Jak się dzieje barć, czyli Barciowisko w Wykrocie [ZDJĘCIA]

Anna Wołosz
Anna Wołosz

Wideo

Barci, czyli uli wydrążonych w pniach drzew, na Kurpiach nie robiło się od czasów wojny. Tradycję ratowali uczestnicy pierwszych powiatowych zawodów w dzianiu barci, 29 września.

Jak zamienić pień w barć, co to jest pieśń, barta, wylotek i opół, na czym polega kleczba - tego wszystkiego można się na było dowiedzieć na Barciowisku nad zbiornikiem Wykrot. W konkursie na dzianie barci wzięło udział 5 załóg. Zawodnicy reprezentowali: gminę Myszyniec, parafię Krysiaki, powiat ostrołęcki, Związek Kurpiów i ZSZ w Myszyńcu. Każda załoga miała trzy godziny na przygotowanie działającej barci. W tej chwili jest ich w powiecie sześć, jedną zainteresowały się pszczoły. Tradycja trzymania rojów w barciach była tak silna, że na Kurpiach do dzisiaj mówi się: mam tyle a tyle pni, a nie uli.

Na czym polega konkurs, tłumaczył Janusz Marzewski, prezes Stowarzyszenia Strzelców Kurpiowskich.
- Każda załoga będzie miała przywilej wyznaczenia miejsca, gdzie stanie barć.

Do zawodników dołączyli uczestnicy rajdu Szlakami Barci Kurpiowskich, ponad 500 osób na piechotę i na rowerach.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie