była okazją do zaprezentowania wyników pracy profesora. Opracował zasady pisowni literackiego dialektu kurpiowskiego. Ustalił, jak pisze się specyficzne głoski, używane przez Kurpi, np. w wyrazie będę. Kurp wymawia go jak "bande", ale nosowo. Jak to zanotować? Profesor proponuje e umlaut, jak w języku niemieckim.

W opracowaniu pisowni pomagało kilkadziesiąt osób z rejonu Kurpi, które zostały nagrane w ciągu ośmiu lat badań.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie