Ile ostrowianie zapłacą za wodę? Na sesji też o skardze na burmistrza

Mieczysław Bubrzycki
Mieczysław Bubrzycki
Mieczysław Bubrzycki
Udostępnij:
Po wakacyjnej przerwie zebrała się ostrowska Rada Miasta. Radni podjęli uchwałę w sprawie nowych taryf opłat za wodę i ścieki

30 sierpnia w ostrowskim ratuszu po wakacyjnej przerwie zebrała się Rada Miasta. Radni zatwierdzili nowe taryfy opłat za wodę i ścieki na okres od 1 października br. do 30 września 2018 roku.

Taryfy są nowe, ale opłaty pozostały bez zmian. Wzbudziło to jednak długą dyskusję, nie tylko nad opłatami, ale w ogóle nad Zakładem Gospodarki Komunalnej – miejską spółką. Była nawet propozycja obniżenia opłat.

Za nie zmienionymi opłatami za wodę i ścieki głosowało 13 radnych, 4 było przeciw, a 1 się wstrzymał. Radni przyjęli też informację na temat stanu tegorocznych inwestycji.

- Cieszę się, że informacja jest tak obszerna, a jeśli chodzi o drogi, to jesteśmy w dość dużym rozpędzie – tak ocenił ją Krzysztof Laska, wiceprzewodniczący rady.

Radny Laska zwrócił też uwagę, że rosną koszty zlecanych dokumentacji technicznych na miejskie ulice. Jego zdaniem, wzrosły one 2, 3–krotnie.

Burmistrz Jerzy Bauer odpowiedział, że są różne ulice, w wielu przypadkach jest konieczność wykupu gruntów, z czym wiążą się większe wydatki projektantów na usługi geodezyjne. To może być jednym z powodów większych kosztów dokumentacji.

Najwięcej czasu na ostatniej sesji zajął radnym punkt dotyczący rozpatrzenia skargi na działalność burmistrza.

Złożył ją w maju Ryszard Grabowski, mieszkaniec ulicy Chełmońskiego, który od wielu miesięcy jest na każdej sesji i na niejednej zabierał głos. Sprawa dotyczy konfliktu między nim a działkowcami z ogrodu „Stokrotka”, który graniczy z jego posesją położoną na samym końcu ślepej ulicy.

Miasto na prośbę działkowców obniżyło krawężnik w chodniku na wysokości bramy prowadzącej do ogrodu działkowego, co powoduje liczne scysje między działkowcami a Grabowskim, który twierdzi, że samochody działkowców zastawiają mu wjazdy na jego posesję.

Działkowcy twierdzą, że z tej bramy korzystali zawsze i wcześniej problemów nie było, a Ryszard Grabowski mówi, że wcześniej brama w ogóle nie była używana, a zaczęto z niej korzystać po obniżenia krawężnika.

Ryszard Grabowski napisał wiele pism do ratusza, ale nie tylko. Napisał też skargę na burmistrza. Komisja rewizyjna Rady Miasta zajmowała się nią na sześciu (!) posiedzeniach i jednogłośnie zaproponowała projekt uchwały, w której uznaje skargę za bezzasadną.

Dyskusja na sesji była bardzo burzliwa, w końcu doszło do głosowania. Część radnych nie głosowało wcale: 10 było jednak za, a w był przeciwny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie