Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

"Dobroczynność" na wokandzie

Anna Suchcicka
Wszystko wskazuje na to, że wkrótce na wokandę Sądu Rejonowego w Przasnyszu trafi sprawa przeciwko Piotrowi S., ojcu pasjoniście, który do niedawna nauczał wiary w Przasnyszu.

Akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Łukaszowi S. z Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu do tutejszego Sądu Rejonowego został skierowany 5 stycznia 2004 roku.
Akt oskarżenia zarzuca zakonnikowi wyłudzenie i fałszowanie dokumentów. Za pierwszy czyn grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności, a za drugi do pięciu lat.
Początkowo przasnyska prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu w Warszawie, ponieważ to właśnie z warszawskiego Banku Żywności fundacji SOS Piotr S. miał odbierać żywność dla ubogich, która nigdy nie trafiała do miejsca przeznaczenia. Ostatecznie jednak sprawa trafiła do Przasnysza.
- Nasz sąd przesłał akta do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi. Ale 27 lutego warszawski Sąd Okręgowy postanowił zwrócić sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Przasnyszu - poinformował nas Waldemar Osowiecki, prokurator rejonowy w Przasnyszu i dodał, że Piotrowi S. prokuratura zarzuciła doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci artykułów spożywczych oraz posługiwanie się sfałszowanym dokumentem. Zdaniem przasnyskiego prokuratora sprawa jest z gatunku prostych i powinna wkrótce pojawić się na wokandzie. Na razie jednak termin rozprawy nie jest wyznaczony.
O sprawie obszernie pisaliśmy w TO nr 42 z 21 października ub. r., w artykule "Dobroczynne śledztwo". Przypomnijmy: na początku kwietnia 2003 roku działacze przasnyskiego oddziału stowarzyszenia Powrót z U przypadkiem dowiedzieli się, że od listopada 2002 roku otrzymują od warszawskiej Fundacji SOS w darze żywność dla swoich podopiecznych - dzieci ze świetlicy socjoterapeutycznej. Dary jednak nie docierały do świetlicy w Przasnyszu. By to wyjaśnić, działacze Powrotu z U wszczęli prywatne śledztwo. Okazało się, że dary dla świetlicy odbierał pasjonista ojciec Piotr. Działacze Powrotu dowiedzieli się też, że wzięli ponoć siedem dostaw artykułów spożywczych o fabrycznej wartości 8,5 tys. zł, w sumie niemal dwie tony żywności. Dowiedzieli się też, że istnieje umowa o współpracy między przasnyskim Powrotem z U a Fundacją. Podpisał ją i opieczętował w imieniu przasnyszan ks. Piotr. Prezes Grzegorz Smoliński, który 10 października 2003 roku w imieniu Powrotu z U zawiadomił policję o popełnieniu przestępstwa, uważa, że ks. Piotr wyłudzając dary posługiwał się sfałszowaną pieczątką Powrotu.
Wkrótce po ukazaniu się tekstu władze zakonu pasjonistów zadecydowały o przeniesieniu ks. Piotra z Przasnysza do Sadowia koło Łodzi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki