MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Czekamy na efekty

(epe)
Targi odbywały się w dniach od 20 do 23 stycznia. Na zdjęciu: przy stoisku na którym wystawiał się Kurp-Dach dwaj przedsiębiorcy z Ostrołęki - Krzysztof Abramczyk z firmy „Ceramik” (z lewej) i Sławomir Wójcik z firmy „Raj”
Targi odbywały się w dniach od 20 do 23 stycznia. Na zdjęciu: przy stoisku na którym wystawiał się Kurp-Dach dwaj przedsiębiorcy z Ostrołęki - Krzysztof Abramczyk z firmy „Ceramik” (z lewej) i Sławomir Wójcik z firmy „Raj” Fot. Archiwum
Dwie firmy z naszego regionu: "Silikaty Ostrołęka" i "Kurp Dach" wystawiały się na tegorocznych Międzynarodowych Targach Budowlanych BUDMA 2004 w Poznaniu. Szefowie firm mówią, że targi to okazja do nawiązania nowych kontaktów handlowych, które mogą zaowocować w przyszłości.

Targi odbywały się w dniach od 20 do 23 stycznia. Na zdjęciu: przy stoisku na którym wystawiał się Kurp-Dach dwaj przedsiębiorcy z Ostrołęki - Krzysztof Abramczyk z firmy "Ceramik" (z lewej) i Sławomir Wójcik z firmy "Raj"
(fot. Fot. Archiwum)

Targi pokazują, co dzieje się w branży budowlanej, dają też możliwość poznania nowych technik produkcji i oczekiwań klientów. To największa tego typu impreza w Europie. W tegorocznej BUDMIE wzięło udział ok. 1000 wystawców.
- Nie wystawialiśmy się samodzielnie, przede wszystkim ze względu na koszty - mówi Krzysztof Romaniak, wiceprezes zarządu "Silikatów Ostrołęka". - My wystawialiśmy się razem z blokiem "Silikaty Polska".
Za ok. 30 m kw. pozycji wystawienniczej trzeba było zapłacić ok. 35 tysięcy złotych.
- "Kurp-Dach" wystawiał się razem z firmą "Systemy budowlane", przedstawicielem firmy Montana i Fisher - opowiada Marek Załuska, prezes zarządu "KurpDachu".
Zdaniem naszych rozmówców, w branży budowlanej dzieje się coraz lepiej, udało się przezwyciężyć ubiegłoroczny regres. Jednak konkurencja w branży jest duża, tym bardziej że jest coraz więcej firm ze Wschodu, które przejmują systematycznie część rynku.
- W targach moja firma wzięła udział po raz pierwszy - mówi Marek Załuska. Firma istnieje dwa lata, więc targi to na pewno dla nas rodzaj promocji: trzeba pokazać, że to co robimy jest równie dobre, jak produkty znanych klientom, bo często reklamowanych firm. Trudno na razie powiedzieć, czy pojedziemy do Poznania za rok, to zależy od tego, na ile impreza zaprocentuje.
- "Silikaty" wystawiały się już któryś raz z kolei - mówi Krzysztof Romaniak. - To sprawa nawiązywania kontaktów i prestiżu: w Poznaniu po prostu trzeba być.
"Kurp-Dach" to firma, która działa w Kurpiach Dworskich, zatrudnia 12 pracowników. "Silikaty Ostrołęka" siedzibę mają w Grabowie, zatrudniają odpowiednio ok. 40 osób.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki