Grzegorz Jasiński na co dzień zajmuje się gospodarstwem. Jest również znanym w Przasnyszu...poetą

Beata Dzwonkowska
- Czasami po całym dniu pracy w polu przynosi zmięte kartki papieru z napisanym wierszem. Jeżeli nie ma papieru, to zapisuje słowa na przykład na butelce wody- mówi z uśmiechem żona, Jadwiga Jasińska.

Wraz z Grzegorzem są małżeństwem od 32 lat. Wspierają się w swoich zainteresowaniach i pasjach. Pasją pana Grzegorza jest poezja. Angażuje się w życie kulturalne Przasnysza. Nam opowiedział o początkach swojej artystycznej działalności, o swoim mieście, wytknął także wady przasnyszan i opowiedział o ich zaletach.

Pierwszy wiersz dla żony

- Od dziecka zdarzało mi się recytować z pamięci jakieś wymyślone wierszyki, jednak nigdy ich nie spisywałem- wspomina pan Grzegorz.- Pierwszy wiersz jaki napisałem był dla mojej żony na Walentynki. Od 2002 roku zacząłem udzielać się publicznie.

Pan Grzegorz wstąpił do Klubu Miłośników Sztuki Taras, jest członkiem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Przasnyskiej. Mieszkańcy mogli zobaczyć go również na scenie: w jasełkach miejskich grał króla Melchiora oraz burmistrza, a w spektaklu teatralnym Misterium Męki Pańskiej, diabła. Bierze udział niemalże we wszystkich wydarzeniach kulturalnych, spotkaniach literackich, konkursach. Zajął drugie miejsce w konkursie "O wstęgę Orzyca", uczniowie z Zespołu Szkół w Bogatem śpiewają hymn szkolny, do którego słowa ułożył właśnie pan Grzegorz. Lubi pisać wiersze o kimś. I tak w dorobku pana Grzegorza znalazły się wiersze o Waldemarze Krzyżewskim, Zenonie Szczepankowskim i jego nowym służbowym volvo, zmarłej nauczycielce, Janie Pawle II i wielu innych.

- Dopiero niedawno zacząłem grupować wiersze- przyznaje pan Grzegorz. Są więc wiersze okolicznościowe, erotyki, z sercem w tle, w krainie cieni.- Jeżeli ktoś poprosi mnie o napisanie okolicznościowego wiersza, zazwyczaj nie odmawiam.

Zdarza się, że jak przystało na prawdziwego poetę, pisze nocami.

- Kiedy nie mogę zasnąć, czasami rymy same wpadają do głowy, trzeba je wtedy zapisać- śmieje się. Przyznaje, że szukanie rymów nie sprawia mu trudności.- Nie piszę wierszy białych. Uważam, że łatwiej i przyjemniej odbiera się wiersze, które mają rym.

Żartem kupuje sobie ludzi

Najbardziej lubi pisać wiersze satyryczne i wesołe. Zdarzają się jednak refleksyjne, historyczne, niektóre bardzo osobiste i odnoszące się do własnych doświadczeń i uczuć. Najchętniej jednak opowiada o tych żartobliwych.

- Powaga bardzo rzadko jest potrzebna. Raczej uśmiechem więcej się zdziała i bardziej zjedna sobie ludzi- twierdzi pan Grzegorz.

Cały artykuł w papierowym wydaniu TO.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie