Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Deptanie w miejscu

Jacek Pawłowski
Samochody już dziś jeżdżą deptakiem
Samochody już dziś jeżdżą deptakiem A. Wołosz
Prezydent i część radnych zamierzają wpuścić ruch samochodowy na ulicę Głowackiego - stylizowany deptak wśród zabytkowych kamieniczek. Otwarcie ulicy dla ruchu kołowego poparli radni z komisji gospodarki komunalnej, prezydent zaś zapowiedział, że nie będzie decydował wbrew woli radnych i najprawdopodobniej pozwoli samochodom jeździć po deptaku. Bojownicy o przywrócenie ruchu na ulicy Głowackiego mogliby ogłosić zwycięstwo, gdyby nie to, że wpuszczenia samochodów na deptak może zabronić wojewoda i najprawdopodobniej zabroni.

Przypomnijmy, od co najmniej trzech lat właściciele sklepów z Głowackiego żądają, by po tej ulicy mogły jeździć samochody. Twierdzą, że brak możliwości dojazdu pod sam sklep zniechęca klientów do robienia zakupów.

Na udeptanej ziemi

W poprzedniej kadencji handlującym na ulicy Głowackiego nie udało się przekonać zarządu miasta do przywrócenia ruchu samochodów. W tej kadencji na rzecz wpuszczenia samochodów zaczął działać radny miejski Marek Sutnik z wpływowego ugrupowania Nasza Ostrołęka. Doprowadził do tego, że pochodzący z bezpośrednich wyborów prezydent Ryszard Załuska (to obecnie jednoosobowy zarząd Ostrołęki) znów zaczął rozważać przywrócenie ruchu na deptaku. Mimo, że decyzja w tej sprawie należy do wyłącznej kompetencji prezydenta, Ryszard Załuska (choć nie musiał) zapytał o to radnych z komisji gospodarki komunalnej.
- Tak jest to wyłączna kompetencja prezydenta, ale radni mają prawo się wypowiedzieć w tej sprawie - powiedział nam rzecznik Ryszarda Załuski Krzysztof Szeląg.
Radni więc wypowiedzieli się. W poniedziałek 15 września komisja gospodarki komunalnej poparła przywrócenie ruchu na ulicy Głowackiego. Za głosowało jedenastu radnych, jeden wstrzymał się. Trzech radnych - Rafał Dymerski, Krzysztof Majkowski, Andrzej Kania - nie głosowało.
- Nie głosowaliśmy, bo decyzja w sprawie przywrócenia, bądź nie przywrócenia ruchu na Głowackiego, należy wyłącznie do prezydenta - mówi radny Andrzej Kania.
Wyniki głosowania mówią jednak same za siebie. Radni chcą przywrócenia ruchu na Głowackiego.
- Prezydent zapyta jeszcze o tę kwestię wszystkich radnych na najbliższej sesji 25 września i wtedy podejmie ostateczną decyzję - mówi Krzysztof Szeląg. - Wiem, że w tej sprawie pan prezydent nie będzie sprzeciwiał się woli większości radnych.
- To próba ucieczki od odpowiedzialności - mówi jeden z urzędników z bezpośredniego otoczenia prezydenta. - Załuska zdaje sobie sprawę, że w tej drażliwej kwestii każda decyzja będzie zła. Zawsze jednak będzie mógł powiedzieć, że podpisał taką decyzję, jak chcieli radni. Że to nie on, że to radni.
Co sprawiło, że radni z komisji komunalnej poparli wpuszczenie samochodów na deptak? Za głosował również przewodniczący tej komisji Wiesław Tyszka.
- Względy gopodarcze były dla mnie najistotniejsze - powiedział nam radny Tyszka. - Chcieliśmy, żeby handlujący przekonali się czy lepiej jest handlować przy ulicy z ruchem kołowym czy przy deptaku. Zaproponowane przez nas rozwiązanie to przywrócenie ruchu tylko w dzień i na okres jednego roku. Jeżeli nie zda egzaminu, ulica z powrotem zostanie zamknięta, ale wydaje mi się, że Ostrołęka jest za biednym miastem, by wbrew woli kupców zamykać ulice dla ruchu.

Nadepnięty na odcisk

Franciszek Wiesław Tyszka, gdy w 1997 roku budowano deptak na ulicy Głowackiego, był wiceprezydentem i wówczas opowiadał się za zamknięciem dla ruchu tej ulicy i wybudowaniem deptaka.
- Nadal mam sentyment do tej budowli - wyznał nam radny Tyszka. - Wtedy były jednak inne czasy, gospodarka rozwijała się lepiej i wszystko wyglądało bardziej optymistycznie. Teraz jest zastój i trudno nam samorządowcom opierać się zmianom, które nie zależą od nas.
Przeciwnicy otwarcia ulicy Głowackiego zwracają jednak uwagę, że jeśli chodzi o dojazd, to również dziś do deptaka da się dojechać ulicami: Bernardyńską, Mickiewicza, Gołębią i Gomulickiego. Na nich można zostawić samochód i podejść kilka metrów do sklepu. Na inny pasaż handlowy między ulicami Prądzyńskiego a Gorbatowa również nie ma dojazdu, a mimo to handel tam kwitnie.
- Handlowcy z Głowackiego nie chcą przyjąć do wiadomości, że centrum handlowe Ostrołęki w ostatnich latach odsunęło się co najmniej o kilometr na wschód - usłyszeliśmy od jednego z przedsiębiorców.
Broniący interesów handlowców z Głowackiego radny Marek Sutnik ma jednak inne zdanie.
- Wszędzie tam, gdzie można dojechać, obroty w sklepach są wyższe niż tam gdzie nie ma dojazdu - twierdzi Sutnik. - Trzeba ludziom dać żyć. Jeżeli sytuacja kupców się poprawi, można znowu przywrócić tam deptak.
Przeciwko przywróceniu ruchu na Głowackiego opowiedział się również wojewódzki konserwator zabytków - zarówno ostrołęcka delegatura, jak i sam konserwator w Warszawie. Większość radnych zignorowała jednak tę opinię. O handlowcach z Głowackiego mówi się zaś, że stali się bardzo wpływową grupą.

Wdeptany w grunt

- Gdy w nowej kadencji samorządu ponownie sprzeciwiłem się przywróceniu ruchu na Głowackiego, zaczęła się nagonka na mnie, czego kulminacyjnym momentem była próba rozwiązania rady osiedla - mówi przewodniczący samorządu osiedlowego na Starym Mieście Julian Sadowski.
- Proszę pana, im nikt nie podskoczy! - mówi klient jednego z gastronomicznych ogródków na deptaku. - Proszę zobaczyć, niby zakaz ruchu, a ile tu stoi i jeździ samochodów? To nie deptak, to parking, a straż miejska przymyka na to oko, bo chce uniknąć awantur.
Komendant straży miejskiej Piotr Liżewski zapewnia, że straż pilnuje porządku na ulicy Głowackiego.
- Jeździmy na interwencje wzywani przez ludzi - mówi Liżewski. - Wiele samochodów należących do mieszkańców ma jednak stałe przepustki, wydane jeszcze w poprzedniej kadencji i może parkować na deptaku choćby cały dzień.
Sprawdzaliśmy kilkakrotnie. Każdego dnia około południa na ulicy Głowackiego parkuje niezmiennie 15-16 samochodów. Czy rzeczywiście zwolennicy jeżdżenia samochodami po tej ulicy są aż tak "mocni"? Wygląda na to, że tak, bo pod nieobecność szefowej delegatury służby ochrony zabytków w Ostrołęce nikt w sprawie tej ulicy nie chciał się wypowiadać dla "Tygodnika". Gdy za poprosiliśmy o wypowiedź rzeczniczkę wojewódzkiego konserwatora z Warszawy, usłyszeliśmy prośbę: "tylko proszę wyraźnie zaznaczyć, że wypowiedź pochodzi od nas z Warszawy, a nie z delegatury w Ostrołęce. Wypowiedź natomiast brzmi:
- Jeżeli dojdzie do przywrócenia ruchu samochodów na ulicy Głowackiego w Ostrołęce, wojewódzki konserwator zabytków Ryszard Głowacz zwróci się do wojewody o unieważnienie tej decyzji - zapowiedziała w rozmowie z TO rzeczniczka konserwatora Hanna Lewińska.
Wojewoda ma prawo unieważniać uchwały i zarządzenia samorządów, jeżeli są one niezgodne z prawem. Czy unieważni ewentualną decyzję prezydenta Ostrołęki o przywróceniu ruchu na deptaku?
- Każda decyzja, która w sposób ewidentny szkodzi zabytkom, może być zakwestionowana przez pana wojewodę - powiedział nam rzecznik Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego Ryszard Grąbkowski.
Cała staromiejska część Ostrołęki została uznana przez wojewódzkiego konserwatora za zabytkowy układ architektoniczny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki