Kolumbia, czyli rywal bogaty jak nigdy dotąd

Mateusz Skrzyński
eastnews
Udostępnij:
Mistrzostwa świata. Trener reprezentacji Kolumbii Jose Pekerman lubi eksperymentować. Co wymyśli na mecz z Polską?

Jeszcze nigdy nie zagraliśmy z nimi w meczu o punkty. Mimo to parokrotnie przekonaliśmy się o ich sile. W pięciu meczach wygraliśmy zaledwie dwa razy. Trzykrotnie schodziliśmy z boiska pokonani - po raz ostatni 30 maja 2006 roku w Chorzowie przegraliśmy 1:2, a gola strzelił nam... bramkarz. Wtedy Kolumbia miała przypominać Ekwador, z którym zagraliśmy później na mistrzostwach świata w Niemczech. Teraz wiele reprezentacji na świecie marzy, by przypominać Kolumbię - 13. drużynę rankingu FIFA.

Mundialowy koloryt

Kolumbia to zdecydowanie jeden z najbardziej kolorowych uczestników przyszłorocznych mistrzostw świata. 48-milionowy kraj dopiero od niedawna może pochwalić się reprezentacją, w której grają piłkarze z topowych europejskich klubów. Jest jednak coś, czym mogą się pochwalić, choć niekoniecznie związane z piłką nożną. Kolumbia to istny raj dla ptaków. Pod tym względem w naszej grupie nie ma sobie równych. W 2012 roku skatalogowano tam 1897 gatunków. Dla porównania w Polsce występuję 472 gatunków ptaków. Całe szczęście, że na boisku będą rządzić piłkarze...

Szczęśliwa siódemka?

Na mistrzostwach świata Kolumbia grała 6-krotnie. Ich największym sukcesem jest awans do najlepszej ósemki. Niecałe cztery lata temu w Brazylii zostali wyeliminowani przez gospodarzy właśnie w ćwierćfinale, przegrywając 1:2. Pomimo porażki prezentowali naprawdę ciekawą piłkę. Grali błyskotliwie, z polotem i przede wszystkim strzelali przepiękne bramki. Cudowny turniej rozgrywał James Rodriguez, który został królem strzelców całej imprezy (sześć goli). Nic więc dziwnego, że po turnieju zgłosił się po niego sam Real Madryt, płacąc Monaco 75 milionów euro.

Wydawało się, że po sukcesie na mundialu w 2014 r. Kolumbia może wywalczyć nawet mistrzostwo Ameryki Południowej. Tak się jednak nie stało, bo w 2015 roku uległa podczas Copa America w ćwierćfinale Argentynie, choć dopiero po rzutach karnych (4:5). Rok później było już zdecydowanie lepiej. W Copa America Centenario „Los Cafeteros” wylądowali na podium, zajmując trzecie miejsce.

Droga z wybojami

Eliminacje do przyszłorocznych mistrzostw świata nie był idealne. Kolumbijczycy szybko wypracowali sobie pokaźną przewagę, jednak zabrakło im konsekwencji. Nie potrafili punktować w meczach z silnymi rywalami. Ostatecznie awansowali z czwartego miejsca, ustępując takim potęgom jak Brazylia, Urugwaj i Argentyna.

A jak wyglądała ich gra? Mając w składzie takich piłkarzy jak James Rodriguez, Radamel Falcao (na mundialu w Brazylii nie zagrał z powodu kontuzji), czy Juan Cuadrado wydawało się, że Kolumbijczycy będą strzelać jak natchnieni. O dziwo było inaczej. Piłkarze Jose Pekermana skutecznie się za to bronili. W 18 meczach zdobyli tylko 21 bramek, natomiast 19 straconych przez nich goli, było trzecim najlepszym wynikiem w strefie CONMEBOL.

Przeciwieństwo Nawałki

Od 2012 roku selekcjonerem reprezentacji Kolumbii jest Jose Nestor Pekerman. Argentyńczyk słynie z doskonałej ręki do młodych talentów.

W przeszłości prowadził reprezentację Argentyny do lat 21, z którą trzykrotnie sięgał po mistrzostwo świata (1995, 1997 i 2001). To właśnie dzięki niemu piłkarski świat usłyszał o takich piłkarzach jak Pablo Aimar, Juan Roman Riquelme, Javier Saviola czy Maxi Rodriguez. Po sukcesach z młodzieżówką Pekerman został selekcjonerem reprezentacji Argentyny. Na mundialu w 2006 roku doprowadził ją do ćwierćfinału, w którym Argentyna przegrała po rzutach karnych z gospodarzami turnieju - Niemcami.

Pekerman to ciągły poszukiwacz. W przeciwieństwie do naszego selekcjonera, Argentyńczyk słynie z częstych rotacji w składzie. W eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata skorzystał aż z 45 piłkarzy. Dla porównania, w kadrze Adama Nawałki zagrało tylko 26 zawodników.

Oni błyszczą najjaśniej

Rodriguez (Bayern Monachium), Falcao (Monaco), Cuadrado (Juventus Turyn), David Ospina (Arsenal), Davinson Sanchez (Tottenham), czy Cristian Zapata (AC Milan) to największe gwiazdy naszych grupowych rywali. Większość z nich odrywa w swoich zespołach kluczowe role.

Najlepszym strzelcem Kolumbijczyków jest Falcao (28 goli w 70 meczach). Klubowy kolega Kamila Glika rozrywa znakomity sezon. W 11 meczach francuskiej ekstraklasy zdobył już 13 bramek.

Oby 24 czerwca przyszłego roku był w znacznie słabszej dyspozycji...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Kolumbia, czyli rywal bogaty jak nigdy dotąd - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie