Kolekcja radnego Kleczkowskiego. Niektóre z tych pocztówek to unikaty

Redakcja
Radny ostrołęcki Maciej Kleczkowski dzieli się kolekcją starych zdjęć i pocztówek z Ostrołęki i Kurpi na Facebooku.

Radny Maciej Kleczkowski jest właścicielem kolekcji pocztówek ze zdjęciami Ostrołęki (ale nie tylko ich, ma m.in. także międzywojenny przewodnik po Kurpiach). Niektóre z nich pochodzą jeszcze z początków XIX wieku.

- Jest mnóstwo osób, które posiadają o wiele pokaźniejsze zbiory - zastrzega na początku naszej rozmowy.

Nigdy w życiu kolekcjonerem nie byłem. Wszystko zaczęło się właściwie od tego, że wrzuciłem na Facebooka kilka starych zdjęć Ostrołęki. Tu się urodziłem, tu uczyłem i czuję się bardzo związany z miastem.

Internetowa publikacja spotkała się ze sporym odzewem. A radny zaczął szperać w sieci, szukając kolejnych pamiątek po Ostrołęce, którą pamiętają już nieliczni.

- Allegro, eBay, ale też mniej znany Delcampe - stamtąd je kupuję - zdradza ostrołęczanin. - Pocztówka z czasów PRL to niewielkie koszty: od 5 do 30 zł. Ale można znaleźć i rodzynki, które warte są 300 zł i więcej.

Z klasera wyjmuje takie rodzynki. To zdjęcie z 1915 r. : samochód jedzie ul. Warszawską, mijając, zdemontowany już, ponad 20-metrowy carski pomnik (znajdował się w okolicy dzisiejszego ronda księcia Siemowita III). To z kolei pocztówka, na której dostrzec można urodzonego w Ławach koło Ostrołęki filozofa, erudytę Franca Fiszera.

- Wiele pocztówek zostało wydanych przez propagandę niemiecką - mówi radny. - Widzimy na nich zdjęcia z 1915 roku, przedstawiające miasto zniszczone przez Rosjan.

Dzięki takim znaleziskom, stale dowiaduje się czegoś nowego.

- Na przykład na skwerze, na którym ustawiono ławeczkę Józefa Psarskiego, kiedyś był staw. Bernardyni hodowali tam ryby. Dlatego to miejsce jest teraz niżej położone. Zainteresowała mnie historia wyburzonej pierzei placu Bema. Przeczytałem o niej w artykule propagandowym z II wojny światowej, oto on. Na terenie przed obecnym Urzędem Stanu Cywilnego stało kilka budynków. Niemcy je wyburzyli. Mieli ambitne plany: chcieli wybudować ogromne kino, restaurację, ośrodek kultury.

Ostrołęka miała też kiedyś czwartą rzekę, Chachluzę. Wypływała gdzieś w okolicy osiedla Pomian, może nieco dalej, do Narwi wpływała koło kościoła farnego. Z czasem wyschła. To, chyba jedyne, jej zachowane zdjęcie, z mostem przy farze. Nie należy ono do mnie. Ja je tylko „pokolorowałem”.

To znaczy nie sam radny je pokolorował. Zlecił to znajomemu.

- Byłem po prostu ciekaw, jak kiedyś Ostrołęka mogła wyglądać w kolorze - tłumaczy, a próbkę tego można obejrzeć tutaj: Ostrołęka na starych, kolorowych pocztówkach [ZDJĘCIA].

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie