Heynen ma tyle setów, ile chciał. Po kolejnym tie-breaku Polska pokonała Włochów

Tomasz BilińskiZaktualizowano 
Jakub Kochanowski (z lewej) i Aleksander Śliwka.
Jakub Kochanowski (z lewej) i Aleksander Śliwka. sylwia dabrowa / polska press
W ważnym w kontekście awansu do turnieju finałowego Ligi Narodów polscy siatkarze wygrali z reprezentacją Włoch 3:2. Z Mediolanu wyjeżdżają zatem z trzema zwycięstwami po tie-breakach. O awans do Final Six rozgrywek zagrają w najbliższy weekend w Lipsku.

Pierwszy set można uznać za wyrównany. Z tym że Włosi powiększali swoją przewagę przez przecięta skuteczność Polaków w ataku. Parę akcji po drugiej przerwie technicznej wydawało się, że Biało-Czerwoni doprowadzą do wyrównania. Głównie dzięki dobrej grze naszych środkowy, Jakuba Kochanowskiego i Karola Kłosa. Zwłaszcza ten pierwszy miał wyjątkową serię, gdy akcja po akcji dobrze serwował i bronił (niestety, zabrakło ataku). Lepsi okazali się jednak gospodarzy turnieju w Mediolanie. Przede wszystkim za sprawą bardzo dobrze grającemu rozgrywającemu Simone Giannellemu.

W drugiej partii wszystko w miarę układało się po myśli drużyny Vitala Heynena, który kolejny raz w ten weekend (i jak w każdym meczów w poprzednie weekendy) wystawił inny skład. Ale do zdobycia 17. punktu. W kolejnych akcjach problemy, by dobrze rozegrać miał Grzegorz Łomacz. W ataku mylili się Aleksander Śliwka, Bartosz Bednorz i Maciej Muzaj. W efekcie w jednym ustawieniu (i przy zagrywce Giannellego) Polacy stracili aż siedem punktów i przegrywali 17:21. Kolejne akcje... padły jednak łupem Biało-Czerwonych. Przy zagrywce Śliwki doprowadzili do prowadzenia 24:21, a seta wygrali do 22.

Co nie udało się w pierwszym secie, powiodło się w trzecim. Wprawdzie od jego początku prowadzili gospodarze, siejąc spustoszenie w grze Polaków zwłaszcza bardzo dobrą zagrywką, ale za sprawą dobrego serwisu Kochanowskiego i bloków Kłosa Biało-Czerwoni wyrównali przy stanie 20:20. Inna sprawa, że Polacy grali środkiem rzadko, a jeśli już to w większości przypadków bez pozytywnego skutku. Partię przegrali do 23. Trochę przez własne gapiostwo, trochę przez znów błyskotliwego Giannellego. 21-letni rozgrywający po trzech setach miał zdobytych siedem punktów, z czego pięć w ataku!

Kolejny set, jak drugi, rozpoczął się po myśli Biało-Czerwonych. Prowadzili już 8:3. Kilka minut później był już jednak remis 9:9. Na szczęście w kolejnych akcjach ekipa Heynena otrząsnęła się z marazmu. Dużo dało wprowadzenie na rozegranie Marcina Komendy w miejsce Łomacza. Ponownie Polacy odzyskali prowadzenie i mimo wielu błędów własnych (których nie zabrakło też u Włochów) nie oddali go do końca seta. Heynen już po pierwszym, pięciosetowym meczu z Argentyną stwierdził, że chciałby rozegrać jeszcze dziesięć setów. Plan mu się udał.

Poznaj kadrę reprezentacji Polski siatkarek na Ligę Narodów ...

Po wygranych tie-breakach z Argentyną i Serbią Polacy byli zaprawieni w bojach. I co ważne, w sytuacyjnych akcjach, w przeciwieństwie do poprzednich setów, zachowywali zimną krew. Podobnie było w momentach decydujących, gdy w ataku punktował Muzaj, sprytnie kiwał Śliwka, a do spółki z Kochanowskim grali skutecznie w bloku. Tyle że w niedzielnym meczu nic nie mogło być jak należy. Choć Polacy prowadzili już 13:9 to doprowadzili do tego, że Włosi mieli piłkę meczową. Ostatecznie tie-breaka, którego gra się do 15, Biało-Czerwoni wygrali na przewagi do 23!

Dzięki wygranej Polacy zrównali się liczbą zwycięstw, kluczową dla kolejności w tabeli, z Włochami. Są jednak za nimi, zajmując szóste miejsce, bo mają mniej punktów (21, a niedzielny rywal 25).

Ostatnie turnieje Ligi Narodów w fazie zasadniczej odbędą się w najbliższy weekend. Biało-Czerwoni zagrają w Lipsku z Niemcami, Portugalią i Japonią. Wszyscy rywale są niżej notowani. W każdym starciu to ekipa Heynena będzie zdecydowanym faworytem.

Polska - Włochy 3:2 (23:25, 25:22, 23:25, 25:21, 25:23)

Sportowy24.pl w Małopolsce

Czytaj także

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Materiał oryginalny: Heynen ma tyle setów, ile chciał. Po kolejnym tie-breaku Polska pokonała Włochów - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3