Jeden mężczyzna nie żyje, drugi jest w ciężkim stanie! To tragiczne zakończenie brawurowej przejażdżki hondą

PK
Honda najpierw bokiem tarła o trawiastą nawierzchnię, a następnie wyrzuciło ją na asfaltowy odcinek ulicy.
Honda najpierw bokiem tarła o trawiastą nawierzchnię, a następnie wyrzuciło ją na asfaltowy odcinek ulicy.
Obydwaj mężczyźni podróżujący motorem nie mieli na głowach kasków.

Do wypadku doszło o godz. 12.20 3 sierpnia na ul. Piłsudskiego w Wyszkowie.

Prawdopodobnie jadący z nadmierną prędkością motocyklem honda dwaj młodzi (obydwaj 28-letni) mieszkańcy Wyszkowa, na łuku ulicy nagle zjechali z drogi i wywrócili się.

Honda najpierw bokiem tarła o trawiastą nawierzchnię, a następnie wyrzuciło ją na asfaltowy odcinek ulicy, gdzie mężczyźni spadli, uderzając o betonowy krawężnik.

Obydwaj nie mieli kasków. 28-letni Marek W. i 28-letni Marcin M. z Wyszkowa doznali bardzo ciężkich obrażeń ciała. Marek W. został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Warszawie, gdzie po około 2 godzinach od wypadku zmarł - miał rozległy uraz głowy i obrażenia wewnętrzne.

Drugiego mężczyznę z urazem głowy i obrażeniami zewnętrznymi także przewieziono do szpitala w Warszawie. Trwają ustalenia, który z mężczyzn kierował pojazdem. Policja poszukuje świadków tego wypadku.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marcin
W dniu 27.07.2010 o 21:52, Kasia napisał:

Nie zgadzam się z "nieznajomą".Dla ludzi szokiem będzie Marcin na motorze a nie wiedzą , że dla Niego tragedią będzie jeśli na motor nie siądzie...To pasja a tego nie porzuca się bo to nie motor zrobił mu krzywdę . Panowie mogli mieć więcej rozsądku i włożyć kaski ale brat mój zginął mając kask na głowie i pękniętą podstawę czaszki wskutek uderzenia:(Trzymam kciuki za Marcina i życzę Mu szybkiego powrotu do pełnej formy.LwG Marcin!Kasia.

marcin hudy dawca z fb dzieki zyje i dalej jezdze bo to kocham

m
marcin m dawca

wiecie co cbr 600rr prawie mnie zabila ale to nic teraz mozna zobaczyc mnie suzuki gsxr750 miebiewska z czarna czacha z napisem lubie zapier***ac bo lubie hmmm kocham zapier***ac scigaczem do nieba pojade na reszte h** klade

m
marcin dawca

ja zyje dalej stracilem najlepszego przyjaciela nawet nie wiecie jak to bardzo boli ale zyje i co dalej latam moto bo kocham to ponad zycie s.p. SWIR wiedzial ze kocham moto jak on auta i pewnie nie chcial by zebym przez niego zrezygnowal z tej pasji. SWIRKU jak jestes tam na gorze w niebie to pilnuj mnie zebym sie nie zabil

m
marcin dawca

ja zyje dalej stracilem najlepszego przyjaciela nawet nie wiecie jak to bardzo boli ale zyje i co dalej latam moto bo kocham to ponad zycie s.p. SWIR wiedzial ze kocham moto jak on auta i pewnie nie chcial by zebym przez niego zrezygnowal z tej pasji. SWIRKU jak jestes tam na gorze w niebie to pilnuj mnie zebym sie nie zabil

D
DAWCA

Kamil h** ci w d*** zebys zgnil w piachu i robale by cie zjadly co ty wiesz o moim zyciu stracilem najlepszego przyjaciela gowno wiesz na szczescie ja zyje i to nie ja kierowalem on sam wskoczyl mi na moto gdybym ja jechal do konca to by nie bylo wypadku i mam w twoje posty wyje***e wez buraku przewroc gnuj bo nie masz co ze soba zrobic znasz mnie jak tak to juz nie i mam w ciebie wyje***e

k
kamil

co za idiota z tego Marcina jego kumpel zginął przez niego a on sobie z tego nic nie robi

E
Ewelina

Znam osobiście Chłopaka który miał ten wypadek i bardzo go lubię. stało się co stało ale przynajmniej jeden z nich zyję. Trzymaj sie MARCINIE

E
Ewelina

Znam osobiście Chłopaka który miał ten wypadek i bardzo go lubię. stało się co stało ale przynajmniej jeden z nich zyję. Trzymaj sie MARCINIE

M
MarLena
korwo masz szczescie ze tobie krzywdy nie zrobilem powiedz gdzie jestes to zrobie

Ciekawe podejście do życia, najważniejsza pasja, ważniejsza od czyjegoś życia. Można i tak, ale tylko do czasu.
m
marcin
Nie zgadzam się z "nieznajomą".Dla ludzi szokiem będzie Marcin na motorze a nie wiedzą , że dla Niego tragedią będzie jeśli na motor nie siądzie...To pasja a tego nie porzuca się bo to nie motor zrobił mu krzywdę . Panowie mogli mieć więcej rozsądku i włożyć kaski ale brat mój zginął mając kask na głowie i pękniętą podstawę czaszki wskutek uderzenia:(
Trzymam kciuki za Marcina i życzę Mu szybkiego powrotu do pełnej formy.
LwG Marcin!
Kasia.

Kasiu dziekuje Ci za mile slowa otuchy a te leszcze co nie wieza we mnie to juz mozna mnie zobaczyc namojej milosci i pasji nadal
m
marcin mazurkiewicz
wcale mi ich nie szkoda dobrze,że innym krzywdy nie zrobili.

korwo masz szczescie ze tobie krzywdy nie zrobilem powiedz gdzie jestes to zrobie
M
Marcin Mazurkiewicz

dziekuje Wszystkim ktorzy 3mali za mnie kciuki jestem juz prawie zdrowy a dla tych co byli przeciw mnie to powiem ze znow szybko jezdze bo Kocham Zapier***ac

K
Kasia

Nie zgadzam się z "nieznajomą".Dla ludzi szokiem będzie Marcin na motorze a nie wiedzą , że dla Niego tragedią będzie jeśli na motor nie siądzie...To pasja a tego nie porzuca się bo to nie motor zrobił mu krzywdę . Panowie mogli mieć więcej rozsądku i włożyć kaski ale brat mój zginął mając kask na głowie i pękniętą podstawę czaszki wskutek uderzenia:(
Trzymam kciuki za Marcina i życzę Mu szybkiego powrotu do pełnej formy.
LwG Marcin!
Kasia.

P
Paulla

Najlepiej to teraz sie madrzyc na forum....stalo sie,czasu nikt nie cofnie. Napewno zaden z nich nie chcial zeby tak sie stalo,zeby wiedzieli ze tak bedzie nie wsiedli by na motor. Fakt,brak wyobrazni,ale to nie upowaznia nikogo do tego zeby ich osadzac. Mlody czlowiek stracil zycie,drugi o nie walczy...i mam nadzieje ze mu sie uda,mam rowniez nadzieje ze to zdarzenie bedzie przestroga dla innych motocyklistow...jak widac wystarczy chwila zeby stracic cos tak cennego jak zycie. Pozdrawiam.

M
MM
W dniu 07.08.2009 o 11:48, nieznajoma napisał:

Na forum "Wyszkowiaka" ktoś napisał "tragedią będzie jeśli Marcin wyjdzie z tego i nigdy nie wsiądzie na motor" uważam że napisał to ktoś nie3 normalny bo chyba o to właśnie chodzi żeby nie wsiadał już nigdy na motor. Każdy z nas coś kocha, lubi robić ale czasem z tego trzeba zrezygnować Marcina pasją są motory ale to co się stało to być może ostrzeżenie Żeby więcej tego nie robił. Gdyby Marcin wsiadł teraz na motor powiedziałabym że widocznie to co się stało go nie obeszło, a przecież Bóg dał mu szansę a Markowi nie więc niech to doceni.


Skoro to wyczytałaś na forum Wyszkowiaka, to mogłaś mieć trochę odwagi i ustosunkować się do mojej wypowiedzi tam, gdzie ją napisałem.

Owszem, jestem nienormalny.
Jechałem na kawasaki z kobietą, za szybko, chciałem zaimponować.
Stało się - zaliczona gleba. Ja żyję.
Też sobie tłumaczyłem, że nie wsiądę więcej, bo przecież dostałem drugie życie, tylko jakoś nie umiałem z niego skorzystać.
Przez 2 lata chlałem ile wlezie i wciągałem co popadło.
Wsiadłem na moto. To jak terapia. Teraz więcej rozumiem.

@ Michał
Pilnuj brata, po takich przeżyciach różne głupoty się czepiają.