Dzień Otwarty Notariatu. Pilnuj swoich spraw. Chroń majątek. Porozmawiaj o tym z notariuszem

AIP
Notariusz Lech Borzemski
Notariusz Lech Borzemski mat.pras.
„Pilnuj swoich spraw. Chroń majątek. Porozmawiaj o tym z notariuszem” – to temat przewodni Dnia Otwartego Notariatu, na który zapraszają Krajowa Rada Notarialna i rady izb notarialnych. Akcja udzielania bezpłatnych porad, jak co roku, odbywa się w ostatnią sobotę listopada. W tym roku będzie to już jej 11 edycja.

O to, jakie są cele tej akcji pytamy notariusza Lecha Borzemskiego

W swojej codziennej pracy, w czasie dokonywania czynności urzędowych –notarialnych – notariusze zauważyli, że bardzo często wiele osób na skutek czy to niewiedzy, czy błędnych informacji, zaprzepaściło możliwość prawidłowego zadbania o swoje interesy. Na przykład ktoś nie wiedział, że tylko w ciągu 6 miesięcy od momentu, kiedy dowiedział się, że jest spadkobiercą, mógł spadek odrzucić, jeśli w spadku były długi.

Nie chciał długów dziedziczyć, ale spóźnił się i po 6 miesiącach ten spadek został nabyty z mocy prawa. Przy czym teraz, już po zmianie Kodeksu Cywilnego, która miała miejsce kilka lat temu, w pewien sposób jesteśmy chronieni przed złymi długami.

W jaki sposób jesteśmy chronieni?

Odpowiadamy tylko do wysokości tego, co zmarły zostawił. Czyli do wysokości wartości czynnego spadku. Przed zmianą Kodeksu Cywilnego nabywaliśmy spadek z pełną odpowiedzialnością za długi, czyli odpowiadaliśmy całym swoim majątkiem bez żadnego ograniczenia. A to oznaczało, że czasami trzeba było nawet dołożyć ze swojego majątku, żeby spłacić pozostawione przez zmarłego długi. W tej chwili jest tak, że jeżeli ktoś zostawia majątek w kwocie 50 tysięcy złotych i długi na 100 tysięcy złotych, to odpowiadamy również całym swoim majątkiem, ale tylko do wysokości 50 tysięcy, czyli do wysokości tego, co zmarły zostawił.

Natomiast jeżeli przyjmiemy spadek bez ograniczenia odpowiedzialności w trybie tak zwanego prostego przyjęcia – a tak było kiedyś z urzędu, że prawa do spadku nabywało się po 6 miesiącach – to, jeżeli zmarły zostawił 100 tysięcy długu i 50 tysięcy gotówki, to musieliśmy drugie 50 tysięcy dołożyć z naszego majątku, żeby spłacić długi. To było bardzo restrykcyjne. A brak wiedzy o tym, że mamy określony termin na odrzucenie spadku powodował takie a nie inne skutki.

Oprócz spadków ludzie potrzebują notariusza również do innych spraw.

Oczywiście! Celowo podałem tak drastyczny przykład, ponieważ takie sytuacje zdarzały się wielokrotnie. Ale istnieje szereg innych sytuacji prawnych, w których ludzie nie mają określonej wiedzy, ale też nie mają nawyku pytania, bo to głównie było impulsem naszej akcji. Ona została podyktowana niejako potrzebą edukacyjną; my przy okazji dostarczamy całego szeregu informacji. To niepowtarzalna okazja, aby podczas Dni Otwartych Notariatu pytać nas właściwie o wszystko, bo zajmujemy się bardzo szerokim spektrum działalności prawniczej.

Wracając do pytania – głównie chodziło o to, aby powiedzieć: „Zadzwoń, pytaj nas, nie wstydź się, nie bój się”, nie tylko przy okazji tej corocznej akcji, ale w każdej sytuacji, na co dzień. Jeżeli kupujemy bądź sprzedajemy mieszkanie, jeżeli mieszkanie darujemy, to nie szukajmy informacji u sąsiadki, chyba, że jest prawnikiem, czy u znajomych, tylko zasięgnijmy informacji u źródła – u tych, którzy się tym zajmują. Ponieważ niektóre błędy potem mogą być bardzo trudne do odkręcenia, a inne - zupełnie niemożliwe.

Poproszę o przykład takiego niemożliwego do odkręcenia błędu.

Bardzo charakterystycznym w Polsce przykładem jest sprawa testamentu. Otóż testament można wykonać u notariusza i wtedy nie ma problemu, wszystko zostanie zrobione prawidłowo. Ale można też testament napisać własnoręcznie. Trzeba wiedzieć, że należy to zrobić własną ręką. Nie może za nas testamentu napisać córka, żona, wnuczka, która może mieć ładniejszy od naszego charakter pisma. Tylko że w takim przypadku ów testament nadaje się do kosza.

Ojej. Pamiętam, jak przed wyjazdem do Afganistanu jako korespondentka wojenna, też napisałam testament. Tyle, że na komputerze. To znaczy, że był nieważny?

Dokładnie; taki testament jest do wyrzucenia, bo nie napisała pani pismem ręcznym. To doskonały przykład. Napisanie na komputerze niweczy ważność testamentu. Na komputerze może napisać tylko notariusz. Jeśli chce pani napisać testament, to on dosłownie musi być napisany własnoręcznie, pismem ręcznym od początku do końca. Gdyby coś się pani w Afganistanie stało, to ten testament byłby nieważny i dziedziczenie po pani odbyłoby się z mocy ustawy. Drugą rzeczą przy testamentach jest to, że nawet jeśli już ktoś dotarł do tej informacji i pozostaje w małżeństwie, to często małżonkowie piszą wspólny testament. Są kraje, gdzie istnieją wspólne testamenty, ale nie w Polsce. U nas taki testament też jest nieważny. Ale ludzie to robią, następnie umierają i tego błędu już się nie da odkręcić. Dlatego nasza akcja ma uzmysłowić ludziom, aby nie zdawali się na intuicję, na wiedzę z internetu, czy skądkolwiek indziej, bo powstają potem takie potworki, które są nieważnymi czynnościami prawnymi.

Czego zatem oczekują notariusze w najbliższą sobotę, 28 listopada?

To już tradycja - w każdą ostatnią sobotę listopada zapraszaliśmy w różnych miastach (było ich od kilkunastu do kilkudziesięciu) wszystkich do przyjścia w wybrane miejsce. Wynajmowaliśmy sale, udostępnialiśmy różne broszury, plakaty; tego dnia przy stolikach dyżurowali notariusze; można było przyjść, usiąść, porozmawiać, pokazać dokumenty, poradzić się i całkowicie nieodpłatnie uzyskać informację. W tym roku nie możemy nikogo zaprosić.

Zwłaszcza, że przez lata przychodziło do nas sporo ludzi starszych, a w dobie pandemii takie spotkania byłyby całkowicie nieodpowiedzialne; zresztą niezgodne z obowiązującymi zaleceniami. Dlatego po raz pierwszy, w tym roku organizujemy naszą akcję, korzystając z nowoczesnych środków komunikacji. Osoby, które korzystają z sieci, tam właśnie otrzymają wszystkie informacje; one już są publikowane czy to na Facebooku, czy na naszej stronie internetowej Porozmawiajznotariuszem.pl. Tam można znaleźć filmy edukacyjne i wszelkie przydatne informacje. Dzięki treściom tam zawartym można się przygotować do akcji 28 listopada.

Tego dnia internauci będą mogli się z nami połączyć, między godzinami 10 a 16, będzie można do nas napisać maila i otrzymać odpowiedź. Będzie można uczestniczyć w streamingu. Jak również będziemy mogli spotkać się na czacie. Ci, którzy cenią sobie rozmowę bezpośrednią, będą mogli do nas zadzwonić. W Polsce jest 11 Izb Notarialnych i na każdą Izbę przypadnie jeden numer telefonu, który następnie będzie przekierowywany do konkretnych notariuszy; oni będą dyżurować przy telefonach. Jeśli więc są osoby, które niespecjalnie dobrze czują się w sieci, albo po prostu, wolą porozmawiać telefonicznie, to będą mogły do nas zadzwonić.

O co mogą pytać klienci?

Można nam zadawać pytania z wielu obszarów. Wymienię 5 głównych tematów. Pierwszy to nieruchomości. Każde przeniesienie własności nieruchomości w Polsce wymaga formy aktu notarialnego. Czyli darowizny, sprzedaże, zamiany, umowy o dożywocie – to wszystko musi być załatwione przez notariusza i warto o to zapytać. Jak i co zrobić, by zabezpieczyć swoje interesy. Zatem opowiemy wszystko o nieruchomościach: jeśli chodzi o umowy deweloperskie, o umowy najmu, sprzedaży. Wiele osób wynajmuje mieszkania, bierze kredyty i kupuje pierwsze mieszkania także od dewelopera, warto więc wiedzieć, jak zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Drugi obszar to prawo rodzinne, a przede wszystkim małżeńskie umowy majątkowe. Coraz częściej Polacy zawierają umowy dotyczące ustanowienia w małżeństwie rozdzielności majątkowej. Nie wszyscy wiedzą, że są dwa rodzaje takich rozdzielności. Jest na przykład rozdzielność z wyrównaniem dorobków, która chroni małżonka słabszego ekonomicznie na wypadek rozwodu. Zajmujemy się podziałem majątku – w trakcie małżeństwa i po rozwodzie.

Kolejna sprawa to reprezentowanie dzieci małoletnich – to też wymaga określonych czynności notarialnych. Umowa o alimenty; nie trzeba koniecznie iść do sądu w takiej sprawie. Jeśli małżonkowie się porozumieją, mogą spisać odpowiednią umowę notarialną. To wszystko można u nas załatwić.

No i prawo spadkowe – wrócę do tego, bo to interesująca kwestia.

O testamentach i odrzuceniach spadku już mówiłem. Ale to drobiazg. Pomagamy również przy postępowaniach spadkowych. Wciąż jeszcze nie wszyscy wiedzą, że już nie trzeba potwierdzać prawa do spadku w sądzie. Można to zrobić u notariusza, który wydaje akt poświadczenia dziedziczenia. To jest o wiele prostszy proces, wszystko jest szybciej i wydaje się też przyjaźniejsze – w ciągu godziny mamy dokument, który odpowiada prawomocnemu postanowieniu sądu. Trzeba wiedzieć też o tym, że najbliższa rodzina dziedziczy w Polsce bez podatku, ale pod jednym bardzo ważnym warunkiem.

Mianowicie, w ciągu 6 miesięcy od przeprowadzenia postępowania spadkowego, trzeba zawiadomić naczelnika urzędu skarbowego. Jeżeli tego nie zrobimy, tracimy całkowicie ulgę podatkową. Kolejne obszary prawa spadkowego prócz testamentów to zachowek, to wydziedziczenia. To rzeczy, które absolutnie Polaków interesują: zachowki, wydziedziczenia, podziały majątku, działy spadku. Od lat jest to przewodni temat naszej akcji.

Ale przecież nie tylko spadki i nieruchomości.

To prawda. Są obszary, którymi szczególnie zainteresowani są przedsiębiorcy. Zajmujemy się prawem handlowym, protokołujemy zgromadzenia wspólników, ale też zajmujemy się małymi spółkami; jawnymi, cywilnymi, partnerskimi. Wreszcie, jak już jesteśmy przy przedsiębiorcach, to w tej chwili ciężko uzyskać orzeczenie sądu, wiadomo, pandemia i wszystko spowolniło. A życie gospodarcze przecież się toczy.

Zatem u nas można zawrzeć ugody, dogadać z dłużnikiem i wtedy pieniądze mogą popłynąć, może nie w takiej kwocie, jakiej można by się spodziewać, ale na pewno szybko. Czasami szybkość ma ogromne znaczenie. Ważną rzeczą jest to, że w akcie notarialnym można złożyć oświadczenie, że ktoś co do obowiązku zapłaty kwoty w określonym terminie poddaje się egzekucji w trybie artykułu 777 Kodeksu Postępowania Cywilnego.

Co to oznacza?

To oznacza, że jeżeli, dajmy na to, ja jestem pani winien 50 tysięcy złotych i tych pieniędzy pani nie oddaję, to pani musi mnie pozwać do sądu. Wtedy musimy przejść przez proces sądowy, wyrok musi się uprawomocnić, a to może potrwać ze dwa lata i potem dopiero może pani iść do komornika.

Natomiast jeżeli ja w umowie pożyczki, albo w osobnym akcie notarialnym poddam się tej egzekucji w trybie tego artykułu, co do obowiązku zwrotu pani 50 tysięcy złotych do końca roku i jeżeli ich nie zwrócę, to pani już nie pozywa mnie do sądu. Z tym aktem notarialnym zjawia się pani w sądzie, który nadaje klauzulę wykonalności i zgłasza się pani do komornika.

Tym samym oszczędza pani dwa lata. Ale to trzeba wiedzieć. Jak i to, że jeśli pożyczamy pieniądze, to warto się w minimalny sposób zabezpieczyć. Oszczędzimy sobie czasu, pieniędzy i zadbamy o nasz majątek. Zgodnie z hasłem przewodnim naszej tegorocznej akcji: „Pilnuj swoich spraw, dbaj o majątek, porozmawiaj o tym z notariuszem”. Po prostu uważamy, że pilnowanie swoich spraw w zakresie majątku nie jest niczym złym; jest przejawem roztropności. A żeby dobrze tych spraw pilnować, trzeba mieć wiedzę. Po tę wiedzę zapraszamy 28 listopada. A wcześniej zapraszamy na naszą stronę internetową Porozmawiajznotariuszem.pl, i na Facebook.

Rozmawiała Anita Czupry

Materiał oryginalny: Dzień Otwarty Notariatu. Pilnuj swoich spraw. Chroń majątek. Porozmawiaj o tym z notariuszem - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie