Hala Targowa 2013

Jarosław Sender
Kupcy z "ryneczku" przy Prądzyńskiego przygotowują się do operacji…

Ponad rok minął odkąd "ryneczek" przy Prądzyńskiego wydzierżawiła od miasta spółka Kurpiowskie Centrum Handlowo-Usługowe, założona przez właścicieli działających tam straganów. Zobowiązała się, że wybuduje w tym miejscu halę targową z prawdziwego zdarzenia. Tymczasem na "ryneczku" nic się nie dzieje. Czyżby spółka zrezygnowała z planów?

- Oczywiście, że nie - mówi Stanisław Kaczyński, prezes KCH-U. - Przygotowujemy się do budowy. To jednak musi potrwać. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, zaprosimy klientów do naszej hali targowej przed Bożym Narodzeniem 2013 roku - zapowiada.

Potencjalni klienci muszą się zatem uzbroić w cierpliwość. Spółka wydzierżawiła na 30 lat teren "ryneczku" w zeszłym roku. Zobowiązała się jednocześnie, że w okresie 7 lat wybuduje tam halę targową. Jeśli się nie wywiąże - umowa wieloletniej dzierżawy będzie mogła być wymówiona. Stanisław Kaczyński nie obawia się jednak takiego scenariusza.

- W ciągu pół roku zamierzamy zakończyć wszystkie sprawy formalne, tak żeby na przełomie tego i przyszłego roku zlecić wykonanie projektu. Powinien być gotowy jesienią przyszłego roku. I na początku 2013 ruszy budowa. Tak, żeby wyrobić się w ciągu jednego sezonu i pod koniec 2013 roku uruchomić działalność - zapowiada Kaczyński.

Nie chce jednak, dopóki nie ma gotowego projektu, zdradzać bliższych szczegółów inwestycji. Choć pewne ogólne założenia nie są tajemnicą.

- Tak jak planowaliśmy, chcemy wybudować piętrowy budynek o łącznej powierzchni zabudowy ok. 6 tysięcy metrów. Znajdą w nim miejsca do handlu, ci wszyscy, którzy dziś prowadzą działalność na "ryneczku". Nie wykluczamy też, że część powierzchni będziemy, jako spółka, wynajmować - mówi Stanisław Kaczyński. - Również zgodnie z zapowiedziami, chcemy rozwiązać problem miejsc parkingowych. Rozważamy koncepcje budowy parkingu podziemnego lub dachowego.

Ta ostatnia byłaby z pewnością bardzo ciekawa. A co będzie z "ryneczkiem" przez cały 2013 rok? Jeśli spółka rozpocznie budowę, handlujący będą się musieli przecież stamtąd wynieść.

- Nasz pomysł jest taki, żeby w tym okresie zorganizować handel w innym miejscu. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale szukamy takiego miejsca, gdzie moglibyśmy, tymczasowo, na rok, zainstalować się z handlem - mówi Kaczyński.

Tak więc wszyscy, którzy woleliby robić zakupy w bardziej cywilizowanych warunkach, muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie