Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Damy pracę, ale nie damy podatków

Anna Suchcicka
Radni głosują za wsparciem Krossa przez miasto
Radni głosują za wsparciem Krossa przez miasto Anna Suchcicka
Fabryka rowerów Kross zainwestuje w Przasnyszu osiem milionów złotych. Stało się to możliwe, ponieważ miasto na swój koszt uzbroi teren, wyremontuje ulicę i zwolni Krossa z podatku.

Firma Kross - jeden z największych i najszybciej rozwijających się producentów rowerów w Europie - postanowiła znacznie zwiększyć produkcję, co wiąże się z budową nowych hal produkcyjnych i magazynów. W czerwcu zarząd Krossa postawił samorządowi Przasnysza warunki: zainwestujemy na miejscu, jeśli miasto zainwestuje w tereny wokól fabryki.
Na początku czerwca wiceprezes zarządu firmy Kross Zbigniew Sosnowski przesłał do władz Przasnysza pismo w którym czytamy: "W tej chwili stajemy o krok od podjęcia decyzji o kolejnej inwestycji, której przybliżona wartość wynosi 8 mln złotych, obejmie ona budowę następujących obiektów: hala produkcyjna o pow. 3 tys. m kw, hala montażowa o po 800 m kw, magazyn części i wyrobów gotowych o pow. 4,2 tys. m kw. Z budową tych obiektów i zwiększeniem zdolności produkcyjnych związany jest zakup nowych maszyn oraz wdrożenie nowego systemu magazynowania i logistyki całego zakładu. Powyższe inwestycje wywołają zapotrzebowane na zatrudnienie kolejnych 150 osób. Tak poważne działania inwestycyjne wymagają starannego doboru lokalizacji, decyzja dotycząca lokalizacji musi być decyzją optymalną z punktu widzenia przyszłości firmy. Wśród miejsc branych potencjalnie pod uwagę jest również Przasnysz i okolice. Ostateczną decyzję uzależniamy jednak od stopnia zaangażowania oraz ustosunkowania się władz lokalnych".
Burmistrz i radni długo rozważali propozycję Krossa. Tak długo, że już po wynegocjowaniu porozumienia, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Jarosław Włodarczyk na znak protestu wstrzymał się od głosu.
- Wszędzie inwestorzy dostają na dzień dobry uzbrojony teren i zwolnienie z podatków na pięć lat - grzmiał Włodarczyk podczas sesji rady 18 września. - My żyjemy chyba w innym kraju - ironizował. - Do nas inwestorzy pchają się drzwiami i oknami i możemy w nich przebierać jak w ulęgałkach. W biznesie najważniejszy jest pieniądz, a my negocjujemy od czerwca. Czy inni inwestorzy będą chcieli rozmawiać z takim miastem?
W rozmowach miasta z Krossem strony kilkakrotnie okopywały się na stanowiskach. W sierpniu Rada Miejska zaproponowała przebudowę linii energetycznej, budowę kanalizacji w ulicy Rowerowej przy fabryce, remont nawierzchni i budowę chodnika tejże ulicy oraz zwolnienie Krossa z podatków od środków transportowych za lata 2004-06, zwolnienie z podatku od nieruchomości od obiektów nowowybudowanych przez trzy lata od momentu powstania zobowiązania podatkowego.
Propozycja miasta jednak nie zadowoliła szefów Krossu, którym zależało na zwolnieniu od wszystkich lokalnych podatków na pięć lat. Stwierdzili wówczas, że mogą jeszcze poczekać na ostateczną propozycję do końca września, ale stanowiska w sprawie podatków nie zmienią.
Rozmowy z firmą rozpoczęły się od nowa i zakończyły się 17 września. Dzień później Rada Miejska debatowała czy upoważnić burmistrza do podpisania wynegocjowanej umowy.
- Od dziesięciu lat w Przasnyszu nie powstają nowe miejsca pracy, większość zakładów zmniejsza zatrudnienie, ogranicza produkcję i usługi, a wiele zakładów znikło z mapy naszego miasta - mówił burmistrz Zenon Lendzion. - Wyjątkiem jest firma Kross. Dlatego musieliśmy bardzo wnikliwie rozważyć wzajemne zobowiązania. Na jednej szali musieliśmy położyć 150 nowych miejsc pracy, a na drugiej zobowiązania miasta, które mają pomóc zamierzeniom firmy.
Radni w ciągu 15-minutowej przerwy zapoznali się z efektami rozmów z Krossem. W końcu za porozumieniem zagłosowało 14 spośród 15 radnych. Jarosław Włodarczyk, wiceprzewodniczący rady wstrzymał się od głosu.
W ostatecznej wersji porozumienia miasto zobowiązało się do 2005 roku zainwestować w okolicach fabryki 580 tys. zł (przebudowa linii wysokiego napięcia, budowa kanalizacji deszczowej i sanitarnej w ulicy Rowerowej oraz remont nawierzchni i budowa chodnika na tej ulicy. Poza tym miasto ma sprzedać Krossowi pięciohektarową działkę przy ulicy Targowej, zwolnić producenta rowerów z podatku od środków transportowych do 2008 roku i z podatku od nowo wybudowanych nieruchomości - na pięć lat, albo do 2010 roku.
Dzięki pójściu Krossowi na rękę, miasto dostało gwarancję, że firma, zatrudni 150 osób (w tym 105 przasnyszan) i utrzyma to zatrudnienie co najmniej do 2008 roku. Pozostałe zobowiązania Krossa to coroczne dofinansowanie promocji miasta w kwocie 30 tys. zł i dofinansowanie kwotą 100 tys. zł budowy ścieżek rowerowych w mieście.
Miasto zabezpieczyło się na wypadek niedotrzymania warunków przez firmę Kross. Jeśli Kross nie zatrudni 105 osób z Przasnysza, kwota ulgi podatków od środków transportu i od nieruchomości zostanie proporcjonalnie zmniejszona, a w przypadku zatrudnienia poniżej 84 osób z Przasnysza firma straci prawo do ulg podatkowych w całości i zwróci 100 proc. kwot zwolnień od podatków od środków transportu i od nieruchomości oraz 100 proc. nakładów poniesionych przez miasto na przebudowę linii energetycznej.
Skutki ulg w podatku od nieruchomości w ciągu 5 lat skarbnik miasta wyliczała na 1,2 mln zl, a skutki w podatku od środków transportowych w okresie 5 lat na 242 tys. zł.
Ostateczne porozumienie między burmistrzem i właścicielami firmy Kross ma zostać podpisane 25 września.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki