Dylematy Agaty: Staję się bestią. A jeśli go stracę?

red
sxc.hu
Droga Agato, mam bardzo dobrego chłopaka, nie można mu nic zarzucić - słowo! Ja też się staram dorastać do tych wysokich standardów jakie On narzucił w naszym związku, ale nie zawsze mi się udaje - napisała Kornelia.

A w ciągu ostatnich miesięcy jest z tym szczególnie ciężko - pisze Kornelia - Mam 24 lata i od jakiegoś czasu byłam dość często płaczliwa albo poddenerwowana, chociaż nie miałam ku temu specjalnych powodów.

A już przed okresem było najgorzej, chciałam spalić świat i zniszczyć ludzkość, ziałam ogniem na każdego, kto odważył się do mnie zbliżyć, mało tego - utyłam 8 kilo! Słowem - byłam potworem. Tylko Filip, mój chłopak, wykazywał się odwagą i refleksem, kiedy się do mnie zbliżał. Jak wrzeszczałam, zachowywał niewzruszony spokój, jak rzucałam przedmiotami, uchylał się, a jak płakałam, że jestem nieznośna, mówił, że dzięki mnie czuje się jak prawdziwy superbohater.

Nie miałam więc szans zwalać winy za to, co się dzieje na niego i poszłam do lekarza, żeby coś ze mną zrobił. Okazało się, że mam jakieś zaburzenia hormonalne i teraz jestem w trakcie leczenia, biorę sumiennie tabletki, badam krew i chodzę na kontrolę do lekarza. Niestety, ta cała karuzela z hormonami sprawia, że nasze życie seksualne jest, delikatnie mówiąc, mizerne. Bo ja albo mam miesiączkę, albo nie mam ochoty, albo naprawdę boli mnie strasznie głowa.

Wiem, że Filip jest zdrowym, młodym człowiekiem, który lubi się kochać, mało tego, jest przystojnym facetem, który podoba się dziewczynom, a co najgorsze, jest bardzo inteligentny i zdaje sobie sprawę, że wystarczy mu zainteresować się kobietą i ma jak w banku: jeśli nie nowy związek, to chociaż przelotne bzykanko.

Jest mi z tym źle i ciężko, czuje się jak w bajce, ale nie tej, w której książę podjeżdża na białym koniu po piękną księżniczkę, tylko w tej o pięknej i bestii, ale w naszym przypadku to ja jestem tą bestią. Co mam zrobić, żeby mój związek nie rozpadł się? I przede wszystkim co zrobić, żeby Filip nie przestał mnie kochać, zanim znów zmienię się z bestii w księżniczkę?

Agata odpowiada:

Droga Czytelniczko! Jeśli spotkałaś na swojej drodze kogoś wyjątkowego, to powinno to być dla Ciebie źródłem radości, nie zaś smutku i frustracji. Martwienie się „na zapas” jest powszechną przypadłością, jednak mało komu przynosi korzyści. Zamiast więc pogrążać się w ponurych rozmyślaniach o rzeczach, których nie możesz robić, albo wypadkach, które mogą się przydarzyć, spróbuj zrobić coś innego niż zwykle.

Skoro już jesteś bestią, porwij swojego chłopaka na mecz albo zawody motocrossowe czy walkę na ringu, gdzie oboje będziecie się mogli wykrzyczeć do woli. Jeśli będziesz miała gorszy dzień, idźcie do kina na bajkę Disneya, gdzie będziesz mogła wypłakać się do woli, a kiedy ból głowy zatrzyma Cię w łóżku, zwolnij go z pełnionych obowiązków rycerza, żeby mógł pójść na ryby albo pograć w gry, w zależności od tego, co lubi. Dobry związek nie koniecznie musi oznaczać wspólne życie w idealnej harmonii, niektórzy wręcz lubią, kiedy coś się dzieje w ich życiu i nie grozi im nuda i stagnacja. Może tak jest również w waszym przypadku? Pozdrawiam.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

клубничный

Jak ciebie kocha i znosi twoje wszystkie fochy i złości i przy tym jeszcze bardziej mu się podobasz to nie w głowie mu poznawanie innych kobiet nawet ,, na przelotne bzykanko '' , bo to mu nie w głowie. Doceń to co masz i nie szukaj dziury w całym ;)

Dodaj ogłoszenie