Iwona co miesiąc potrzebuje 2 tys. zł, żeby pokonywać neuroboreliozę

Aldona Rusinek
Przyjaciele po raz kolejny pospieszyli Iwonie z pomocą. Ty też możesz ułatwić młodej kobiecie walkę z chorobą

Trzy tysiące złotych zebrali przyjaciele Iwony na loterii prowadzonej podczas tegorocznej „STOPY” w Karniewie. To nie pierwsza akcja charytatywna, którą organizowali, by wesprzeć ją w chorobie.

O dramacie Iwony Adamskiej pisaliśmy kilka miesięcy temu (TO 24/2017), apelując także o pomoc. Dwudziestojednoletnia studentka trzeciego roku psychologii, pochodząca z Tłucznic, obecnie mieszkanka Makowa Mazowieckiego, choruje na neuroboreliozę oraz na stwardnienie rozsiane. Nie wiadomo, co gorsze… Ale dwa takie nieszczęścia to niewątpliwie dramat.

Iwona wciąż pamięta swoje 16. urodziny, które spędziła w szpitalu. To wtedy właśnie zdiagnozowano u niej obie choroby. I od tej pory młoda kobieta skazana jest na uciążliwe, kosztowne leczenie.

Iwona leczy SM w warszawskim szpitalu, bo jest tam objęta programem lekowym, dzięki czemu ma nieodpłatne zastrzyki. Ale z neuroboreliozą ratunku szuka, gdzie się da. Zrobiła wiele kosztownych badań, między inne testy krwi w berlińskim laboratorium, znacznie bardziej wiarygodne, jej zdaniem, niż te z laboratoriów NFZ. Od października ubiegłego roku jeździ też co miesiąc do Gdyni, do prywatnej kliniki prowadzonej przez Małgorzatę Kaczor-Felską, która specjalizuje się w leczeniu boreliozy według nowatorskich zaleceń międzynarodowego towarzystwa ILADS.

Kuracja oparta jest przede wszystkim na antybiotykach wspieranych przez odpowiednie zioła.

- Po pierwszej wizycie wydałyśmy 5,5 tys. złotych na antybiotyki i 2,5 tys. złotych na te zioła - wspomina ze zgrozą Danuta Adamska, mama Iwony. - Na szczęście w następnych miesiącach wydatki były już znacznie mniejsze, ale za każdym razem na wizyty, badania i leki potrzeba przynajmniej 2 tys. zł.

Przyjaciele Iwony wspierają ją od dawna. Inicjatorkami ostatniej akcji były Kasia Wojnarowska i Agnieszka Biedrzycka (z domu Rzewnicka), szkolna koleżanka Iwony, która jeszcze podczas licealnych lat organizowała akcje pomocy. Wiosną tego roku pospieszyli Iwonie z pomocą także nauczyciele z liceum im. Marii Curie-Skłodowskiej, którego jest absolwentką, w spontanicznej zbiórce pieniędzy, a ksiądz w parafii ogłaszał prośby o procent wsparcia.

Na ostatnią loterię fanty ofiarowali: R. Żychowski „Euro Zurt” z Makowa Mazowieckiego, firma Jol-met, Centrobud, Hurtownia „Damian” - Z. Szwej, J. Brzostek Net-Bis, Ewa Borudzka, H.S. Myszkowie „Chata pod dębami” Karniewo, Salon Play w Makowie Mazowieckim, Księgarnia „Bajka” w Makowie Mazowieckim, Środowiskowy Dom Samopomocy w Makowie Mazowieckim, Tomasz Koczara z Ostrowi Mazowieckiej, Jacek Minasiewicz z Mińska Mazowieckiego, Jacek Ruciński z Nasielska.

Każdy z nas może wesprzeć Iwonę w tej trudnej sytuacji.

Darowiznę na jej rzecz można wpłacić na konto Fundacji AVALON, ul. M. Kajki 80/82, 04 - 620 Warszawa.
Numer konta: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001 BGŻ BNP Paribas Bank Polska S.A.
W tytule przelewu konieczny jest dopisek ze wskazaniem: Adamska, 5207.

Więcej we wtorek, w papierowym wydaniu Tygodnika w Makowie.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
maja

Nie wiem jakim cudem lekarze odróżnili SM od boreliozy. Przecież neuroborelioza daje takie same objawy jak SM i takie same są zmiany z mózgu.

Dodaj ogłoszenie