Film 365 dni. RECENZJA. Pikantne sceny i włoski amant na ekranie to recepta na sukces? Polski erotyk lepszy od 50 twarzy Greya

Katarzyna Pachelska
Katarzyna Pachelska

Wideo

Zobacz galerię (45 zdjęć)
Film "365 dni" wszedł na ekrany kin jak burza. Określany jest jako pierwszy polski film erotyczny. O filmie 365 dni, którego oglądać można na Walentynki, było głośno jeszcze przed premierą. Wybrałam się na pierwszy seans, o godz. 10, żeby zobaczyć na własne oczy, czy jest się czym (nomen omen) podniecać. Od razu mam dla was przestrogę, a właściwie dla pań: jeśli macie rezerwację na ten film w walentynki, to odwołajcie ją, albo zabierzcie przyjaciółkę zamiast męża lub chłopaka.

Film 365 dni. RECENZJA, OPINIE

"365 dni" to polska odpowiedź na amerykańską trylogię o Greyu. Tak jak wszystkie trzy części pana Greya, polski film powstał na podstawie powieści - pod tym samym tytułem, autorstwa największej skandalistki wśród polskich pisarek, która skutecznie sama podtrzymuje ten mit, czyli Blanki Lipińskiej. Pani Blanka zresztą nadzorowała powstawanie filmu, i - uwaga, spojler, ale już i tak wszyscy o tym napisali - występuje w jednej ze scen, jako panna młoda.

Nie przegap

Film 365 dni - plusy i minusy

Film "365 dni" wchodzi na ekrany polskich kin w atmosferze tajemnicy, bo pokaz prasowy zorganizowano tuż przed premierą, do tego czasu mogliśmy co najwyżej ekscytować się "gorszącymi" trailerami i "ocenzurowanymi" plakatami.

Michele Morrone o depresji, rozwodzie i tęsknocie za dwójką ...

5 plusów filmu "365 dni"

  1. Główny aktor - Włoch Michele Morrone, grający rolę Massimo. Chyba nie można było znaleźć lepszego Włocha do tego filmu. Przystojny, świetnie zbudowany, władczy, pewny siebie. Można by wymieniać w nieskończoność...

  2. Rozmach. Akcja filmu toczy się na Sycylii, w San Francisco, w Rzymie, w Warszawie. Plenery i scenografia są tak dobrane, by za każdym razem wywołać efekt "łał". Plus kostiumy, czyli głównie skąpe sukienki głównej bohaterki, kupowane przez nią oczywiście za pieniądze włoskiego kochanka.

    COMPONENT {"params":{"source":"pt","show_thumbnails":true,"prev_id":"14788144"},"component":"gallery"}

  3. Magdalena Lamparska w drugoplanowej roli najlepszej przyjaciółki Laury Biel. Zdecydowanie kradnie show, gdy pojawia się obok Anny-Marii Siekluckiej. Szalona, wygadana, pewna siebie, dowcipna. Casus Małgorzaty Sochy z serialu "BrzydUla".

  4. Sceny seksu. Odważne, jak na film kinowy, ale widać, że ktoś ostro pilnował, żeby nie było pokazane za dużo. Seksu sado-maso praktycznie nie ma (tylko jedna scena), raczej ostry seks klasyczny w różnych konfiguracjach i miejscach, w tym filmowane z drona.

  5. Humor. Parę dowcipów jest naciąganych, ale w sumie trzeba docenić, że twórcy starali się, żeby film nie był za poważny.

Film 365 dni. RECENZJA. Pikantne sceny i włoski amant na ekr...

Nie przegap

5 minusów filmu "365 dni"

  1. Polscy mężczyźni są tu pokazani w sposób właściwie satyryczny (dlatego nie idźcie na ten film z mężem albo chłopakiem!). Polski chłopak głównej bohaterki to swojski łysawy chłop z brodą, który chodzi po domu w koszulce na ramiączkach i krótkich spodenkach, a na wakacjach na Sycylii - w T-shircie z drobnymi nadrukami i krótkich spodenkach. Średnio zainteresowany swoją dziewczyną, chyba że można zabłysnąć w towarzystwie jakimś żartem na jej temat. No i średnio zainteresowany seksem z nią... Małą ma szansę wytrzymać konkurencję z boskim Massimo.
  2. Główna aktorka - Anna-Maria Sieklucka. Wiadomo, że miała zagrać Kopciuszka, który rozkwita pod skrzydłami ognistego kochanka, ale jednocześnie kobietę pewną siebie, która wdaje się w gierki z "porywaczem". Ale coś mi w niej nie pasuje. Może jest za podobna do Dakoty Johnson, która grała Anastasię w "Greyach". Scenarzyści dali jej parę naprawdę dziwnych scen, gdy jest nieobliczalna, ale one wypadają niezbyt przekonująco.
  3. Zakończenie nie pozostawia wątpliwości, że będzie kolejna część.
  4. Akcja toczy się szybko od początku. Już w drugiej scenie pojawiają się płyny ustrojowe :-)
  5. Naiwne przedstawienie świata gangsterów. Massimo jest niby gangsterem, ale takim dobrym, bo w pewne rodzaje przestępstw nie wchodzi.

W sumie, jak na polski film, "365 dni", oceniając go w konwencji, w jakiej został zrobiony, nie zawodzi. Wiadomo, czego się oczekuje od takiego filmu, i ten obraz tego dostarcza. Lepiej jednak zostawić sobie go na Dzień Kobiet, w walentynki polecam coś innego (może niekoniecznie "Zenka").

O czym jest film "365 dni"

Massimo Torricelli, młody i przystojny szef sycylijskiej rodziny mafijnej po zamachu, w którym ginie jego ojciec, jest zmuszony przejąć rządy. Laura Biel mieszka w Polsce, jest dyrektorką sprzedaży w luksusowym hotelu. Odnosi sukcesy zawodowe, ale w życiu prywatnym brakuje jej namiętności. Podejmuje ostatnią próbę ratowania związku. Razem z partnerem i przyjaciółmi leci na Sycylię. Laura nie spodziewa się, że na jej drodze stanie Massimo – najniebezpieczniejszy mężczyzna na wyspie, który porwie ją, uwięzi i da 365 dni na… pokochanie go.

Oferta promocyjna

Massimo gra 29-letni (w 2020 r. skończy 30 lat) włoski aktor Michele Morrone, do tej pory znany tylko we Włoszech, gdzie w 2016 r. zdobył drugie miejsce w show "Taniec z gwiazdami".

Główną rolę kobiecą powierzono debiutantce, 28-letniej Annie-Marii Siekluckiej, pochodzącej z Lublina. Choć to jest jej pierwszy występ na wielkim ekranie, to jest znana z wielu ról teatralnych.

Największym zaskoczeniem, przy pracy nad tym filmem były emocje, które musiałam z siebie wydobyć. Jednym z najtrudniejszych przeżyć było przełamanie wstydu i pokazanie nagości, którą będziemy mogli oglądać na ekranach kin – opowiada Anna-Maria Sieklucka, odtwórczyni głównej roli Laury Biel.

W filmie występują również:

  • Tomasz Stockinger (ojciec Laury),
  • Grażyna Szapołowska (matka Laury)
  • Magdalena Lamparska (Olga),
  • Natasza Urbańska (Anna),
  • Natalia Janoszek (Karolina),
  • Otar Saralidze (Domenico),
  • Mateusz Łasowski (Martin),
  • Bronisław Wrocławski (Mario)

W rolę Karoliny wciela się aktorka z Bielska-Białej Natalia Janoszek, która do tej pory robiła karierę głównie w Bollywood. To jej pierwszy występ w polskim filmie. Jej rola jest bardzo mała, występuje tylko w dwóch scenach.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Film 365 dni. RECENZJA. Pikantne sceny i włoski amant na ekranie to recepta na sukces? Polski erotyk lepszy od 50 twarzy Greya - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 152

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

już można oglądać bez wychodzenia z domku

https://365.filmowyhit.pl

.

.

.

.

G
Gość

film "365 dni" mozna obejrzyć na stronie http://forom.pl/365

.

znajdziecie też film zenek na stronce: forom.pl/zenek

.

.

.

.

fff

A
Ania

Jeśli nie wiesz gdzie obejrzeć 365 dni,Zenka i najnowsze filmy to zapraszam na stronę

ultra-cda.pl znajdziesz tutaj wszystkie najnowsze filmy np. 365 dni lub Zenek !

POLECAM!

ultra-cda.pl

ultra-cda.pl

ultra-cda.pl

ultra-cda.pl

ultra-cda.pl

ultra-cda.pl

G
Gość

To, że recenzje będą przeróżne, było przecież oczywiste. Polecam przeczytanie tego - livro.pl/365-dni-lipinska-blanka-sku1200604544.html i później zobaczenie filmu. Film będzie atrakcyjny, bo to erotyk, ale jednak w przypadku tej kategorii dużo więcej do wyobraźni daje czytanie ;-)

G
Gość

Chyba powoli zaczynam rozumieć, dlaczego w naszym kraju mamy coraz więcej tęczowej młodzieży. Kobiety chcą wszystkiego dając w zamian tylko rozłożone nogi i masę pretensji o wszystko, przy czym stały się bardziej

wulgarne niż mężczyźni, a to skutecznie zniechęca nawet tych najbardziej hetero.

G
Gość
15 lutego, 21:42, Gość:

Wniosek z filmu jest prosty. Dla polskiej zakompleksionej su..ki, lepszy jest włoski, czy arabski żigolak z czarną czupryną, wtedy mordowanie ludzi nie jest przestępstwem, a klocek na klacie to pieszczota, niż polski naukowiec, czy bankowiec, wtedy jego zakola są obrzydliwe, a chodzenie w krótkich spodenkach latem, to przestępstwo!

Ten film i książka opowiada więcej prawdy o Polkach, niż ktoś mógłby sobie wyobrazić.

Nic dodać nic ująć

G
Gość
8 lutego, 10:40, B.:

Te "minusy" moim zdaniem są na siłę wymyślone przez panią redaktor. Chyba jednak nie bardzo było się do czego przyczepić, prawda? To, że akcja dzieje się szybko, to tylko na plus. Przynajmniej człowiek się nie nudzi i nie ziewa między jedną sceną, a drugą. Gdyby toczyła się wolno, to pani Katarzynie też pewnie by nie odpowiadało takie tempo :/ Sceny erotyczne zaczęły się dość szybko? No i co z tego? W końcu to film erotyczny. Naiwne pokazanie gangsterów. Przecież ten film nie jest o mafii włoskiej i nie na tym się skupia cała fabuła. Poza tym, nie każdy mafioso musi być bezwzględny i brutalny do szpiku kości. To film romantyczno - erotyczny, nie serial Gomorra. Co do głównej bohaterki, to trzeba mieć na uwadze fakt, że gra ją aktorka o niezbyt dużym doświadczeniu aktorskim zwłaszcza na dużym ekranie, a tutaj dochodzą dość śmiałe sceny erotyczne. Myślę, że niejedna aktorka z większym doświadczeniem miałaby problem. Jeżeli dla pani redaktor problemem/minusem jest to, że będzie kontynuowana historia "miłości" Laury i Massimo, to ja naprawdę jestem pod wrażeniem wymyślenia tak druzgocącego argumentu. Tych minusów chyba MUSIAŁO być 5, co nie? ;) Na szczęście dla pani Katarzyny, oglądanie dwóch kolejnych części nie jest obowiązkowe :) Co do ukazania polskich mężczyzn w sposób satyryczny i "ostrzeżenie" przed braniem swojego partnera na ten film, to myślę, że i tutaj pani redaktor przesadziła. Pokazanie typowego polskiego mężczyzny w taki sposób nie jest satyrą, a niestety smutną prawdą. I żeby było jasne, nie uważam, że każdy polski mężczyzna jest taki, jak go przedstawiono w filmie i że we Włoszech nie ma tylko mężczyzn pokroju Massimo, ale niestety jest sporo prawdy w zachowaniu polskich mężczyzn z tym pokazanym w kinie. Chyba nie ma w Polsce kobiety, która nie poznała takiego faceta, nie była z nim, czy nie zna męża/ partnera swojej koleżanki, który tak właśnie się zachowuje. Bo ja niestety znam wiele takich przypadków :/ Dlatego jak najbardziej kobieta powinna iść na ten film z "miłością swojego życia", aby ten, jeśli mu daleko do Massimo, zrozumiał, czego pragną kobiety. I nie chodzi o to, że każda chce być porwana i obsypywana prezentami, ale o podejście do kobiet, zachowanie, szacunek, zainteresowanie, a nie traktowanie kobiety jak "mamuśki" i czegoś tak oczywistego, jak lodówka w kuchni, która po prostu jest. Może wówczas niejeden pan zrozumie, dlaczego jego panią tak często boli głowa i że to niekoniecznie ma związek ze zmiennym ciśnieniem w Polsce :)

8 lutego, 23:29, Gość:

W samo sedno.

15 lutego, 15:06, Gość:

Brawo!!

16 lutego, 19:35, Gość:

Brawo za komentarz!!!!

17 lutego, 8:35, Gość:

Brawo! Pozdrowienia dla polskich mężczyzn uczcie się panowie

Jakie to pospolite. Tępy i leniwy Polak bez polotu vs przystojny, pełen polotu i wyobraźni Włoch. Pracuję z Włochami i wiem że bardziej pasuje do nich obraz z Filmu 'Odrażający, brudni i źli'

Z
Zapracowany.
15 lutego, 14:36, Paweł_kozak97:

Dajcie spokój idiotyczny erotyk dla kobitek brakującym bolca i o niskim iq

16 lutego, 19:31, Mem:

Hahaha

17 lutego, 8:36, Gość:

Boleć to ja mam w domu ale reszta to już gorzej, a ty chyba nawet porządnego bolca nie masz, wiem że to boli ale facet z filmu jest boski, tak samo jak ty oglądasz laski my oglądamy sobie Massimo

Jakie to pospolite. Tępy i leniwy Polak bez polotu vs przystojny, pełen polotu i wyobraźni Włoch. Pracuję z Włochami i wiem że bardziej pasuje do nich obraz z Filmu 'Odrażający, brudni i źli'

G
Gość

już można oglądać bez wychodzenia z domku

https://365.filmowyhit.pl

I
Iga

Przereklamowany. Nie polecam.

N
Nina

Stracony czas.Film dobry dla niedocenianych gospodyń domowych.Ogólnie nędza.

G
Gość

film "365 dni" juz dostępny na stronie http://forom.pl/365

.

ogladajcie film mega

.

.

.

.

.

G
Gość
15 lutego, 14:36, Paweł_kozak97:

Dajcie spokój idiotyczny erotyk dla kobitek brakującym bolca i o niskim iq

16 lutego, 19:31, Mem:

Hahaha

Boleć to ja mam w domu ale reszta to już gorzej, a ty chyba nawet porządnego bolca nie masz, wiem że to boli ale facet z filmu jest boski, tak samo jak ty oglądasz laski my oglądamy sobie Massimo

G
Gość
8 lutego, 10:40, B.:

Te "minusy" moim zdaniem są na siłę wymyślone przez panią redaktor. Chyba jednak nie bardzo było się do czego przyczepić, prawda? To, że akcja dzieje się szybko, to tylko na plus. Przynajmniej człowiek się nie nudzi i nie ziewa między jedną sceną, a drugą. Gdyby toczyła się wolno, to pani Katarzynie też pewnie by nie odpowiadało takie tempo :/ Sceny erotyczne zaczęły się dość szybko? No i co z tego? W końcu to film erotyczny. Naiwne pokazanie gangsterów. Przecież ten film nie jest o mafii włoskiej i nie na tym się skupia cała fabuła. Poza tym, nie każdy mafioso musi być bezwzględny i brutalny do szpiku kości. To film romantyczno - erotyczny, nie serial Gomorra. Co do głównej bohaterki, to trzeba mieć na uwadze fakt, że gra ją aktorka o niezbyt dużym doświadczeniu aktorskim zwłaszcza na dużym ekranie, a tutaj dochodzą dość śmiałe sceny erotyczne. Myślę, że niejedna aktorka z większym doświadczeniem miałaby problem. Jeżeli dla pani redaktor problemem/minusem jest to, że będzie kontynuowana historia "miłości" Laury i Massimo, to ja naprawdę jestem pod wrażeniem wymyślenia tak druzgocącego argumentu. Tych minusów chyba MUSIAŁO być 5, co nie? ;) Na szczęście dla pani Katarzyny, oglądanie dwóch kolejnych części nie jest obowiązkowe :) Co do ukazania polskich mężczyzn w sposób satyryczny i "ostrzeżenie" przed braniem swojego partnera na ten film, to myślę, że i tutaj pani redaktor przesadziła. Pokazanie typowego polskiego mężczyzny w taki sposób nie jest satyrą, a niestety smutną prawdą. I żeby było jasne, nie uważam, że każdy polski mężczyzna jest taki, jak go przedstawiono w filmie i że we Włoszech nie ma tylko mężczyzn pokroju Massimo, ale niestety jest sporo prawdy w zachowaniu polskich mężczyzn z tym pokazanym w kinie. Chyba nie ma w Polsce kobiety, która nie poznała takiego faceta, nie była z nim, czy nie zna męża/ partnera swojej koleżanki, który tak właśnie się zachowuje. Bo ja niestety znam wiele takich przypadków :/ Dlatego jak najbardziej kobieta powinna iść na ten film z "miłością swojego życia", aby ten, jeśli mu daleko do Massimo, zrozumiał, czego pragną kobiety. I nie chodzi o to, że każda chce być porwana i obsypywana prezentami, ale o podejście do kobiet, zachowanie, szacunek, zainteresowanie, a nie traktowanie kobiety jak "mamuśki" i czegoś tak oczywistego, jak lodówka w kuchni, która po prostu jest. Może wówczas niejeden pan zrozumie, dlaczego jego panią tak często boli głowa i że to niekoniecznie ma związek ze zmiennym ciśnieniem w Polsce :)

8 lutego, 23:29, Gość:

W samo sedno.

15 lutego, 15:06, Gość:

Brawo!!

16 lutego, 19:35, Gość:

Brawo za komentarz!!!!

Brawo! Pozdrowienia dla polskich mężczyzn uczcie się panowie

G
Gość

Super film

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3