Handel wraca z obrzeży

Jarosław Sender
Prawdopodobnie już po świętach wielkanocnych przasnyszanie zrobią zakupy na nowej targowicy w centrum miasta

Prawdopodobnie tuż po świętach wielkanocnych ruszy handel przy ul. Polnej. Dlaczego dopiero po świętach? Powody są dwa.

Po pierwsze, 9 marca został unieważniony przetarg na zarządzanie targowiskiem. Oferty wpłynęły dwie, ale propozycja firmy Mienie z Łomży została odrzucona z powodów formalnych, a druga, MZGKiM w Przasnyszu, na 1,5 mln zł, przewyższyła niemal o połowę to, co miasto na ten cel zamierza wydać. Miasto skorzystało więc z prawa do unieważnienia postępowania i ogłosi przetarg raz jeszcze.

- Po drugie, sami handlujący nie chcą żadnych zamian przed świętami - dodaje Hubert Kwiatkowski, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Urzędzia Miasta Przasnysz.
W minionym tygodniu rozdzielane były miejsca handlowe. Emocji nie brakowało. Handlujący dowiedzieli się bowiem, że o miejsca na rynku zabiega wiele nowych osób i przestraszyli się, że dla "starych" miejsc może zabraknąć.

- My tu się wszyscy doskonale znamy. I dla starej gwardii miejsc na pewno by nie zabrakło, ale wnioski o stoiska poskładały też osoby spoza Przasnysza, nawet z Ostrołęki i Myszyńca. I teraz nie wiadomo co z nimi zrobić, tym bardziej, że niektórzy z nich chcieliby zająć nawet kilka stołów - denerwował się 13 marca mężczyzna z branży odzieżowej. Kobieta "od spożywki" uspokajała: - Będzie dobrze. Miejsc wystarczy dla wszystkich. Teraz to tu naprawdę "Ameryka". Szkoda tylko, że będzie nowy zarządca. Stary wszystkich znał i wszystko wiedział... - mówiła.

Nerwowe dni były dwa. 13 marca przydzielane były stoiska osobom handlującym odzieżą i wyrobami tekstylnymi, a 16 marca - tym, którzy handlują artykułami spożywczymi i przemysłowymi oraz z pozostałych branż. W pierwszym dniu przydziału zjawili się prawie wszyscy. Uliczki przy Polnej były ciasno obstawione samochodami. Kupcy przybyli w komplecie głównie z ciekawości, ale też nieco z obawy, że ci pierwsi mogą dostać lepsze stoiska. Stawali przy zajmowanych wcześniej miejscach i czekali na rozwój sytuacji.

- Miejsc starczy dlawszystkich - zapewnia burmistrz Przasnysza Waldemar Trochimiuk. Przyznaje jednak, że wniosków wpłynęło więcej niż stoisk. - Stoisk jest 156, a chętnych około 180. Ale mamy pomysł i jakoś to sobie poukładamy. Problemu nie będzie - twierdzi. Burmistrz mówi też, że kolejny przetarg na zarządcę targowicy zostanie ogłoszony lada dzień. A gdyby był jakiś poślizg, wówczas zostanie powołany zarządca tymczasowy. Tym samym, handel przy Polnej powinien ruszyć już w kwietniu.

Przypomnijmy, że modernizacja targowicy pochłonęła 9,2 mln zł. W tym dofinansowanie wyniosło 7,8 mln zł. Pieniądze te poszły na budowę budynku socjalnego, alejek, chodników, budowę wiat zadaszeniowych, oświetlenie, system alarmowy, monitoring, nagłośnienie i odwodnienie. Umowa z wykonawcą (Zakładem Remontowo-Budowlanym i Stolarskim Ewa Chmielewska) została podpisana 14 września 2010 roku. Na czas remontu handel został przeniesiony na starą targowicę zwierzęcą, przy ul. Gołymińskiej. n (as)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie