Dylematy Agaty. Ja mówię mu, że go kocham a on odpowiada: „nnno, tak, uhm”

Tygodnik Ostrołęcki
sxc.hu
Droga Agato, Paweł jest moim trzecim chłopakiem. Z poprzednimi nie byłam długo i rozstałam się bez żalu, bo było to tylko zauroczenie, nie żadna miłość ani nawet związek. Teraz czuję się jak prawdziwa spełniona kobieta, mimo że mam dopiero 18 lat, wiem,że to jest coś ważnego.

– Jesteśmy razem od roku, poznaliśmy się przypadkiem, ale Paweł szybko zaczął do mnie przychodzić – pisze Aneta. – Poznał moich rodziców i bardzo im się spodobał, nawet mój pies z miejsca go pokochał. Ja też straciłam dla niego głowę, chociaż Paweł nie jest typem przystojniaka, a ja wręcz przeciwnie, bardzo dbam o swój wygląd. Lubię mieć długie, dobrze zrobione włosy i paznokcie i czuć, że mężczyźni zwracają na mnie uwagę. Niby wszystko dobrze w tym moim związku, ale Paweł jest trochę dziwny i przez to czasem mam wrażenie, że być może nie jesteśmy tak dobrą parą jak mi się wydaje. Chodzi o to, że On nigdy mi nie mówi że mnie kocha. Owszem pokazuje to na wiele sposób, dba o mnie jak jestem chora, nie ogląda się za innymi dziewczynami, liczy się z moim zdaniem, nie żałuje pieniędzy kiedy mi się coś spodoba...

– Tylko nawet w tych intymnych chwilach, kiedy jesteśmy razem blisko i ja mówię mu, że jest miłością mojego życia, On tylko uśmiecha się i całuje mnie albo mówi coś w rodzaju „nnno, tak, uhm”. Wiem, że miał trudne dzieciństwo, rodzice są po rozwodzie a On mieszka z ojcem a nie z mamą, wiem że raczej nie jest wylewny i może nie potrafi wyrażać swoich uczuć ale bardzo mi brakuje tego, żeby powiedział mi choć od czasu do czasu że mnie kocha. Oczywiście już mu o tym kilka razy mówiłam, ale On zawsze reaguje tak samo, kiwa głową, uśmiecha się i zachowuje się jakby tego nie słyszał. Niestety często też po takich rozmowach przez kilka dni ma dla mnie dziwnie mało czasu a ja się pieklę i złoszczę.
Mnie się wydaje, że On taki po prostu jest ale kiedy ostatnio rozmawiałam z moją ciotką, powiedziała że być może On nie traktuje tego związku tak poważnie jak ja i być może nie mówi mi o miłości bo jej po prostu nie czuje! Od tego czasu nie mogę przestać o tym myśleć. Niestety na myśleniu się kończy, a On jak nie mówił że kocha, tak nie mówi. Co mam zrobić żeby wyrwać z tego dzikusa, takie dwa proste słowa?
Agata odpowiada:

– Droga Czytelniczko, brak słownych deklaracji uczuć może oczywiście zastanawiać, ale sam w sobie nie oznacza braku uczucia. Nie powinnaś co prawda szukać usprawiedliwień dla swojego chłopaka, dopatrując się powodów w trudnym dzieciństwie czy charakterze, a raczej rozmawiać o tym co Ciebie męczy, nurtuje, drażni w waszych relacjach. To w jaki sposób będziecie sobie komunikować wasze potrzeby i ograniczenia, w jaki sposób nauczycie się o nich mówić, jak będziecie przekazywać sobie własne emocje, jest co najmniej tak ważne a nawet ważniejsze niż te dwa proste słowa, które jednym nie chcą przejść przez gardło a innym wyrywają się przy byle okazji. Pozdrawiam.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fragola

To nie jest szukanie usprawiedliwienia dla chłopaka , ale chęć zapewne zrozumienia dlaczego tak się zachowuje i gdzie leży przyczyna, a przyczyna widać leży w rozwodzie rodziców. 

To nie jest takie proste jak by się komuś mogło wydawać z pozoru stojąc obok. To zawsze jest duże i negatywne przeżycie, jak się rodzice rozchodzą. Wychowywanie przez ojca/ ogólnie przez jednego z rodziców/ i tutaj mamy jednostronne kładzenie zasad i sposobu życia, bycia , sposobu okazywania i odwzajemniania uczuć, nie tylko miłości, ale bliskości w całej tej skomplikowanej procedurze obcowania między ludźmi/ nie tylko bliskimi ale i obcymi jak rozmowa, praca i spędzanie czasu/.

Chłopak nie mówi, ale pokazuje, że mu zależy nie owija w bawełnę i nie czaruje tylko na ładne słówka, nie umie, a może nie może się  przełamać.

Oprócz działań ładne miłe słówko czy przytulenie jest takim miłym gestem, esencją związku, po całym dniu może być naładowaniem baterii. niby nic ;) a jednak, słówko, dotyk, pocałunek  zbliżenie się i wzajemny uścisk dużo znaczą, często to jest oprócz pomagania, wspierania taki ważny ciepły załącznik , dający np. przekonanie, że jesteśmy dla kogoś ważni, że myślimy o nim i reagujemy prawidłowo na dobre ale przedewszystkim złe chwile, które każdy z nas ma i potrzebujemy wtedy wsparcia.  

Nic nie bierze się z niczego i jego świat/ tego chłopaka / został zachwiany przez nieporozumienia i kłótnie które przerodziły się w rozwód w rozbicie małżeństwa i więzi dwojga na poczatku ludzi a potem całej rodziny, było ich troje, a teraz ? Teraz została tylko prawna decyzja sądu nad  powierzeniem opieki.

Bohaterka tematu znając przyczynę musi porozmawiać szczerze z chłopakiem i razem niech spróbują na nowo pokonać w nim strach i niepewność, która w nim śpi. A wraz z pokonaniem jego problemów, jej problemy będą łatwiejsze do pokonania jak nie całkowicie znikną. 

Rozmowa cały czas, rozmawiać szczerze i dużo , to nie jednorazowy wybieg, ale bieg do końca do upragnionej mety.

Powodzenia

Dodaj ogłoszenie