Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Dzieci nie pójdą do Raków

Aldona Rusinek
Rodzice nie godzą się na zmianę szkół
Rodzice nie godzą się na zmianę szkół Fot. A. Rusinek
Wójt gminy Krasnosielc oraz dyrektorka Szkoły Podstawowej w Rakach zaprosili rodziców dzieci z Bagienic, Bud Prywatnych i Przytuł na dyskusję o ewentualnym przeniesieniu uczniów z tych wiosek ze szkół w Krasnosielcu i Drążdżewie do szkoły w Rakach.

Rodzice nie godzą się na zmianę szkół

(fot. Fot. A. Rusinek)

W lutym radni podjęli uchwałę o zamiarze zmiany obwodów szkolnych.
- Komisja oświaty Rady Gminy doszła do wniosku, że zasadnym byłoby przeniesienie dzieci ze wsi Bagienice-Folwark, Bagienice Szlacheckie i Budy Prywatne do szkoły w Rakach - informował rodziców wójt Mirosław Glinka. - Rozwiązałoby to problem zbyt licznych klas w szkole w Krasnosielcu, gdzie czwarte klasy liczą ponad 30 uczniów. Z drugiej zaś strony wzmocniłoby szkołę w Rakach, gdzie z roku na rok dzieci jest coraz mniej. Decyzja jednak należy do rodziców, wbrew woli rodziców nie będzie żadnych zmian - zapewniał wielokrotnie wójt.

Ciasno i za luźno

W Szkole Podstawowej w Krasnosielcu od września będzie się uczyć 317 uczniów. Warunki nauczania, jak informował dyrektor Napiórkowski, nie są złe, aczkolwiek współistnienie w jednym budynku z gimnazjum, w którym jest także 300 uczniów, nieco je pogorszyło. W szkole nie ma stołówki z prawdziwego zdarzenia, trzeba wynajmować pomieszczenia dla dwóch klas, starsze klasy są zbyt liczne.
W Szkole Podstawowej w Rakach jest 80 uczniów - wraz z oddziałem przedszkolnym.
- Warunki mamy zadowalające. Każda klasa ma swoją salę, klasy nie są zbyt liczne. Mamy świetlicę i salę informatyczną, jest stołówka, dzieci dostają zupę. Szkoła może pochwalić się wieloma sukcesami w nauce, w sporcie - prezentowała swoją placówkę dyrektor Teresa Kaszuba.

Budy nie chcą do Raków

Rodzice dzieci z Bud i Bagienic, jak się okazało, nie chcą jednak słyszeć o przenosinach do szkoły w Rakach.
- Nasze dzieci też nie chcą słyszeć o zmianie szkoły - zapewniali rodzice.
Matki z Bud protestowały przeciwko przenoszeniu dzieci ze szkoły w Drążdżewie.
- Szkoła w Drążdżewie nie jest przeludniona. Nasze dzieci dobrze się w niej czują, chociaż też niedawno były tu przenoszone. Teraz znów miałyby zmieniać - szkołę, ledwie przywykły do obecnej. Dlaczego się tak tymi dziećmi rzuca, niektóre po raz trzeci zmieniają szkołę. Przecież to dla nich duże przeżycie, nowi nauczyciele, nowi koledzy - mówiła jedna z matek.
Poparła ją dyrektorka szkoły w Drążdżewie: - Nie jestem skłonna oddawać dzieci z Bud do szkoły w Rakach. Po pierwsze dlatego, że to dla nich rzeczywiście kolejne przeżycie, związane ze zmianą środowiska. Po drugie, nasza szkoła też ma coraz mniej uczniów, a chcemy ją utrzymać - mówiła Barbara Nosarzewska.
Do szkoły w Rakach nie przeniosą swoich dzieci z Krasnosielca także rodzice z Bagienic.
- Małe szkoły to po prostu przechowalnie - stwierdził ku oburzeniu miejscowych nauczycielek Zdzisław Krzyżewski, postulując wręcz stworzenie jednej dużej szkoły w gminie. - W dużej szkole dzieci mają bardziej zróżnicowane środowisko, ciekawsze towarzystwo, większe możliwości rozwoju.
Tak więc zmiany obwodów szkolnych nie będzie.
- Od 1 września zlikwidowane będą szkoły filialne w Grądach i Przytułach. Dzieci będą się uczyły w szkole w Krasnosielcu. W pozostałych szkołach zmian nie będzie. Ale oczywiście, jeśli jakieś dzieci z Bud czy Bagienic wolałyby chodzić do szkoły w Rakach niż do Krasnosielca, nie ma przeszkód - poinformował nas Robert Kluczek, przewodniczący komisji oświaty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki