Klienci baru bałaganią wokół lokalu, a jego sąsiedzi...

Jarosław Sender
Zabrudzone, lepiące się schody, zniszczona elewacja, połamane reklamy i szyldy sklepów - tak wygląda okolica domu handlowego przy ulicy Gorbatowa po każdym weekendzie. Klienci baru Obsession zostawiają po sobie bałagan. Właściciele sąsiednich sklepów i lokali mają dość sprzątania i naprawiania szkód po nie swoich klientach.

- W głowie się nie mieści, co tam się wyprawia - mówi pani Elżbieta, która wynajmuje lokal w pobliżu Obssesion. - Od kiedy ten bar został otwarty, nie zdarzyło mi się przyjść normalnie do pracy. Wszyscy właściciele przychodzą wcześniej, żeby posprzątać i naprawić ewentualne szkody.

- Najgorzej jest po weekendzie - stwierdza pani Krystyna. - W barze jest tylko jedna toaleta, do której są kolejki i klienci wychodzą na zewnątrz żeby załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne. Przychodzimy w poniedziałek rano do pracy i znajdujemy pod drzwiami "niespodzianki". Niestety, nie ma komu tego posprzątać.

- Codziennie sprzątamy terenwokół lokalu - zapewnia Dorota Bor¬kowska, właścicielka Obsession.- Dbamy również o bezpieczeństwo w barze. Mamy kamery, które rejestrują to, co dzieje w pobliżu lokalu. Nie mogę jednak pilnować wszystkich klientów - dodaje.

- Wyślemy w ten rejon dodatkowe patrole - mówi Dariusz Weso¬łowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji. - Sprawą zajmuje się także dzielnicowy. W razie problemów prosimy o kontakt z oficerem dyżurnym i wtedy podejmiemy szybką interwencję.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Faul
W dniu 20.06.2009 o 19:48, mieszkaniec gminy napisał:

Ja też byłem młody i nie zdarzało mi się bałaganić gdyż nigdy nie dopuściłem do upojenia alkoholowego mojej osoby, dlatego też mimo iż to nie właścicielka lokalu jest winna to i tak uważam iż to ona lub jej pracownicy powinny po każdym wekhendzie doprowadzać otoczenie baru do stanu używalności !


Czy to może jest ta słynna kryptoreklamiarska "plackarnia"? jeśli tak, to gtratuluję dziennikarzom TO wcześniejszej krypciochy!
m
mieszkaniec gminy
Ja też byłem młody i nie zdarzało mi się bałaganić gdyż nigdy nie dopuściłem do upojenia alkoholowego mojej osoby, dlatego też mimo iż to nie właścicielka lokalu jest winna to i tak uważam iż to ona lub jej pracownicy powinny po każdym wekhendzie doprowadzać otoczenie baru do stanu używalności !
Dodaj ogłoszenie