MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dobre rady dla mieszkańców

mb
W TO nr 39 pisaliśmy o uruchomieniu w Komorowie k. Ostrowi centrum satelitarnego oraz o protestach mieszkańców sąsiedniego osiedla.

24 września w uroczystym otwarciu centrum brał udział prezydent Aleksander Kwaśniewski. Na dwa dni przed jego przylotem przesłaliśmy do Kancelarii Prezydenta RP pytanie, czy prezydent wie o protestach mieszkańców sąsiedniego osiedla, którzy twierdzą, że antena satelitarna może negatywnie oddziaływać na ich zdrowie. Ich zdaniem, przedstawiony im raport oddziaływania nowego obiektu na środowisko nie jest przekonujący.
5 października spytaliśmy w Kancelarii Prezydenta RP, czy otrzymamy odpowiedź na nasze pytanie.
- Odpowiedź na tak postawione pytanie jest trudna - powiedział nam Andrzej Mikłaszewicz z Biura Informacji i Komunikacji Społecznej Kancelarii Prezydenta RP. - Prezydent generalnie wie o wszystkim, co dzieje się w kraju. Przed takimi wizytami zapoznaje się ze wszystkim, co na dany temat pisze prasa, także lokalna. Jeśli można coś radzić protestującym mieszkańcom osiedla, to niech piszą w tej sprawie kolejne pisma, a najlepiej niech wykorzystają do tego posła ze swojego okręgu. Jeśli te działania nie przyniosą rezultatu w postaci kompetentnych i wiarygodnych odpowiedzi, mogą napisać także do Prezydenta RP.
Tuż przed przyjazdem prezydenta do Komorowa wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego miał wysłać tam kontrolę, która była skutkiem skargi mieszkańców sąsiedniego osiedla. Budowa w Ostrowi trwała rekordowo krótko. Żadna inna instytucja, do której się zwrócili mieszkańcy, nie chciała im nic powiedzieć na temat tej inwestycji.
Kontrolę w Komorowie przeprowadzono i - jak nam powiedziano w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego - wykazała ona, że inwestor ma pozwolenie na budowę, jednak obiekt nie jest jeszcze oddany do użytku. Nadal trwa procedura prowadząca do uzyskania pozwolenia na użytkowanie. Wtedy więc, gdy prezydent Kwaśniewski otwierał obiekt, tak naprawdę nie był on jeszcze - i wciąż jeszcze nie jest - oddany formalnie do użytkowania.
Czy mieszkańcy sąsiedniego osiedla powinni być informowani o kolejnych krokach związanych z tą inwestycją? Zgodnie z niedawno uchwalonym prawem budowlanym, obecnie stroną przy staraniach o pozwolenie na budowę jest ten, kogo dotyczy oddziaływanie obiektu.
- Strona nieuwzględniona w postępowaniu administracyjnym dotyczącym wydania pozwolenia na budowę może dochodzić swoich praw, jeżeli takie istnieją, przed organem wyższej instancji - mówi Jerzy Putkiewicz, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego.
Tym organem w przypadku centrum satelitarnego jest Główny Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Jeśli więc mieszkańcy uważają, że obiekt oddziałuje na nich, mogą się skarżyć do GINB. Już po uroczystym otwarciu centrum satelitarnego zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej sąsiedniego osiedla otrzymał odpowiedzi na kilka swoich pism.
Mazowiecki wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego napisał im, że wspólnota "nie posiadała przymiotu strony", bo ich działka "nie znajduje się w obszarze oddziaływania projektowanego obiektu". W związku z tym "odpowiedź musi mieć charakter ogólny, bo jest kierowana do osoby, która nie jest stroną".
Z Sejmu otrzymali odpowiedź, że "brak jest podstaw prawnych do podjęcia przez Komisję Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa działań mających na celu powstrzymanie budowy stacji satelitarnej nadawczo-odbiorczej".
Natomiast Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Warszawie (ul. Nowowiejska 26 B) przesłała ich skargę do Agencji Mienia Wojskowego (ul. Nowowiejska 26 A) (!), która odrzuca wszystkie zarzuty Wspólnoty Mieszkaniowej, pisze, że "Wspólnoty nie interesują spotkania, a tylko protestowanie", choć deklaruje na końcu, że "są zawsze skłonni do współpracy na zasadzie dobrosąsiedzkiej z poszanowaniem praw obu stron".
Członków zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej bulwersuje ogólnikowość wszystkich tych odpowiedzi. Obserwują co dzień dużą antenę, która co jakiś czas rusza się. Twierdzą, że antena zajmuje różne pozycje, a nie tylko jedną, którą ma rzekomo zajmować, a o czym piszą w raporcie oddziaływania na środowisko.
Być może jednak skorzystają z dobrych rad urzędników, z którymi rozmawialiśmy, i podejmą dalsze próby walki z niechcianą przez nich superanteną.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki