MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dziwny, ale nasz, jest ten świat

(mch, as)
W gospodarstwie agroturystycznym Marka Zbyszyńskiego w Fijałkowie
W gospodarstwie agroturystycznym Marka Zbyszyńskiego w Fijałkowie Fot. M. Chrzanowski
- Byłem w Polsce 36 lat temu. Wówczas musiałem codziennie meldować się na milicji, na ulicach było szaro, a w ludzkich twarzach czuć było smutek i napięcie - wspomina Wim Mokvald, dyrektor szkoły podstawowej w Spijkenisse w Holandii. - Teraz zobaczyłem zupełnie inną Polskę. To naprawdę piękny kraj, a ludzie są gościnni. Jestem zachwycony widokami i polską kuchnią.

W gospodarstwie agroturystycznym Marka Zbyszyńskiego w Fijałkowie

(fot. Fot. M. Chrzanowski)

Zespół Szkół w Lesznie już od dwóch lat realizuje program Unii Europejskiej Socrates-Comenius. Finał projektu, którego zadaniem jest integracja szkół państw krajów Unii Europejskiej, nastąpi za rok w Brukseli. 28 maja Przasnysz odwiedziła dziewięcioosobowa delegacja nauczycieli z Belgii, Holandii i Szwecji. Siedmiu z nich przyjechało do Polski po raz pierwszy. Ale zanim zaprzyjaźnieni ze szkołą w Lesznie goście zjawili się w Przasnyszu, odwiedzili Kraków, Wieliczkę, Oświęcim, Gdańsk i Warszawę.
- Jesteśmy pod wrażeniem Oświęcimia. Mogliśmy osobiście przekonać się, jak wygląda to miejsce i teraz jesteśmy lepiej przygotowani do tego, aby uczyć historii. Cieszymy się także, że mamy szansę zobaczyć, jak pracuje się w polskich szkołach - powiedział Deddle Wolthof, nauczyciel ze szkoły w Spijkenisse w Holandii.
Wizytę w Przasnyszu zagraniczna delegacja rozpoczęła od rozmów w Liceum Ogólnokształcącym i w starostwie. Podczas tych spotkań padło wiele pytań i wyjaśnień na temat systemów nauczania, zasad naboru do szkół różnych szczebli i sposobów finansowania oświaty. Szwedki skarżyły się, że w ich kraju jest mało szkół zawodowych, co powoduje, że np. mechanicy zarabiają więcej niż nauczyciele. Holendrzy opowiadali, że indeks na uczelnie wyższe dostają osoby, które miały szczęście w losowaniu, a Belgowie, że w ich kraju zrezygnowano z matur już 1986 roku. Ciekawostką jest także to, że w Belgii na drugi rok w tej samej klasie zostają dzieci tylko w klasach 1-3, a w Szwecji przechodzi się do następnej klasy także wówczas, gdy na świadectwie widnieją pały.
Po edukacyjnych rozmowach i zwiedzaniu przasnyskiego szpitala goście: Gulan Lodén i Gunnel Aldeväng ze Szwecji, Dominiek Olivier, Didier Finet, An Decraemer, Nöela Koten, Trees Lemaire z Belgii oraz, Joke Boontjes, Dedde Wolthof, Wim Mokvald z Holandii udali się do zaprzyjaźnionej szkoły w Lesznie, gdzie czekały na nich kolejne niespodzianki, m.in. kilkudziesięciominutowa część artystyczna i tradycyjny polski obiad. Ale nie był to koniec atrakcji. Wieczorem organizatorzy zaprosili swoich gości na samolotowe loty widokowe nad miastem, przejażdżkę bryczkami i ognisko w gospodarstwie agroturystycznym w Fijałkowie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki