Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Idol upodobał sobie Kurpie

Paweł Pliszka
Ekipa telewizyjna przesłuchała w Kadzidle dwudziestu kandydatów do tytułu "Idola"
Ekipa telewizyjna przesłuchała w Kadzidle dwudziestu kandydatów do tytułu "Idola" Fot. P. Pliszka
Dotychczas polsatowski "Idol" kojarzył się jedynie z ekranem telewizora lub koncertami finalistów programu. Teraz autorzy "Idola" odwiedzili Kurpie. Przez kilka dni przeprowadzali w miejscowościach naszego regionu castingi do czwartej edycji "Idola".

Ekipa telewizyjna przesłuchała w Kadzidle dwudziestu kandydatów do tytułu "Idola"
(fot. Fot. P. Pliszka)

O programie "Idol" słyszeli chyba wszyscy, nawet ci, którzy nie lubią takiej rozrywki. Zresztą ostatnio w Ostrołęce trudno było nie słyszeć słowa "Idol". W kwietniu koncertowali w mieście finaliści trzeciej edycji programu. Podczas ostrołęckiej majówki wystąpili uczestnicy drugiego "Idola". Ostrołęckie Centrum Kultury przeprowadziło konkurs "Talent 2004", który powszechnie był nazywany ostrołęckim "Idolem". Kilka dni temu na Kurpie przyjechali twórcy programu z firmy Fremantle Media (jest to firma produkująca program "Idol" - przyp. red.).
Pierwszy kurpiowski casting autorzy programu przeprowadzili we wtorek 15 czerwca, w Kadzidle. Na muzyczne przesłuchania do Zagrody Kurpiowskiej przyszło około 20 młodych ludzi. A gdzie tłumy, które pamiętamy z telewizji? Gdzie ci wszyscy młodzi, spragnieni sławy ludzie, śpiący po kątach, ćwiczący do ostatniej chwili przygotowany na przesłuchanie kawałek? Czyżby to wszystko było ohydną mistyfikacją, mającą pokazać widzom, jak ogromna jest popularność programu i ile pracy musieli włożyć w jego powstanie producenci i jurorzy?
- W tym roku zmieniliśmy trochę sposób wyszukiwania ludzi do programu - wyjaśnia Katarzyna Szałańska, producent programu "Idol". - Już w trzeciej edycji "Idola" prowadziliśmy tzw. małe castingi, w niedużych miejscowościach całej Polski. Ale wtedy ogłaszaliśmy to w prasie, przez miejscowe ośrodki kultury i szkoły. Wówczas przychodziły tłumy. Teraz w miejscowościach, które odwiedzamy, poprosiliśmy ludzi związanych z muzyką i kulturą, by nam zarekomendowali po kilkanaście osób wykazujących się zdolnościami wokalnymi bądź mających ciekawe osobowości czy zainteresowania. To ułatwia nam pracę. Poza tym pozwala odszukać naprawdę ciekawe postacie. A to ważne, ponieważ w czwartej edycji chcieliśmy rozbudować tę część "Idola", w której prezentują się bohaterowie programu. To oni tworzą ten program i to właśnie ich chcą oglądać widzowie, chcą wiedzieć o nich coś więcej niż to, jak śpiewają.

Na rockowo i na ludowo

- Od 13 lat tańczę i śpiewam w zespole "Kurpianka-Cepelia", to już prawie zawodowstwo - mówi z uśmiechem Paweł Boroń, uczeń technikum mechanicznego w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Ostrołęce. Paweł jest 19-letnim mieszkańcem Kadzidła, jednym z zarekomendowanych organizatorom "Idola". Zaśpiewał przed kamerą dwie piosenki ludowe. Ale jak zapewnia, lubi różne gatunki muzyki.
- Podobnie jak mój brat, byłem przez jakiś czas didżejem w dyskotece. Bardzo lubię rocka. Do "Kurpianki" trafiłem, bo cała moja rodzina jest związana z tym zespołem. To było niemal oczywiste, że i ja tam będę śpiewał. Czy chciałbym wygrać? Nie myślałem o tym przychodząc tu do "Zagrody". Owszem, byłoby miło, gdyby się udało coś osiągnąć. Ale szczerze powiedziawszy, sam program nie podoba mi się. Dotychczas nie oglądałem "Idola" w telewizji. Nie podobało mi się to, że ludzie potrafią zrobić przed kamerą niemal wszystko, by chociaż otrzeć się o sukces.
- Mnie też zraziło do "Idola" to, że ludzie tam występujący, gdy trochę wypłyną, potrafią zapomnieć o tym, kim byli jeszcze przed chwilą - opowiada Wojtek, 18-letni uczeń ostrołęckiego liceum, który również przyszedł na casting. - Mam na myśli Zalewskiego. Facet mówił, że jest w "Idolu", by pomóc w rozwoju swojemu zespołowi. A teraz nagrywa płytę z nową kapelą Zaleff. I już nie pamięta o swoich kumplach. To obrzydliwe.
Wojtek zaznacza, że jeśli udałoby mu się przejść selekcję jurorów i otrzymałby kiedyś propozycję nagrania płyty, nie pozwoli sobie na porzucenie swoich ideałów i odejście od tego, co robił dotychczas.
- Nawet gdyby mnie straszyli sądami i procesami, nie nagram płyty z muzyką, której nie lubię i nie trawię.
Wojtek zaśpiewał przed producentami programu na rockową nutę. Był to fragment utworu "Passenger" Iggy Popa. Ma już za sobą występy w kilku kapelach rockowych. Gra na gitarze elektrycznej i basie.
- Przeżyłem też krótką przygodę z perkusją - dodaje. - Ale wcześniej nigdy nie śpiewałem. Dzisiaj to był pierwszy raz przed mikrofonem. Zobaczymy, może coś z tego wyjdzie.
O tym, czy któryś z chłopaków lub pozostałych kilkunastu kadzidlaków przejdzie wstępną selekcję, dowiemy się najwcześniej po wakacjach. Ekipy firmy Fremantle będą jeździły po Polsce przez całe wakacje.

Polski fenomen

Jak twierdzą autorzy programu, polski "Idol" jest ewenementem w świecie.
- W żadnym kraju, w którym był realizowany, nie cieszył się tak wielką oglądalnością jak u nas - opowiada Szałańska. - W większości przypadków robiono dwie edycje. Ta druga miała już znikomą widownię. A u nas z każdym "Idolem" widzów przybywa, a popularność rośnie. Dlatego telewizja Polsat zdecydowała się zakupić jeszcze czwartą edycję. Mimo to jednak, zawsze staramy się trochę odmieniać program. Tymi nowościami będą prezentacje ciekawych ludzi i na większą skalę prowadzone małe castingi.
Przesłuchania w niedużych miejscowościach okazały się świetnym pomysłem już w trzeciej edycji programu. W ścisłym finale znalazły się aż trzy osoby z takich castingów. Wśród nich była Monika Brodka, która później wygrała trzecią edycję programu.
- Jeździmy po Polsce dwiema ekipami filmowymi - mówi Katarzyna Szałańska. - Nagrania, które robimy na castingach, są później prezentowane jurorom konkursu. Oni dopiero wybierają osoby do kolejnego etapu "Idola". Wybranych zaprosimy do Warszawy.
Z Kadzidła ekipa Fremantle pojechała do Łysych. Potem planowała odwiedzić Krasnosielc i Przasnysz. W niedzielę, 20 czerwca, odwiedzili ponownie Kadzidło, by zobaczyć "Wesele Kurpiowskie". Jesienią odbędzie się pięć dużych castingów. Tam również mogą się zgłaszać młodzi ludzie z Kurpi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki