MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Katastrofa w Smoleńsku. Strzały coraz bardziej zagadkowe - nowe, zaskakujące fakty (wideo)

źródło: Gazeta Polska / Niezalezna.pl
 ZOBACZ TO:  KATASTROFA W SMOLEŃSKU. ZDJĘCIA Z MIEJSCA TRAGEDII
ZOBACZ TO: KATASTROFA W SMOLEŃSKU. ZDJĘCIA Z MIEJSCA TRAGEDII Fot. yandex.ru
Nadal nie ustalono, skąd pochodziły strzały, jakie słychać na krążącym w internecie filmie, zarejestrowanym przez Rosjanina, który znalazł się na miejscu katastrofy zaraz po tragedii. Jak ustaliła Gazeta Polska, nie były to odgłosy wystrzałów z broni BOR-owców ani detonacje amunicji.

Jak powiedział tygodnikowi jeden z pracowników BOR, wszystkie siedem sztuk broni i pełne magazynki, jakie mieli przy sobie funkcjonariusze, zostały odnalezione. Natomiast dwójka BORowców, w tym Agnieszka Pogródka-Więcławek, nie miała broni w ogóle.

Czytaj więcej:
Strzały tuż po tragedii słyszeli również inni świadkowie

Rosyjscy milicjanci też zaprzeczyli, że to oni strzelali, ale potwierdzili, że także słyszeli strzały, o czym poinformowało Radio Zet, powołując się na przecieki z prokuratury wojskowej.

Nie tylko nie wiadomo, skąd pochodziły odgłosy wystrzałów, ale prokuratura od kilku tygodni odmawia odpowiedzi na pytania dotyczące ww. filmu, mimo iż potwierdziła, że jest autentyczny.

Nieprawdą jest również, według informatora GP, że funkcjonariusze, którzy pilnowali ciała prezydenta Kaczyńskiego, strzelali czy odbezpieczyli broń.

Czytaj więcej:
Tajemnica nadal bez wyjaśnienia. Ale jeśli nie strzelał BOR, to kto?

Pracownik BOR powiedział GP, że nie mogli tego zrobić, bo byli bez broni. Dzień przed wylotem do Smoleńska Rosjanie cofnęli zgodę, by funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, którzy mieli zabezpieczać wizytę prezydenckiej delegacji, zabrali ze sobą broń.

Po tragedii BOR-owcy, którzy byli na lotnisku, natychmiast zjawili się na miejscu, zabezpieczyli - jak twierdzi źródło GP - trzy ciała, m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Film, na którym słychać strzały:

Źródło: Niezalezna.pl Mgła nad katastrofą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki