Jerzy Hoffman w Łysych [ZDJĘCIA]

Anna Wołosz
Anna Wołosz
Jerzy Hoffman był gościem specjalnym jubileuszu 50-lecia nadania placówce imienia Henryka Sienkiewicza.

Gdy był w Ostrołęce w 2016 roku, przekazał uczniom Szkoły Podstawowej w Łysych zdjęcie z dedykacją. Rok później spełniło się marzenie społeczności placówki, która nosi imię Henryka Sienkiewicza: Jerzy Hoffman przyjechał osobiście. Był gościem specjalnym jubileuszu 50-lecia nadania placówce imienia wielkiego pisarza i noblisty.

Lata istnienia podstawówki są liczone łącznie z tymi, w których szkoła funkcjonowała jako część zespołu, z gimnazjum publicznym. Dzieliła z nim budynek, imię i sztandar. Sztandar 19 maja również obchodził swoje święto: został nadany szkole 30 lat temu.

Co roku szkoła obchodzi dzień patrona. Na ogół jeden z uczniów wciela się w jego postać. W tym roku uczniowie zatańczyli poloneza, pokazali fotorelację z życia szkoły, wystawili suitę tańców i pieśni kurpiowskich, przygotowaną i opracowaną przez Urszulę Gawrych i Barbarę Kaczyńską przy akompaniamencie Jana Kani.
Jana Kani. Odbyło się podsumowanie i wręczenie nagród w konkursach na temat patrona: plastycznym i literackim. Plon konkursów można było oglądać na wystawie w holu szkoły.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fragola

Warto sięgnąć po trylogię Henryka Sienkiewicza. Jest to opowieść o ludziach  honoru,  wesoła z humorem, ale i są momenty bardzo wzruszające. Miłość, przyjaźń, honor, wiara, nawrócenie, siła, godność, zdrada, kłamstwo i prawda. Wszystko wyważone jak na szali.

Tak jak Skrzetuski pokochał swoją Helenę Kurcewiczównę , Andrzej Kmicic swoja Oleńkę Billewiczównę , Anusia Borzobohata- Krasieńska ( oj to dopiero było dziewuszysko ;) :lol: ) rozkochiwała wszystkich albo jak Michał Wołodyjowski kochał Basię Jeziorkowską :wub: Jak pod koniec siedzisz i ryczysz to nie jest jeszcze z tobą tak źle czytelniku ;) 

Skrzetuski przeszedłszy wzdłuż i wszerz Rzeczpospolitą i Ukrainę odnalazł Helenę, Kmicic się nawrócił i Oleńka go przyjęła pod swoje ramię. Oj ci to mieli perypetie :lol:  Michał Wołodyjowski zakochał się wreście we właściwej osobie znaczy się w Basi i nie jest to bynajmniej zasługa pana Zagłoby ! Czy mogło się inaczej skończyć niż wysadzeniem Kamieńca i zapłakanej Basi w kościele nie wiem. Chyba nie. Inaczej nie mogło. Michał będzie czekał na swoją Basię tam wysoko, tam dalej........tam gdzie nie ma już łez, bólu i cierpienia. Tam gdzie kwiaty kwitną wiecznie, tam gdzie słońce nigdy nie zachodzi. Nie ma głodu, śmierci nie ma zła. Nie ma.

 

''- Głupia Krzysia! ja bym wolała jednego pana Michała niż dziesięciu Ketlingów! Ja pana Michała kocham z całej siły... lepiej niż ciocię, lepiej... niż wujka... lepiej niż Krzysię!...
- Dla Boga! Basiu! - zawołał mały rycerz.
I chcąc pohamować jej uniesienie chwycił ją w objęcia, a ona przytuliła się z całej siły do jego piersi, tak że uczuł jej serce bijące jak w zmęczonym ptaku, więc objął ją jeszcze krzepciej i tak trwali.
Nastało długie milczenie.
- Basiu! zechceszże ty mnie? - ozwał się mały rycerz.
- Tak! tak! tak! - odpowiedziała Basia.
Na tę odpowiedź i jego z kolei chwyciło uniesienie, przycisnął usta do jej różanych dziewiczych ustek i znów tak trwali.

 

,,

P
Pamiętaj Baśka

Pan Jerzy Hoffman jeden z moich ulubionych reżyserów . ,, Znachor '' ,, Gangsterzy i filantropi '' ,, Potop '' ,, Pan Wołodyjowski '' ................

 

,,Pamiętaj Baśka: nic to '' !

Dodaj ogłoszenie