Kaplica dla chorych w nowym szpitalu już otwarta. Zobacz zdjęcia

Redakcja
Krzyż z drzewa oliwnego do nowej kaplicy wręczył na ręce biskupa doktor Zbigniew Tański
Krzyż z drzewa oliwnego do nowej kaplicy wręczył na ręce biskupa doktor Zbigniew Tański I. Wysocka
Wczoraj wieczorem biskup Tadeusz Bronakowski odprawił pierwszą mszę św. w szpitalnej kaplicy, nad którą patronat powierzono Janowi Pawłowi II.

Poświęcił on m.in. to pomieszczenie i krzyże, które trafią na szpitalne oddziały.
To pierwszy etap przenosin szpitala. Już w środę, 18 listopada do szpitala przy alei Jana Pawła II zostaną przewiezieni pierwsi pacjenci.

- Bardzo się cieszę, że udało się sfinalizować tak duży etap tej inwestycji - powiedział w rozmowie z nami Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego. - Jako wspólnota mazowiecka budowę szpitala w Ostrołęce finansowalismy ponad dwadzieścia lat. Teraz przed nami przesacowanie wartości tej inwestycji. Koszty wzrosły bowiem o ok. 50 milionów złotych.

Marszałek zaznaczył, że możliwość zawieszenia krzyży w szpitalnych oddziałach jest bardzo istotna.
- Kiedy w latach 90. obejmowałem stanowisko dyrektora szpitala w Płocku, powieszenie krzyży nie było wcale oczywiste - wspomniał. - Teraz taką możliwość mamy. I bardzo dobrze. Jest to znak pewnych czasów. Ale poczucie wolności należy pielęgnować.

Projekt szpitala wykonała pracownia projektowa "Amco" z Warszawy.
- Wygląd szpitala w Ostrołęce to obecnie panujący w Polsce standard - mówi projektant Andrzej Darski. - Na wysoki standard funkcjonowania obiektu złożą się także jego wyposażenie oraz personel.

Kaplica znajduje się w budynku H szpitala. I tylko ona jest w nim jak na razie ukończona. Przed głównym wykonawcą - firmą Beton-Stal - kolejne zadania: dokończenie przystosowania budynku H (w pierwszej kolejności) oraz budowy pawilonu psychiatrycznego, patomorfologii, jak też urządzenie terenu wokół szpitala.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Olga
Już to słyszałam,nie byłam głucha.To Twój punkt patrzenia i ok.,szanuję to.Nie masz potrzeby - nie wchodzisz,obyś nie zmienił zdania Ty tam "wierzący".
G
Gość
W dniu 15.11.2009 o 22:10, Olga napisał:

W trudnych chwilach życia człowiek wierzący pragnie odosobnienia,ciszy,spokoju,modlitwy.Modlitwa,to nie fizyczna zawartość jakiegoś leku,ale chwila zadumy,rozmowy,"zajrzenia" do głębi duszy,a przez to psychicznego umocnienia.Dla ateistów to śmieszne i nudne,ale chcę zauważyć,bo są prowadzone badania,że człowiek wierzący szybciej powraca do zdrowia jak ten co w nic nie wierzy i jeszcze krytykuje to, co dla wielu z nas jest ,może nie świętością,ale czymś bardzo ważnym.Jeżeli nie mamy oparcia w rodzinie, mamy przynajmniej go w Bogu.Jak nie potrafisz pomóc cierpiącej matce,nie wydawaj pochopnych komentarzy.Mów jaki jesteś szczęśliwy w swojej niewierze,a nie za nas,tłumacząc to, co od wieków jest nam oczywiste.


Ja jestem wierzacy ale kaplica w szpitalu jest mi naprawde zbedna.W szpitalu potrzebna jest mi fachowa pomoc lekarza.Wiara nie leczy sie chorob.Poza tym w co ty wierzysz to twoja prywatna sprawa i nie musisz sie tak obnosic ze swoja wiara gdzie ludzie potrzebuja pomocy medycznej.Jeszcze do nie dawna kosciol katolikcji byl przeciwny stosowaniu znieczulen podczas operacji.Pierwszy lekarz ktory zastosowat tzw.narkoze o maly wlos nie wyladowal we wiezieniu.Wg stanowiska kosciola bol jest dany czlowiekowi przez Boga i czlowiek nie ma prawa ingerowac.Czy dzis wyobrazasz sobie operacje lub nawet wyrwanie zeba bez znieczulenia.Obecnie tez od czasu do czasu slysze o lasce cierpienia.Ja za taka laske cierpienia dziekuje.Obecnosc ksiedza w szpitaku nie poprawi samopoczucia ani zdrowia chorego.
O
Olga
W dniu 14.11.2009 o 16:46, Gość napisał:

Dziecku zycze duzo zdrowia.Do Ciebie mam pytanie czy dziecko wyzdrowialo dzieki twoim modlitwom czy dzieki madrosci i fachowosci lekarzy i calego szpitalnego personelu?Co do modlitwy modlic mozna sie wszedzie ,w kazdym miejscu nie musi to byc kaplica w szpitalu.Jako przyklad podam Ci przyklad Pan Jezus gdy sie modlil do Boga czynil to poszczac na odosobnieniu na pustyni, nie w swiatymi.



W trudnych chwilach życia człowiek wierzący pragnie odosobnienia,ciszy,spokoju,modlitwy.Modlitwa,to nie fizyczna zawartość jakiegoś leku,ale chwila zadumy,rozmowy,"zajrzenia" do głębi duszy,a przez to psychicznego umocnienia.Dla ateistów to śmieszne i nudne,ale chcę zauważyć,bo są prowadzone badania,że człowiek wierzący szybciej powraca do zdrowia jak ten co w nic nie wierzy i jeszcze krytykuje to, co dla wielu z nas jest ,może nie świętością,ale czymś bardzo ważnym.Jeżeli nie mamy oparcia w rodzinie, mamy przynajmniej go w Bogu.Jak nie potrafisz pomóc cierpiącej matce,nie wydawaj pochopnych komentarzy.Mów jaki jesteś szczęśliwy w swojej niewierze,a nie za nas,tłumacząc to, co od wieków jest nam oczywiste.
G
Gość
W dniu 14.11.2009 o 10:50, matka napisał:

Bardzo się mylisz, wielu chorych ludzi potrzebuje takiego miejsca w szpitalu, gdzie może w ciszy przemyśleć wiele spraw. Wiem coś o tym, niedawno w szpitalu leżało moje maleńkie dziecko i sama potrzebowałam chwili aby się pomodlić w ciszy o jego zdrowie. Jeżeli tobie jest to nie potrzebne to przecież nikt cię tam siłą nie zaciąga, ale nie wypowiadaj się za innych.


Dziecku zycze duzo zdrowia.Do Ciebie mam pytanie czy dziecko wyzdrowialo dzieki twoim modlitwom czy dzieki madrosci i fachowosci lekarzy i calego szpitalnego personelu?Co do modlitwy modlic mozna sie wszedzie ,w kazdym miejscu nie musi to byc kaplica w szpitalu.Jako przyklad podam Ci przyklad Pan Jezus gdy sie modlil do Boga czynil to poszczac na odosobnieniu na pustyni, nie w swiatymi.
m
matka
Bardzo się mylisz, wielu chorych ludzi potrzebuje takiego miejsca w szpitalu, gdzie może w ciszy przemyśleć wiele spraw. Wiem coś o tym, niedawno w szpitalu leżało moje maleńkie dziecko i sama potrzebowałam chwili aby się pomodlić w ciszy o jego zdrowie.
Jeżeli tobie jest to nie potrzebne to przecież nikt cię tam siłą nie zaciąga, ale nie wypowiadaj się za innych.
G
Gość
Gdyby te pieniadze co ida na kosciol szly na sluzbe zdrowia mielibysmy najlepsza sluzbe zdrowia w Europie.A tak tylko choremu pozostaje kaplica w szpitalu i modlitwa.I co niktorzy smia wmowic choremu czlowiekowi ,ze modlitwa sie mozna wyleczyc.
Q
Quartz
Tomografia czy jakiś rezonans magnetyczny to pikuś w stosunku do praktyk szamańskich
G
Gość
Krzyze w szpitalach i kaplica dzialaja dla chorych przygnebiajaco i nie wplywaja na poprawe zdrowia pacjentow.
Dodaj ogłoszenie