Dyrektorka „Skrzata” uważa że jest szykanowana, bo zaprosiła do swojej placówki Andrzeja Dudę

Anna Suchcicka
Renata Jasińska
Udostępnij:
Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Przasnysz zostały 17 maja zlecone do zbadania dwie skargi. Jedna z nich dotyczy dotacji dla Niepublicznego Przedszkola „Skrzat”

Skarga napisana przez Wiolettę Wróblewską dotyczy prawidłowości naliczania i kontrolowania dotacji dla prowadzonego przez nią przedszkola „Skrzat”. Skarga ta najpierw trafiała do europosła PiS-u Janusza Wojciechowskiego. Ten przekierował sprawę do Najwyższej Izby Kontroli, prezes NIK przesłał pismo do wojewody mazowieckiego, a ten do radych miasta Przasnysz.

„W liście opisane są szykany, którym, jak twierdzi Pani Wróblewska, została poddana ona ze strony władz miasta Przasnysz, wskutek których została ona pozbawiona należnych jej dotacji. Przyczynę tych szykan Pani Wróblewska upatruje w motywacji politycznej, przywołuje fakt zaproszenia do jej placówki w lutym 2015 roku ówczesnego kandydata, a dziś prezydenta Andrzeja Dudy. Nie przesądzając słuszności zarzutów, proszę o ich sprawdzenie” - tak europoseł naświetlił problem prezesowi NIK i wojewodzie mazowieckiemu.

Co konkretnie było w skardze? Wioletta Wróblewska twierdzi w niej, że na skutek „różnych perturbacji z UM” ilość dzieci w jej przedszkolu z 40 spadła do 27. I opisuje, że zakwestionowano jej umowę wynajmu lokalu, która była sporządzona między jej mężem, a przedszkolem, którego ona jest organem prowadzącym. Podstawą zakwestionowania najmu miała być wspólność majątkowa i rzekomo fikcyjna umowa, a efektem - wezwanie do zwrotu niemal 80 tys. zł dotacji. Wioletta Wróblewska odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a potem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a gdy obydwa te organy utrzymały decyzje przasnyskich urzędników, nawiązała współpracę z kancelarią prawną w Warszawie, gdzie poradzono jej wejście na drogę sądową.

„ Zdecydowałam się i postanowiłam zawalczyć o należne mojemu przedszkolu dofinansowanie, ale jednocześnie uruchomiłam falę zemsty, nienawiści i szukania ciągłych nieprawidłowości w mojej działalności” - pisze dyrektorka w skardze do europosła. Dalej czytamy, że mimo wniosku o wstrzymanie egzekucji wyroku, komornik rozpocząć procedurę egzekwowania spłaty długu przez zajęcie komornicze konta przedszkola. Przestraszona dyrektorka przedszkola zaciągnęła kredyt i jednorazowo spłaciła całą należność. Nie kończy to jednak tej historii, bo Urząd Miasta Przasnysz rozpoczął kolejną, tym razem kompleksową kontrolę przedszkola, i wiele spraw i wydatków zostało zakwestionowanych. Ostatnie zdanie skargi (z listopada 2015 roku) do europosła brzmi: „Nadmienię, że w moim przedszkolu odbyło się spotkanie z kandydatem na prezydenta P. Andrzejem Dudą, ponieważ przedstawiciel PiS-u miał duży problem gdzie zorganizować spotkanie, gdyż u Nas rządzi PO-Urząd Miasta i PSL -Starostwo.”

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie