Gigantyczny wyciek danych z wojska. Ponad 1,7 mln pozycji znalazło się w sieci. Jest oświadczenie MON

OPRAC.:
Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Udostępnij:
Baza zasobów polskiego wojska — od śrubek i zeszytów po pociski przeciwpancerne oraz myśliwce F-16 — wyciekła do sieci. Informuje o tym portal onet.pl. - Sprawa jest szczegółowo analizowana przez służby - przekazało w komunikacie MON.

W piątek rano portal onet.pl poinformował o gigantycznym wycieku danych na temat zasobów materiałowych polskiej armii. Ponad 1,7 mln pozycji pojawiło się w Internecie w niedzielę, 9 stycznia. Wyciek nastąpił najprawdopodobniej z Szefostwa Planowania Logistycznego w Inspektoracie Wsparcia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy.

„Wojsko miało dowiedzieć się o tym dzień później. Jak twierdzą nasze źródła, wyciek został namierzony przez wojskowe Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni, które poinformowało o nim wojskowe służby” – przekazuje portal.

Co znalazło się w sieci? 1 mln 757 tys. 390 zapisów obejmujących zasoby wojska, w tym m.in. uzbrojenie polskiej armii, amunicję, części zamienne do maszyn bojowych czy specjalistyczne oprogramowanie.

— Te systemy są źródłem informacji na temat wyposażenia, uzbrojenia, struktury, rodzajów amunicji, części zamiennych itp. Jeśli ktoś ma do nich dostęp, to wie wszystko o stanie naszych sił zbrojnych. Dlatego te dane nigdy nie powinny być zgromadzone w jednym miejscu. Jestem przerażony, że ktoś je w taki sposób zgrupował, a jeszcze bardziej tym, że trafiły one do sieci — powiedział Onetowi wysoki rangą oficer, prosząc o anonimowość.

Służby cały czas ustalają dokładne źródło oraz przyczynę wycieku danych.

Oświadczenie MON

Ministerstwo Obrony Narodowej w opublikowanym na oficjalnej stronie komunikacie poinformowało, że "sprawa jest szczegółowo analizowana przez służby". - Trwa wyjaśnianie, czy doszło do wycieku oraz czy ujawniony plik faktycznie został wytworzony w Siłach Zbrojnych RP - podkreślono.

- Na obecnym etapie postępowania branych jest pod uwagę wiele scenariuszy np. że jest to testowy plik przeznaczony do testowania oprogramowania. Bazy produkcyjne w Siłach Zbrojnych RP obligatoryjnie używane są tylko w specjalnie do tego przeznaczonych systemach wojskowych. Trwają również analizy, czy wykaz nie jest plikiem pomocniczym wykorzystywanym przy realizacji jawnych zakupów publikowanych na BIP. Do zakończenia postępowania wyjaśniającego nie będziemy komentować sprawy - przekazało w komunikacie MON.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Gigantyczny wyciek danych z wojska. Ponad 1,7 mln pozycji znalazło się w sieci. Jest oświadczenie MON - Polska Times

Komentarze 16

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
KORYTO PO i SLD w Łodzi trwa i nie ma końca !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
G
Gość
KORYTO PO i SLD w Łodzi trwa i nie ma końca !!!!!!
G
Gość
14 stycznia, 19:10, Gość:

A tym czasem w łodzi podwyżki dla mieszkańców i maksymalna podwyżka dla pani prezydent o 9,2 tys do 22 tys !!

15 stycznia, 01:07, Gość:

Piedrolisz przygłupie

przygłup to cię zrobił przygłupie

G
Gość
14 stycznia, 19:10, Gość:

A tym czasem w łodzi podwyżki dla mieszkańców i maksymalna podwyżka dla pani prezydent o 9,2 tys do 22 tys !!

Piedrolisz przygłupie

G
Gość
A tym czasem w łodzi podwyżki dla mieszkańców i maksymalna podwyżka dla pani prezydent o 9,2 tys do 22 tys !!
Ł
Łojejku
Żadna afera nie ruszy pisich d.u.p. ze stołków . Buta i arogancja. Kłamstwa i grube sumy dla Rydzyka . Oto cała PiSia mać.
A
Alfred
To wszystko wskazuje że rząd pis to agenda kremla i wyrażnie wpycha nas w łapska Putina.
G
Gość
14 stycznia, 10:42, Gość:

W jakim celu GK transmituje rosyjską dezinformację z zagranicznego portalu?

14 stycznia, 13:25, Gość:

prawicowy oszołomie.. jaką dezinformacje? takie sa fakty. jesteście partaczami i tyle

Oniet to rosyjska tuba dezinformacyjna.

Ujawniony w internecie katalog to część Jednolitego Indeksu Materiałowego prowadzonego przez Inspektorat Wsparcia czyli jednostkę odpowiedzialną za zakupy w Wojsku Polskim. „Indeks zawiera wyłącznie informacje powszechnie dostępne. Można je uzyskać m. in. na podstawie jawnie prowadzonych i publikowanych postępowań o udzielenie zamówienia publicznego”

G
Gość
14 stycznia, 10:42, Gość:

W jakim celu GK transmituje rosyjską dezinformację z zagranicznego portalu?

prawicowy oszołomie.. jaką dezinformacje? takie sa fakty. jesteście partaczami i tyle

G
Gość
to sie nazywa polskie prawicowe dziadostwo . chcieliście to macie
K
Kaśka
Na stronie nczas.com "Atak na ukraińskie strony rządowe. „Za Wołyń, za OUN UPA…” to ciekawe . Nie tylko u nas ostatnio takie wycieki...
b
biskup Chce
Haaaaaaaaaaaaaahahahahahahahahahhaahaaaaaa!!!

To tylko w PRL-2 mozliwe!
G
Gość
rosyjski Oniet
E
Ehh
Cala nadzieja byla w społeczeństwie, ze jest bardziej wykształcone,obyte ,zna języki.Jest mniej podatne na propagande,bardziej otwarte i wyrozumiałe.No ale czar powoli pryska a sytuacja w wypadku wojny byłaby bardziej tragiczna niz kiedykolwiek,bo i społeczeństwo inne ,bardziej uzaleznione jeden od drugiego i technologi
G
Gość
W jakim celu GK transmituje rosyjską dezinformację z zagranicznego portalu?
Przejdź na stronę główną Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie