Jedna z ostatnich sesji rady miasta Ostrołęka w tej kadencji [ZDJĘCIA]

Redakcja
Udostępnij:
- Myślę, że pójdziemy teraz na zasłużoną chwilę odpoczynku – powiedział przewodniczący rady miasta Jerzy Grabowski w czwartek 18 października.

Na ostatniej sesji do przegłosowania było kilka punktów. Obrady przebiegły szybko i sprawnie – skończyły się po ok. godzinie – więc i dyskusji długich nie było. Przy zmianach w budżecie głos zabrał radny Adam Kurpiewski (PO):

- Na uzupełnienie wydatków w placówkach oświatowych jest prawie 4 mln zł. Ja się bardzo cieszę, tylko czy to nie jest przewidziane na nagrody w okresie przedwyborczym? - pytał.

- Te zmiany są związane z brakami w budżetach placówek oświatowych – odpowiedział prezydent Janusz Kotowski. - Nie są one na nagrody, tylko po prostu na wynagrodzenia, które kształtowane są przez ministerstwo. My nie mamy możliwości różnicowania wynagrodzeń nauczycieli, musimy natomiast zapewnić środki na nie. Z reguły w końcówce roku te budżety szkolne wspomagamy.

Radni przyznali też dwóm osobom odznaki „Za zasługi dla miasta Ostrołęki”. Pierwszą otrzyma ppłk. Jarosław Wyszecki. To dowódca w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz w Bemowie Piskim. Co ma wspólnego z Ostrołęką?

- Jest dowódcą garnizonu, który szeroko współpracuje z miastem Ostrołęka, a szczególnie ze szkołami o profilu mundurowym. Nasi przyszli adepci szkół mundurowych odbywają tam różne praktyki, poligony. Pan pułkownik bardzo też dba o historyczne znaczenie 5 Pułku Ułanów Zasławskich – mówił Jerzy Grabowski, dodając, że m.in. współpracuje z naszymi stowarzyszeniami upamiętniającymi pułk, a jego podwładni opiekują się miejscami, w których polegli żołnierze pułku w wypadzie na Prusy w 1939 roku.

Drugim z odznaczonych będzie Grzegorz Łomacz. Jego przedstawiać chyba nie trzeba: to przecież złoty medalista mistrzostw świata w siatkówce, ostrołęczanin, absolwent Szkoły Podstawowej nr 7 (teraz SP nr 5). Oba wyróżnienia zostaną wręczone podczas uroczystej sesji 11 listopada.

Radni nie dokonali za to zmiany w uchwale w sprawie ustalenia wysokości stawek opłat za zajęcie pasa drogowego dróg publicznych na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochronę dróg.

- Projekt uchwały jest tylko odpowiedzią na wniosek przedsiębiorcy, który w pewnym sensie chciałby narzucić samorządowi jednolite stawki – tłumaczył prezydent. - Podawał też przykłady miast, gdzie tak jest, ale oceniliśmy, że tak być nie musi. W moim przekonaniu sprawa, czy takie stawki muszą obowiązywać jest otwarta i warto, żeby wysoka rada, którą niedługą mieszkańcy wybiorą, z tym tematem się zmierzyła i wypracowała wnioski: czy powinno zostać tak, jak jest, czy w niedługim czasie, aby ułatwić rozwój odpowiednich sieci telekomunikacyjnych, ewentualne ustanowić obniżki bądź regulacje.

Na ostatniej sesji pojawił się też najsłynniejszy ostrołęcki emeryt, czyli Andrzej Szwelicki. Oczywiście przyszedł wyposażony w transparent. Tym razem było na nim napisane: „Prezydencie obiecanki. To cacanki. Miała być hala sportowa, obwodnica i trzeci most, a nie ma nic. Wstyd!” Pan Andrzej długo jednak nie zabawił na sesji, co z pewnością ucieszyło radnego Henryka Guta, który narzekał, że obecność emeryta przeszkadza mu w skupieniu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie