Jak powstało w Ostrołęce Multimedialne Centrum Natura

Redakcja
Robert Causari
Rozmawiamy z Dorotą Drozdowską-Szymborską, szefową Fundacji Drabina Rozwoju, która uruchomiła w Ostrołęce Multimedialne Centrum Natura z kinem 5D 360 stopni.

Jak powstał pomysł na Multimedialne Centrum Natura w Ostrołęce?

Kiedy zrealizowaliśmy, jako fundacja, już kilka projektów innowacyjnych i był ogłoszony konkurs na edukację ekologiczną, pomyśleliśmy, że brakuje interdyscyplinarnego miejsca, które łączy naturę i praktykę z nowoczesnymi multimediami. Ale już podczas realizacji inwestycji było tyle problemów, że zastanawiałam się: po co ja to robię?

I po co?

Oczywiście po to, żeby zwiększać świadomość ekologiczną i społeczną m.in. dzięki nowym technologiom. Ale jest też inna odpowiedź na to pytanie, bardziej osobista. Moja fundacja wraca do moich korzeni. Chcę, żeby „Drabina” znacząco przeniosła aktywność do Centrum Natura. Razem z Dorotą Szatkowską prowadzę fundację, ale w międzyczasie założyłyśmy też firmę Dodo4story.com. Problemy i ciągła walka przy budowie Centrum nauczyły nas odwagi. Mając 40 lat, dojrzałam do decyzji, że chcę rozwijać też swój biznes, a nie tylko angażować się w projekty społeczne. Siłą rzeczy fundacja w pewnym momencie musiałaby zejść na dalszy plan. Od teraz Multimedialne Centrum Natura (fundacja zdobyła dotację na obiekt i to ona nim zarządza - red.) będzie główną siedzibą fundacji i mam nadzieję, że we współpracy z różnymi instytucjami, samorządami, szkołami, klubami zrobimy ciekawe projekty i zaprzyjaźnimy się z mieszkańcami Ostrołęki i pobliskich gmin.

Co było najtrudniejsze przy budowie Centrum?

Wszystko wydawało się na początku prostsze. A takie nie było: z biegiem czasu budowa zaczęła się komplikować, zaczęło brakować pieniędzy, ponieważ kosztorys końcowy okazał się znacznie wyższy. Nie było też możliwości pozyskania dotacji z funduszy unijnych, a liczyłam, że to nas uratuje. Dlatego oddanie obiektu się przedłużyło - mieliśmy zrobić go w rok, zrobiliśmy w dwa lata. Analizowaliśmy każdą wydaną złotówkę. Gdyby deweloper usłyszał, za ile wybudowaliśmy Centrum, nie uwierzyłby, że zrobiliśmy to tak tanio. Dziękuję wszystkim, którzy nam pomogli i przyczynili się do powstania Centrum.

A jakie mają Panie plany związane z firmą?

Jako Dodo4story uczestniczyliśmy w panelu z ekspertami ze świata od gier, którzy z 600 wybrali 38 projektów do dofinansowania, w tym nas. Przyznano nam dotację na stworzenie w ciągu dwóch lat autorskiego, innowacyjnego programu z platformą do gier, z fotelami, które będą wchodzić w interakcję z ekranem. 22 osoby w jednym miejscu, w jednym czasie będą ze sobą grały. To wszystko na ekranie 360 stopni. Projekt chcemy realizować w Warszawie, w jednym z centrów handlowych. Ale wprowadzimy i będziemy testować go także tu, w Ostrołęce.

Jakie to będą gry: tylko edukacyjne?

Różne, także rozrywkowe. Przewidujemy powstanie gier typu walka, labirynt, wyścigi. Ale również edukacyjnych, historycznych. Można je będzie później przenieść na przykład na okulary VR (po których założeniu przenosimy się w świat wirtualnej rzeczywistości - red.).

Od czego rozpoczynacie pracę przy projekcie?

Teraz poszukujemy osoby lub firmy, która chciałaby zainwestować z nami w niego. Zapraszamy chętnych do współpracy.

Cała rozmowa tylko w papierowym wydaniu Tygodnika Ostrołęckiego.

Zobacz: Otwarcie kina 5D 360 stopni w Ostrołęce [ZDJĘCIA+WIDEO]

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie