MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dance Zone

as
Dance Zone to Sebastian Frączek, Paweł Wilga, Rafał Prusik. Zbigniew Ciak i bracia: Paweł i Kamil Piotrak. Sześciu chłopków tańczą brak dance i traktują to bardzo poważnie - uważają, że ich pasja być sposobem na dorosłe życiu.

Najmłodszy ma lat 15, najstarszy 21. Od roku spotykają się w LO w Jednorożcu i tańczą. Dzieli ich wiek, szkoła, miejsce zamieszkania (Przasnysz, Chorzele i jednorożcu). Ale wszystkie te różnice niweluje wspólna pasja, której podporządkowywują cały czas wolny: Dla breaka chodzą na siłownie, rozciągają się, grają w piłkę i. .. chodzą na dyskoteki. Chcą być najlepsi, by w przyszłości wygrać mistrzostwa powiatowe, Polski, świata. .. Dla nich break to sport ekstremalny - W baraku jest wszystko. Jest to najtrudniejsza akrobatyka z możliwych - mówi Zbigniew Ciak, ale zaraz zapewnia, że są zwykłymi chłopakami niektórzy z nich potrafią zatańczyć także poloneza i walca.
Paweł Piotrak jest specjalistą od salta i wszelkich figur z wykorzystaniem barków. . Piotr przyznaje, że break jest bardzo trudny i trzeba w niego włożyć dużo wysiłku, cierpliwości, pracy, czasu i bólu. Kontuzje nie nalezą do osobliwych zdarzeń. - Ale nie warto się zniechęcać, z każdym treningiem jest lepiej - zachęca Piotr i chyba skutecznie, bo pojawiają się nowi fanatycy breaka, którym chłopcy z Dance Zone udzielają porad.
Do niekonwencjonalnego sposobu spędzania powoli przekonują się rodzice i nauczyciele. - Już teraz rodzice są z nas dumni, ale wcześniej byli trochę niechętni, bo często przychodziliśmy z treningów poobijani, z kontuzjami. Ale break polega właśnie na bólu, bez bólu niczego się nie nauczy - opowiada Paweł Wilga.
Jeden z chłopców jest specjalistą od salta, inny od kręcenia na bani (czyli - głowie) inny w wirowaniu na barkach. Tańczą tak, by się nawzajem uzupełniać. Choreografię sami opracowywują choreografię. - Trzeba samemu, nie wolno kraść od innych zespołów. - podkreśla Sebastian Frączek - Każdy zespół ma swój niepowtarzalny styl, swoje akrobatyczne wynalazki i swoje układy taneczne.
Nie można kupić podręcznika do break dance, trzeba obserwować - dodaje Kamil Piotrak, - Często spędzamy wiele godzin przy kasecie wideo analizując figury klatka po klatce z klatce. Potem podpatrzone elementy tańca próbujemy wykonać na sali, coś dodajemy, coś zmieniamy lub sami wymyślamy.
Chłopcy tańczą gdzie się da, na festynach, dyskotekach... Uważają, że muszą się często pokazywać, by kogoś sobą zainteresować - Chcielibyśmy znaleźć menagera, który by nami pokierował, załatwiał wyjazdy, sponsorów - mówi Zbigniew Ciak. - Ale na razie nic z tego nie wychodzi. Może w nas nie wierzą, albo się boją. Ale my uważamy, że z breaka można wyżyc, a co wiecej, znamy takie osoby.
- Jeśli się nami ktoś zaopiekuje to będziemy mogli wziąść udział w mistrzostwach powiatowych, Polski, świata. .. - marzy Rafał Prusik.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki