Kadzidło. „Konkurs jednego wiersza” w kadzidlańskiej bibliotece [ZDJĘCIA, WIERSZE]

Piotr Ossowski
Piotr Ossowski
Udostępnij:
Kadzidło. „Konkurs jednego wiersza” w kadzidlańskiej bibliotece. Publikujemy zaprezentowane wiersze.

20 lutego 2020 w Gminnej Bibliotece Publicznej w Kadzidle spotkali się miłośnicy poezji, aby wziąć udział w "Konkursie Jednego Wiersza" skierowanym do uczniów klas IV-VIII szkół podstawowych i uczniów szkół średnich.

Do konkursu przystąpiło 8 uczestników. Dzieci zaprezentowały swoje utwory, które samodzielnie napisały. Tematyka wierszy była dowolna.

Komisja w składzie: Halina Prusaczyk, Dorota Wołosz (przewodnicząca) i Urszula Łaszczych, przyznała nagrody w dwóch kategoriach.

Kategoria młodsza:

  • Nagroda: Szymon Wasyk
  • Wyróżnienie: Dominika Bachmura, Kacper Deptuła

Kategoria starsza:

  • Nagroda: Zuzanna Samsel
  • Wyróżnienie: Kamila Prusaczyk

Pozostali uczestnicy otrzymali nagrody za udział: Maciej Gawrych, Wiktor Rejmentowski i Martyna Dobkowska.

Wiersze uczestników

Szymon Wasyk (klasa 4)
"Mój brat"

Jest taki chłopiec
w moim małym świecie,
który nie boi się niczego.
Codziennie rano robi mi herbatę,
a do plecaka wkłada coś słodkiego.
Gdy jest mi smutno lub jestem chory,
zawsze jest przy mnie i mi pomaga.
Wymyśla ciągle fajne zabawy
i często robi wszystkim kawały.
Z nim nigdy mi się nie nudzi
nawet w najdalszej, dalekiej podróży.
Nie wyobrażam sobie świata
Bez mojego brata.

Dominika Bachmura (klasa 5)

Dylewianki, to piękne kurpianki,
Oczy modre, a na głowach wianki.
Miłe, mądre, uśmiechnięte
I do tego nigdy nienadęte.
Nogi zgrabne i powabne,
Ich włosy prawie jak jedwabne.
Każda swoim cudnym głosem może śpiewać w chórze,
Aniołeczki niczym w ludzkiej skórze.

Kacper Deptuła (klasa 5)
"Zima"

Co to za zima jak lodu i śniegu nam brak,
Nie można na łyżwy, nie można na sanki,
W ogrodzie bałwana też brak.
Więc idę na spacer daleko w las,
Mijam pagórki, krzewy i drzewa,
Podąża za mną mój piesek AS.
Na pierwszym drzewie widać dzięcioła,
Na drugim skacze wesoła wiewiórka,
Na trzecim drzewie wisi dorodna jemioła.
A na polanie piękny widok,
Stado sarenek pasących się,
Naraz koziołek wykonał skok.
Taki to urok zimy jest,
Kiedy brak lodu i śniegu,
Łatwiejsze jest życie dla zwierząt.

Zuzanna Samsel (klasa 8)
"Nasze kurpie"

Kurpie to są takie ludzie
Prawie jak rodzina
Żyli w biedzie, w pracy trudzie
Taka to kraina
Tu są lasy, łąki, bagna
I miejsca nieznane
To część Polski bardzo piękna
Teraz też zadbana
Kurpie ludzie z obyczajem
Mają też przywary
Kurpiów jest zwyczajem
Być ludem pełnym wiary
Kiedy Kurp ma przed sobą
Dróg kilka do wyboru
To wybiera zawsze właściwą
Czyli drogę honoru

Kamila Prusaczyk (klasa II szkoła średnia)
"Czego chcesz...?"

Czego człowieku chcesz?
Od tego świata
Więcej dobroci?
Czy serca kochającego?
Albo litości dla dziecka biednego?
Lub też dla siebie?
Czego chcesz?
Więcej radości?
Rodziny dobrej?
A może wiedzy o tym co Bogu wiadome?
Czegoż Ty pragniesz?
Opowiedz mi o tym...
Czego chcesz?
Dla siebie, innych czy też dla świata

Maciej Gawrych (klasa 4)
"Tata"

Kto mnie budzi?
Kto mi śniadania robi?
Kto mi w lekcjach pomaga?
To tata najlepszy, zawsze mi pomaga.
On nigdy mnie nie opuszcza.
Ciężko zapracowany,
ale zawsze tatuś kochany
ma czas dla mnie.
Z tatą przygody są najfajniejsze,
z nim pogramy w piłkę,
z nim pogramy na x-boxie,
i z nim obejrzymy telewizję.
On pracuje tak, by mi nic nie zabrakło,
w domu dobrze się działo.
Mój tata w piłkę najlepszy jest z całej drużyny,
a nawet polski język zna.
Tata zajmował pierwsze miejsca,
Lecz nie dlatego jest znakomity.
Po prostu tata jest najlepszy.

Wiktor Rejmentowski (klasa 6)
"Gdzie się podziała zima"

Gdzie się podziała zima?
Pytam was o to dzisiaj,
Gdzie śnieg i mróz są teraz,
Gdy byłyby już w sam raz.
Chociaż jest już luty,
Dwór nie jest lodem skuty,
A w szafie zalegają
moje zimowe buty.
Bo nie ma wcale śniegu,
W tym niekorzystnym przebiegu.
Nie da się jeździć sankami,
Z brzęczącymi dzwonkami.
Może w marcu przyjdzie zima,
I do lata nam potrzyma,
Żeby dzieci frajdę miały,
I śnieżkami się rzucały,
Ulepiły bałwana
I bawiły się do rana.

Martyna Dobkowska (klasa 5)

Uśmiechnięta Panna Ewa, dziś na plaży nóżki smaży.
A na nóżkach dwa klapeczki i do tego trzy plameczki.
Ani mąż, ani syn nawet w samym środku zimy, nigdy
na plaże nie chodzili więc się bardzo zasmucili.
Lecz już za minut parę na basenie się umyli.
Tak się nieraz ludziom zdarza, że się kłócić im zachciewa
A Pan Jan i Pani Ewa często bardzo kłócą się co jest bardzo,
bardzo złe!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie