Kolejki do szpitala w Ostrołęce będą dłuższe

Piotr Ossowski
Ostrołęcki szpital był pod tym względem wyjątkowy w skali kraju - nie miał długów. Był - bo to już przeszłość, ten rok szpital zakończy z czteromilionowym debetem.

- Dla pacjentów oznacza to niestety wydłużenie kolejek. Oczywiście będzie to wyglądało inaczej na każdym oddziale, ale w skali całego szpitala nie da się tego uniknąć - nie ukrywa Wojciech Miazga, dyrektor szpitala.

Uzyskał on już zgodę rady społecznej szpitala na zaciągnięcie kredytu. Szpitalowi brakuje 4 milionów złotych.

- Taka sytuacja nie jest dla nas zaskoczeniem - mówi dyrektor Miazga i tłumaczy mechanizm powstania długu. - W 2011 roku Narodowy Fundusz Zdrowia zdjął z kontraktu z naszym szpitalem 4 miliony złotych. Od tego czasu kontrakt z NFZ w lecznictwie szpitalnym wynosi ok. 78 mln zł rocznie. Jest to nasz jedyny przychód, tymczasem nasze koszty cały czas rosną. Myślę o kosztach energii, wzroście podatku VAT, systematycznym wzroście płacy minimalnej - wylicza.

Niemałym kosztem szpitala jest też płacony do kasy miasta podatek od nieruchomości. I wcale nie dziwi, że w przypadku tak gigantycznego obiektu nie jest on mały.

- Rocznie płacimy z tego tytułu do miasta 1,3 mln zł - mówi Wojciech Miazga.

Co ciekawe, ostrołęcki szpital jest jednym z nielicznych, który taką daninę płaci. Wiele innych jest już od dawna w tak kiepskiej sytuacji finansowej, że samorządy zwolniły je z tego obowiązku.

Największym obciążeniem są jednak - jak w innych szpitalach - tak zwane nadwykonania, czyli te świadczenia, które szpital wykonał ponad limity określone w kontrakcie.

- Warto wytłumaczyć ten mechanizm, pewnie nie wszyscy pacjenci zdają sobie sprawę z tego jak to działa - mówi dyrektor Miazga. - Do 2011 roku NFZ płacił za wszystkie zabiegi wykonane przez szpital, po tym czasie płaci tylko za zakontraktowane na dany rok. Tymczasem nie możemy nie przyjąć na oddział osób, które trafiają do nas w stanie bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia. Są leczeni czy operowani, ale NFZ nam za to nie płaci.

Ostrołęcki szpital - jak wiele w Polsce - wystąpił już na drogę sądową z NFZ. Pozywa fundusz o zwrot kosztów świadczeń ponad kontrakt. Nie są to małe kwoty. Pozew za nadwykonania w 2012 roku opiewa na ponad 3 mln zł, w 2013 roku - 2 mln zł.

Więcej w papierowym wydaniu Tygodnika Ostrołęckiego

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Służba zdrowia i tak jest w fatalnym stanie, a będzie zapewne jeszcze gorzej. Potrzeba wiele lat żeby  uległa poprawie .

Dodaj ogłoszenie