Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Dobroczynność na wokandzie

as
Na wokandę sądu grodzkiego w Przasnyszu sprawa trafiła 2 czerwca. W ławie oskarżonych zasiadł ks. Piotr, ojciec pasjonista. Trzecia z kolei rozprawa odbyła się 12 sierpnia. Zeznawała na niej Marta Ś., wolontariuszka z warszawskiej Fundacji Bank Żywności SOS.

Ks. Piotr posługiwał się podrobionymi dokumentami, doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem warszawską Fundację Bank Żywności SOS i przywłaszczył sobie żywność z krótką datą przydatności do spożycia o łącznej wartości ok. 5,9 tys. zł. - tak brzmią główne punkty aktu oskarżenia. Oskarżony ks. Piotr twierdzi, że jest niewinny. Akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Łukaszowi S. z Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu do Sądu Grodzkiego w Przasnyszu został skierowany 5 stycznia 2004 roku. Pierwsza rozprawa odbyła się 2 czerwca, druga 28 czerwca, a trzecia 12 sierpnia. Zeznawała na niej Marta Ś., 24-letnia studentka współpracująca z Bankiem Żywności od listopada 2001 roku. Twierdzi, że prawdopodobnie współpraca z przasnyską fundacją wówczas już trwała.
- Miałam zaprosić naszych odbiorców na spotkanie. Okazało się wówczas, że nie posiadamy telefonu do Towarzystwa w Przasnyszu - zeznała 12 sierpnia Marta Ś. i wyjaśniła, że wcześniej zawsze ktoś z Przasnysza dzwonił i umawiał się po odbiór towaru. - Gdy w końcu dodzwoniłam się do Przasnysza, poinformowano mnie, że musiała nastąpić jakaś pomyłka, bo nasza żywność do nich nigdy nie trafiała - opowiadała Marta Ś., która wówczas uznała, że prawdopodobnie w przasnyskiej organizacji jest po prostu bałagan. A w jakiś czas później do magazynu warszawskiej fundacji zadzwonił jakiś ksiądz, który umawiając się po odbiór kolejnej partii towaru powiedział, że sprawa się wyjaśniła i wszystko jest w porządku. Po kilku tygodniach jednak w Warszawie zjawił się prezes świetlicy socjoterapeutycznej z Przasnysza i ponownie zaczęły się rozmowy o towarze, który nie docierał i księdzu, który odbiera żywność bez upoważnienia.
Na kolejnej rozprawie, która odbędzie się 14 września, sąd przesłucha czterech podopiecznych świetlicy - młodzież, przy pomocy której Paweł P., opiekun świetlicy ustalał, czego z towarów wymienionych na fakturach oskarżony nigdy nie dowiózł na miejsce przeznaczenia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki