Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Jubileusz "Odkrywcy"

(mb)
Redaktorzy "Odkrywcy" wraz z opiekunem R. Sienickim oraz ze swoim dziełem w ręku.
Redaktorzy "Odkrywcy" wraz z opiekunem R. Sienickim oraz ze swoim dziełem w ręku. Fot. M. Bubrzycki
W małej szkole na krańcu powiatu od dziesięciu lat wydają niezłą gazetkę.

Redaktorzy "Odkrywcy" wraz z opiekunem R. Sienickim oraz ze swoim dziełem w ręku.
(fot. Fot. M. Bubrzycki)

Pierwszy numer dwumiesięcznika "Odkrywca" ukazał się we wrześniu 1993 roku. Do ośmioklasowej Szkoły Podstawowej w Białych Szczepanowicach w gminie Boguty-Pianki chodziło wtedy 120 uczniów.
- To pani Teresa Kostro, ówczesna dyrektor szkoły, podsunęła taką myśl - wspomina dyrektor Radosław Sienicki, a jednocześnie opiekun gazetki szkolnej. - Gazetkę pod tym samym tytułem wydawano tu znacznie wcześniej. Nie miałem jej w ręku, musiało to być chyba w latach 70.
Radosław Sienicki rozpoczynał wtedy nauczycielską karierę. Podchwycił pomysł pani dyrektor, zwłaszcza że jako dziecko połknął dziennikarskiego bakcyla. Jego teksty - gdy był jeszcze uczniem podstawówki w rodzinnej Sienicy-Lipusach - ukazywały się na łamach "Świata Młodych".
Wtedy też - dzięki swej ukochanej gazecie - nauczył się mówić i pisać w języku esperanto, co otworzyło mu okno na świat. Do dziś koresponduje po esperancku z przyjacielem z Brazylii. Z kolegą esperantystą z Niemiec odwiedzali się nawet wzajemnie, choć dziś nie utrzymują już ze sobą kontaktów.
Teksty w pierwszym numerze "Odkrywcy" musiały być przepisane na maszynie, co zrobił osobiście Radosław Sienicki. Potem maszynę do pisania podarował redakcji ksiądz proboszcz Płoński z parafii Tabędz koło Zambrowa. Pierwsze numery drukowali na kserokopiarce w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Potem korzystali z ksero w GOK-u w Bogutach-Piankach, aż wreszcie dorobili się własnego sprzętu. Teraz od początku do końca gazetę robią w szkole.
Za czasów woj. łomżyńskiego, w ramach Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego, organizowane były warsztaty dziennikarskie dla nauczycieli i uczniów. Ich uczestnicy wydawali nawet własną gazetkę. Były też konkursy na najlepsze gazetki szkolne. W roku 1995 "Odkrywca" zdobył IV miejsce, a w rok później wyróżnienie. W roku 1995 gazetka szkolna z Białych Szczepanowic otrzymała też wyróżnienie i nagrodę pieniężną w konkursie ogólnopolskim. Była też prezentowana w telewizyjnym programie "5, 10, 15".
- Szkoda, że obecnie w powiecie ostrowskim nie ma takich konkursów ani warsztatów dla młodych redaktorów - mówi R. Sienicki.
"Odkrywca" to gazetka szkolna, ale piszą w niej nie tylko o tym, co dzieje się w szkole. Jeśli coś ciekawego wydarzy się w sąsiedniej wsi, też o tym poinformują, a gazetkę wyłożą w sklepie. Starają się też wypływać na szersze wody.
- Nie tak dawno przypadkiem zerknąłem w telewizor - mówi Radosław Sienicki. - W Polsacie był akurat program o wielodzietnej rodzinie z Nidzicy. Jednym z piętnaściorga dzieci w tej biednej rodzinie jest 13-letni Patryk. Zaprosiliśmy go tutaj, ugościliśmy. Był bardzo szczęśliwy. Pomagamy mu w miarę naszych możliwości.
W dawniejszych czasach, gdy w podstawówce było osiem klas, w skład zespołu redakcyjnego wchodziło nawet po kilkanaście osób. Dziś gazetę redagują trzy osoby: Joanna Łuniewska - redaktor naczelny, Marta Sienicka i Marzena Godlewska. Wszystkie chodzą do szóstej klasy, więc wkrótce nastąpi całkowita zmiana w redakcji.
- Praca przy redagowaniu "Odkrywcy" jest bardzo ciekawa - przekonuje Joanna Łuniewska, której starsza siostra Agata też redagowała "Odkrywcę". - Pisanie do gazetki pomaga mi także w nauce. Lubię pisać, a dzięki temu mam bogatsze słownictwo i łatwiej mi napisać wypracowanie.
Mają też honorowych członków zespołu redakcyjnego. Swoje wiersze publikował w "Odkrywcy" prof. dr Franciszek Kobryńczuk - naukowiec ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Jesienią 2002 roku odwiedził ich szkołę drugi z honorowych członków zespołu redakcyjnego - Jerzy Dominik Majcherczyk z Nowego Jorku, jeden z odkrywców kanionu Rio Colca w Peru (najgłębszego na świecie).
- Parę lat temu w internecie wpisał do wyszukiwarki słowo "Odkrywca" i znalazł naszą stronę internetową - wspomina Radosław Sienicki. - Tak zaczęła się nasza współpraca.
20 czerwca w szkole w Białych Szczepanowicach otwarto wystawę z okazji 10-lecia "Odkrywcy", która będzie czynna do końca września. Było wielu gości, uczniowie zaprezentowali im pomysłowy program artystyczny. Przyjechali też byli redaktorzy pisma - niektórzy mają po 23-25 lat.
Dziś do sześcioklasowej szkoły w Białych Szczepanowicach chodzi już tylko 35 uczniów, a w przyszłym roku będzie ich jeszcze mniej. "Odkrywca" wciąż się jed-nak ukazuje - w tym roku szkolnym wyszły cztery numery, a od początku było ich 41. Wystarczy rzucić okiem na ostatnie numery, żeby stwierdzić, że to zupełnie inna gazeta niż przed 10 laty.
- Bardzo lubię robić tę gazetę - przyznaje Radosław Sienicki, który od czterech lat jest dyrektorem szkoły, a od początku opiekuje się "Odkrywcą". - Najbardziej pasjonuje mnie strona techniczna i graficzna. Gdybym miał z czegoś zrezygnować, to szybciej zrezygnowałbym z obowiązków dyrektorskich niż z wydawania "Odkrywcy".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki