Donald Trump spotka się z Kim Dzong Unem w ciągu trzech-czterech tygodni. Będą rozmawiać o denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego

Aleksandra Gersz
Aleksandra Gersz

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Spotkanie z przywódcą Korei Północnej Kimem Dzong Unem odbędzie się w ciągu najbliższych trzecb lub czterech tygodni – zapowiedział prezydent USA Donald Trump. Jednocześnie podkreślił, że najważniejszym tematem będzie denuklearyzacja Półwyspu Koreańskiego. Tymczasem Kim, który w piątek udał się z historyczną wizytą do Korei Południowej, zapowiedział, że w maju zamknie nuklearny ośrodek testowy.

- Myślę, że spotkamy się [z Kimem Dzong Unem] w ciągu następnych trzech lub czterech tygodni. To będzie bardzo ważne spotkanie ze względu na kwestię denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego – mówił Trump w sobotę na wiecu politycznym w stanie Michigan. Na Twitterze poinformował on z kolei, że "wszystko idzie dobrze, czas i miejsce spotkania z Koreą Północną są ustalane". Dzień wcześniej Donald Trump powiedział, że pod uwagę brane są już tylko trzy miejsca, w którym miałoby odbyć się to pierwsze w historii spotkanie przywódców Korei Północnej i Stanów Zjednoczonych. Wcześniej zapowiadano, że potencjalnych lokalizacji jest pięć, a agencja Bloomberg wśród nich wymieniała m.in. Warszawę.

Szczegóły dotyczące historycznego spotkania Waszyngton konsultuje z prezydentem Korei Południowej Mun Dze Inem oraz premierem Japonii Shinzo Abe. Dla wszystkich tych krajów aktywność nuklearna północnokoreańskiego reżimu jest bowiem zagrożeniem. Trump wielokrotnie podkreślał, że denuklearyzacja jest kluczowym tematem dialogu z Pjongjangiem, zapowiedział również w piątek, że jeśli podczas spotkania z Kimem Dzong Unem dojdzie do wniosku, że do porozumienia nie dojdzie, zakończy je przed czasem. Z kolei nowy sekretarz stanu Mike Pompeo, który jeszcze jako szef CIA w kwietniu spotkał się z Kimem Dzong Unem w Pjongjangu, powiedział stacji ABC, że priorytetem jest "pełna, weryfikowalna i nieodwracalna denuklearyzacja Półwyspu Koreańskiego".

Sam Kim Dzong Un na razie deklaruje, że zamierza zakończyć testy atomowe. Jeszcze kilka miesięcy temu regularne próby jądrowe i balistyczne reżimu alarmowały Radę Bezpieczeństwa ONZ, państwa w regionie i USA. Rakiety międzykontynetalne, którymi dysponuje Korea Północna, mogłyby bowiem dosięgnąć amerykańskie terytorium. Zdaniem Kima broń atomowa ma również służyć "obronie przed USA". Teraz zmienił on jednak retorykę, a na spotkaniu z prezydentem Korei Południowej Mun Dze Inem – pierwszym takim od 1953 r. – podpisał wraz z nim deklarację o dążeniu do pokoju między obiema Koreami, zaprzestaniu wrogich działań militarnych oraz pełnej denuklearyzacji. Według władz w Seulu, przywódca Korei Północnej zapowiedział również wtedy, że w maju zamknie nuklearny środek testowy. Mają w nim uczestniczyć zagraniczni eksperci, a także media.

POLECAMY:

Materiał oryginalny: Donald Trump spotka się z Kim Dzong Unem w ciągu trzech-czterech tygodni. Będą rozmawiać o denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie