Empatyczny Tygiel w Ostrołęce: powstało ciekawe miejsce dla dzieci i mam

Iza Ossowska
Ciekawe i kreatywne zajęcia dla dzieci. A dla rodziców przestrzeń do wymiany doświadczeń.

Dwie czynne zawodowo psycholożki: Ewelina Majk-Hycnar i Agnieszka Zawitkowska wpadły na niecodzienny pomysł. Stworzyły w Ostrołęce ciekawe miejsce - przestrzeń do spotkań, wymiany doświadczeń i rozwoju dla mam oraz dla ich dzieci. Miejsce to nazwały Empatycznym Tyglem, bo zajęcia, które będą się odbywały przy ulicy Dobrej 20 będą prowadzone w duchu empatii, nieoceniania innych oraz NVC, czyli porozumienia bez przemocy.

- Nasz zespół liczy osiem osób wraz z nami. Są z wykształcenia pedagogami i psychologami. Są to osoby pełne pomysłów, kreatywne i zaangażowane w tworzenie tyglowej przestrzeni - zapewniają nasze rozmówczynie.

Mali odkrywcy będą tu mogli odkrywać, poznawać, doświadczać wszystkimi zmysłami. Na zorganizowanych dla nich zajęciach będą mogli przesypywać, ugniatać, rozsypywać, wałkować, nawlekać i… bałaganić. Ale przy Dobrej 20 swoje miejsce znajdą nie tylko dzieci. To również będzie przestrzeń dla rodziców, a szczególnie dla mam, które na cyklicznych spotkaniach będą się mogły wymieniać swoimi doświadczeniami, ale również obawami, których każdemu nie brakuje. W pierwszej kolejności paniom Ewelinie i Agnieszce zależy na uruchomieniu zajęć dla mam na urlopie macierzyńskim.

Skąd taki pomysł?

- Mam półtoraroczną córkę. Od pewnego już czasu myślałam, że świetnie by było, gdyby było miejsce, dostosowane do potrzeb takich małych dzieci - mówi Agnieszka Zawitkowska.

Z kolei Ewelina Majk-Hycnar, mama dwóch synów: cztero- i ośmioletniego, dodaje, że bliska jest im tematyka rodzicielstwa bliskości i rozmawiania z dziećmi w duchu porozumienia bez przemocy według Marshalla Rosenberga.

- Dla nas ważne jest patrzenie na siebie i innych z punktu widzenia uczuć i potrzeb - mówi Ewelina Majk-Hycnar. - Chcemy stworzyć miejsce, gdzie rodzice będą mogli przyjść nie tylko na zajęcia dla dzieci, ale również sami się spotkać przy ciastku i kawie.

- Spotkać się z kimś, kto jest na podobnym etapie życiowym - dodaje Agnieszka Zawitkowska. - Na naszych grupach rodzicielskich będziemy oprócz pogaduch mniej lub bardziej poważnych, pobudzać kreatywność rodziców poprzez na przykład wspólne robienie zabawek/pomocy (tych w duchu pedagogiki Marii Montessori, ale nie tylko). Chcemy zachęcić rodziców do tego, by zamiast zarzucać swe dzieci plastikowymi jednorazówkami, tworzyli w domach przestrzeń bezpieczną dla dzieci, która da im potrzebny odpoczynek ale także wesprze ich rozwój. Do tego wcale nie potrzeba dużych nakładów finansowych - przekonuje pani Agnieszka.

- Opłaty za zajęcia nie będą wygórowane - mówią. - Chodzi nam bardziej o to, by była to składka na kawę i ciacho. A my będziemy chciały dać siebie jako psychologów i też jako mamy. Na większość spotkań rodzice będą mogą przyjść z dziećmi. Dzieci będą miały zapewnione bezpieczne warunki. Chcemy stworzyć miejsce, gdzie można się spotkać, pogadać, poczytać, pobyć. Zależy nam na rozwoju relacji, na tym, żeby był to czas spędzony razem. Chcemy organizować spotkania z doradcą laktacyjnym, z doradcą chustową. Jesteśmy bardzo otwarte na rodziców, na ich propozycje - zapewnia pani Agnieszka.

Wśród zajęć oferowanych dzieciom, znajdą się takie rozwijające kreatywność, twórczość oraz takie, które pozwolą im poćwiczyć umiejętności społeczne.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie