Jan Mironczuk doktorem habilitowanym

    Jan Mironczuk doktorem habilitowanym

    Piotr Ossowski

    Tygodnik Ostrołęcki

    Tygodnik Ostrołęcki

    Jan Mironczuk doktorem habilitowanym
    Na co dzień uczy historii i wiedzy o społeczeństwie w II LO, wykłada też na dwóch warszawskich uczelniach teologicznych, jest członkiem Ostrołęckiego Towarzystwa Naukowego. A od kilku tygodni jest doktorem habilitowanym - trzecim w historii środowiska OTN (po Januszu Gołocie i Zbigniewie Kudrzyckim).
    Jan Mironczuk doktorem habilitowanym
    I jedyną osobą z najwyższym stopniem naukowym w zakresie nauk humanistycznych prywatnie i zawodowo związaną z naszym miastem (Gołota pracuje na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, Kudrzycki jest... wójtem Rozóg).

    Mironczuk jest też chyba... najskromniejszym przedstawicielem ostrołęckiego środowiska naukowego.

    - Moja habilitacja to zasługa profesorów Janusza Gołoty i Norberta Kasparka, którzy przejrzeli mój dorobek i uznali, że jest wart podjęcia przewodu habilitacyjnego - mówi Jan Mironczuk.
    - Rozpoczęcie takiego przewodu wiąże się z pewnym ryzykiem. Ocena może być negatywna, a wymaga to dużej pracy i, co też nie jest bez znaczenia, nakładów finansowych - dodaje. - Postanowiłem jednak podjąć ten trud.

    Habilitacja to najwyższy stopień naukowy (profesura to już tytuł naukowy - przyp. red.). Daje prawo bycia samodzielnym pracownikiem naukowym na uczelni, prawo prowadzenia seminariów doktorskich i recenzowania prac naukowych w postępowaniach o nadania stopni naukowych. W przypadku osób zatrudnionych na uczelniach bywa tak, że habilitację trzeba po prostu zrobić, żeby móc kontynuować karierę na uczelni - na etacie w ogólniaku habilitacja nie oznacza wyższej pensji.

    - Ja nie byłem, powiedziałbym, przymuszony takimi okolicznościami jak pracownicy uczelni. Swoją habilitację traktuję jako zwieńczenie dorobku naukowego i dopełnienie kariery naukowej. No i nie ukrywam, że jest to pewien prestiż.

    Tym bardziej, że doktor habilitowany Jan Mironczuk na razie nie ma zamiaru rozstawać się z pracą z licealistami. Z wielkim pożytkiem dla nich. „Spod jego ręki” wyszło już kilku finalistów i laureatów olimpiad.

    - To prawda, kilku moich uczniów osiągnęło sukcesy w olimpiadach. Lubię pracę z młodzieżą w szkole średniej i staram się wyłapywać i zauważać tych, którzy chcą się rozwijać naukowo, chcą uczyć się więcej niż określa program - skromność dra Mironczuka jest wręcz ujmująca.

    - To trzeba podkreślić, że habilitacja doktora Mironczuka jest naprawdę dużym osiągnięciem - mówi dr Janusz Gołota, prezes Ostrołęckiego Towarzystwa Naukowego. - Casus doktora Mironczuka pokazuje, że można robić karierę naukową także w takim środowisku jakie jest w Ostrołęce. W Ostrołęce gdzie nie ma przecież uniwersytetu, gdzie nie ma biblioteki naukowej, gdzie środowisko naukowe jest wprawdzie aktywne, ale jednak małe. Jak widać także z takiego środowiska można się wybić i robić karierę naukową - dodaje Janusz Gołota.

    Podstawą habilitacji Jana Mironczuka była wydana w zeszłym roku monografia „Ruch ewangeliczny na Białostocczyźnie w XX wieku”.

    - Specjalizuję się w historii chrześcijańskich mniejszości wyznaniowych - mówi Mironczuk. - Ze szczególnym uwzględnieniem naszego regionu.

    O tym traktuje inna z publikacji nauczyciela z II LO - „Mniejszości wyznaniowe chrześcijańskie w Ostrołęce i powiecie ostrołęckim (od schyłku XVIII w. do współczesności)”.

    Czytaj treści premium w Tygodniku Ostrołęckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polub nas na Facebooku

    Specjalnie dla Was

    Nasze akcje [plebiscyty, konkursy, imprezy]

    Nasze akcje [plebiscyty, konkursy, imprezy]

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej

    Nie chciał jej rolnik, który szuka żony. Zdjęcia wysportowanej Pauliny

    Nie chciał jej rolnik, który szuka żony. Zdjęcia wysportowanej Pauliny

    Wybieramy najlepszych fotografów - profesjonalistów i amatorów | GŁOSUJ

    Wybieramy najlepszych fotografów - profesjonalistów i amatorów | GŁOSUJ